Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Cenna wygrana Trefla w Bielsku-Białej

ORLEN Liga: Cenna wygrana Trefla w Bielsku-Białej

fot. CEV

W meczu aktualnego lidera ORLEN Ligi z mistrzem Polski o wygranej decydował tie-break. Siatkarki Atomu Trefla Sopot przegrywały w tym meczu już 1:2, doprowadziły jednak do wyrównania i w decydującej partii wygrały z rywalkami 15:9.

Przyjezdne do pojedynku z bielszczankami przystąpiły osłabione brakiem Eriki Coimbry. Miejsce brazylijskiej przyjmującej w podstawowym składzie zajęła Anita Kwiatkowska. Drużyna gospodarzy do meczu przystąpiła w najmocniejszym zestawieniu. Anita Kwiatkowska początku spotkania nie zaliczy do udanych. Nominalna atakująca, grająca w poniedziałek na pozycji przyjmującej, miała duże problemy z przyjęciem zagrywki Eweliny Sieczki, co bezwzględnie wykorzystywały przeciwniczki (7:3). Sopocianki do pierwