Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Po 13. kolejce Serie A mężczyzn obyło się bez przetasowań w tabeli

Po 13. kolejce Serie A mężczyzn obyło się bez przetasowań w tabeli

fot. archiwum

W 13. kolejce Serie A mężczyzn, mimo iż na brak emocji nie można było narzekać, w zasadzie obyło się bez niespodzianek. Spośród wszystkich faworytów to podopieczni Radostina Stojczewa musieli się najmocniej napracować, by wygrać.

Podopieczni Angelo Lorenzettiego wzięli rewanż na ekipie Gianlorenzo Blenginiego, pokonując ją 3:1. Premierowa partia w wykonaniu gospodarzy była koncertowa. Wychodziło im dosłownie wszystko, od zagrywki począwszy, przez obronę i skończywszy na grze na siatce, a egzekutorami zawodników z Kalabrii byli Gundars Celitans i Guillaume Quesque. Przyjezdni nie zamierzali się jednak łatwo poddawać i już w kolejnym secie podjęli wyzwanie. Ciężar gry na swoje barki wzięli przede wszystkim Niels Klapwijk i Simone Buti, a ich dobra postawa spowodowała, iż w całym meczu był remis. Kolejny set był już o wiele bardziej wyrównany, lecz zawodnikom trenera Blenginiego w końcówce zabrakło zimnej krwi, dzięki czemu Casa Modena objęła prowadzenie. W czwartym secie gospodarze byli już nie do zatrzymania, a do zwycięstwa poprowadził ich duet Gundars Celitans-Uroš Kovacević. – Dla nas było to bardzo ważne zwycięstwo, tym bardziej że w ostatnim tygodniu zbyt wiele nie trenowaliśmy i dopiero teraz czeka nas cięższa praca na siłowni. Jednak nie tylko po nas, ale i po naszych rywalach było widać, że powracali do gry po dłuższej przerwie – podsumował Angelo Lorenzetti.

Casa Modena – Tonno Callipo Vibo Valentia 3:1
(25:15, 21:25, 25:23, 25:21)

MVP spotkania: Gundars Celitans



Składy zespołów:
Modena: Sala (5), Quesque (14), Celitans (22), Vesely (8), Kovacević (15), Baranowicz (3), Mania (libero) oraz Deroo, Casadei i Piscopo (2)
Valentia: Coscione (1), Kaliberda (13), Buti (12), Klapwijk (18), Barone (4), Urnaut (9), Farina (libero) oraz Cortellazzi, Forni (3), Rocamora i Badawy

 


Wiele napracować się musieli podopieczni Radostina Stojczewa, by pokonać tegorocznego beniaminka i rewelację sezonu, zespół Sir Safety Perugia. W dużej mierze stało się tak, iż bułgarski szkoleniowiec nie miał do swojej dyspozycji Osmany’ego Juantoreny i kontuzjowanego Jana Štokra. Pierwszy set, w którym wyraźnie dominowali gialloblu, co prawda zapowiadał ich pewne i szybkie zwycięstwo, lecz już w kolejnej partii to siatkarze prowadzeni przez Slobodana Kovaca rozdawali karty, a to przede wszystkim za sprawą doskonałej dyspozycji Nemanji Petricia. W trzecim secie jednakże Mitar Djurić zastąpił na ataku nie najlepiej radzącego sobie Nikołaja Uczikowa, odciążając tym samym nieco Mateja Kazijskiego i wspólnie z nim prowadząc gialloblu do zwycięstwa. W czwartej odsłonie doszło do kolejnego zwrotu akcji, co poskutkowało koniecznością rozegrania tie-breaka. W tej decydującej partii jednakże nie do zatrzymania był Kazijski. I to właśnie bułgarski przyjmujący za sprawą swych atomowych ataków i przesądził o wyniku spotkania. – To był długi i wyczerpujący mecz, w którym musieliśmy zmierzyć się nie tylko z własnymi słabościami, ale także mocno rotować składem, licząc na to, że w końcu rywale ustąpią. Z pewnością to nasz silny charakter zrobił różnicę, ale musimy lepiej dostosowywać się do przeciwnika i przeciwstawiać mu się w bardziej stanowczy sposób, kiedy ten nie ma już nic do stracenia – skomentował Matej Kazijski.

Itas Diatec Trentino – Sir Safety Perugia 3:2
(25:19, 18:25, 25:20, 22:25, 15:10)

MVP spotkania: Matej Kazijski

Składy zespołów:
Trentino: Kazijski (31), Birarelli (9), Raphael (1), Uczikow (8), Lanza (11), Djurić (10), Bari (libero) oraz Juantorena, Valescchi (2), Chrtiansy Jr, Burgsthaler (5) i Colaci (libero)
Perugia: Van Harskamp (2), Petrić (24), Tomassetti (12), Tamburo (3), Vujević (11), Semenzato (10), Giovi (libero) oraz Alletti, Van Rekom i Schwarz (9)


Dobre zawody rozegrali zawodnicy Copry Elior Piacenza. Prócz drugiej partii, w której podopieczni Luki Montiego nieco się zdekoncentrowali, co natychmiast wykorzystali siatkarze z Umbrii, nie było na nich mocnych. Na pochwały w ekipie biancorossich zasłużyli w zasadzie wszyscy gracze, lecz najlepiej spisywali się Robertlany Simon, najlepiej punktujący w drużynie Hristo Zlatanov, który dodatkowo popisał się dziesięcioma asami, Luciano De Cecco oraz Maxwell Holt, zdobywca sześciu z szesnastu oczek blokiem. Po drugiej stronie siatki jedynie Bram Van Den Dries starał się dotrzymać kroku rywalom, lecz osamotniony w swych poczynaniach nie był w stanie zbyt wiele zdziałać. – Może i nie był to nasz najlepszy mecz, może nie utrzymaliśmy ciągłości gry przez cały czas jego trwania, ale pracujemy nad tym – tłumaczył Alessandro Fei. – Przed nami jeszcze kilka miesięcy gry i ciężkiej pracy, jeśli chcemy liczyć się w walce o mistrzowski tytuł.

Altotevere San Giustino – Copra Elior Piacenza 1:3
(16:25, 25:21, 12:25, 18:25)

MVP spotkania: Robertlandy Simon

Składy zespołów:
San Giustino: Fiore (3), Van Den Dries (20), Mc Kibbin, Böhme (4), De Togni (3), Marić (7), Cesarini (libero) oraz Gradii, Mattioli (1), Torre i Cebulj (7)
Piacenza: Papi (8), Fei (11), Simon (12), Zlatanov (17), Holt (12), De Cecco (9), Marra (libero) oraz Ogurcak, Corvetta, Maruotti i Latelli (libero)


Siedemdziesiąt pięć minut potrzebowali mistrzowie kraju, by uporać się z podopiecznymi Flavio Gulinelliego. W drużynie gospodarzy tak naprawdę najlepiej prezentowali się środkowi: Wiktor Josifow oraz Alberto Elia, i o ile w pierwszych dwóch setach, wspierani nieco przez Alexandre Ferreirę, a później i przez jego rodaka, Marco Ferreirę, w miarę starali się dotrzymać kroku rywalom, o tyle w trzeciej partii byli już bezradni. Podopieczni Alberto Giulianiego w każdym elemencie siatkarskiej sztuki radzili sobie nieporównywalnie lepiej niż miejscowi. Języczkiem u wagi była wysoka dyspozycja Ivana Zaytseva i Dicka Kooya, którzy to poprowadzili swój zespół do wygranej. – Graliśmy w hali, w której kibice stworzyli niezwykłą atmosferę, gorąco dopingując zarówno nas, jak i naszych rywali. Czeka nas kilka ważnych meczów, z tej przyczyny bardzo chcieliśmy dobrze zainicjować rozgrywki w nowym roku. Moi zawodnicy rozegrali dobre zawody, odpowiednio podeszli do meczu, czego nie zniweczyło nawet kilka niepotrzebnych błędów – stwierdził Alberto Giuliani.

BCC-NEP Castellana Grotte – Cucine Lube Banca Marche Macerata 0:3
(21:25, 21:25, 13:25)

MVP spotkania: Ivan Zaytsev

Składy zespołów:
Castellana Grotte: Elia (8), Falaschi (2), Sabbi (1), Ferreira A. (7), Josifow (7), Casoli (3), Paparoni (libero) oraz Dolfo (2), Ferreira M (9) i Krumins
Macerata: Pajenk (9), Zaytsev (17), Parodi (7), Stanković (4), Travica (1), Kooy (14), Henno (libero) oraz Lampariello


Pasmo porażek przerwali siatkarze z Piemontu, pokonując ostatnią drużynę z tabeli, CMC Ravenna. Mniej więcej do połowy setów numer jeden i dwa podopieczni Mauro Fresy byli równorzędnymi partnerami dla przyjezdnych, lecz z czasem ci wypracowywali sobie bezpieczną przewagę, sukcesywnie ją powiększając i nie oddając jej już do końca. Dopiero w trzeciej partii miejscowi przez cały czas jej trwania dotrzymywali kroku rywalom, lecz w samej końcówce zaczynali się mylić, a świetnymi zagrywkami popisał się Nimir Abdelaziz, przechylając szalę zwycięstwa na stronę swojego zespołu. Wśród podopiecznych Roberto Piazzy najlepiej punktującymi zawodnikami byli Wout Wijsmans i Cwetan Sokołow i to przede wszystkim oni byli ojcami sukcesu drużyny. – Najważniejszy jest dla nas wynik, bo przyjechaliśmy tu po zwycięstwo. Nasza ekipa wciąż jeszcze boryka się z pewnymi problemami, ale wszyscy robią co w ich mocy, by je przezwyciężyć – powiedział Roberto Piazza.

CMC Ravenna – Bre Banca Lannutti Cuneo 0:3
(19:25, 19:25, 22:25)

MVP spotkania: Nikola Grbić

Składy zespołów:
Ravenna: Mengozzi (7), Owens (5), Zhukouski (2), Zanuto (10), Bellei (8), Pelekoudas (6), Tabanelli (libero) oraz Psarras, Sirri (2) i Moro (1)
Cuneo: Antonov (10), Ngapeth (10), Wijsmans (13), Kohut (2), Grbić (2), Sokołow (12), De Pandis (libero) oraz Galliani, Della Lunga, Abdelaziz (1) i Rossi (1)


 

Drugie zwycięstwo w sezonie nad przedostatnią w tabeli Marmi Lanza Verona odnieśli siatkarze Silvano Prandiego, tym razem jednak zgarniając pełną pulę punktów. Przyjezdnym jedynie w premierowej odsłonie potyczki udało się zdominować przebieg boiskowych wydarzeń, w czym duża zasługa Thijsa ter Horsta, wspieranego przez Swetosława Gocewa i Mauro Gavotto. Z czasem jednak trio to opadło z sił, a swoją szansę wykorzystali gospodarze, wśród których prym wiedli Jakub Jarosz i Jeroen Rauwerdink. Trzeba przyznać, iż podopieczni Bruno Bagnoliego rewelacyjnie spisywali się w bloku, aż dwudziestokrotnie zatrzymując rywali na siatce. Języczkiem u wagi była jednak zagrywka gospodarzy, którą ci bezpośrednio punktowali dziesięciokrotnie, a aż szesnastokrotnie zmusili przyjezdnych do popełnienia błędu przyjęcia, co zaważyło na ich wygranej. – Ten mecz był bardzo trudny, a to z tego względu, że trzeba było go wygrać i zebrać punkty do tabeli. Od początku sezonu gramy bardzo dużo, bo często dwa spotkania w tygodniu, przez co mamy mało czasu na trening, a dodatkowo przytrafiło nam się kilka drobnych kontuzji. Teraz jednak wróciliśmy do gry – stwierdził Jakub Jarosz.

Andreoli Latina – Marmi Lanza Verona 3:1
(22:25, 25:16, 25:18, 25:22)

MVP spotkania: Jakub Jarosz

Składy zespołów:
Latina: Rauwerdink (20), Gitto (6), Sottile (3), Jarosz (24), Verhees (9), Fragkos, Rossini (libero) oraz Patriarca, Troy, Noda (6), Cisolla i Guemart
Verona: Ter Horst (18), Gocew (14), Gavotto (15), Peacock, Viafara (9), Fedrizzi (9), Pesaresi (libero) oraz Bolla (1) i De Marchi (1)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved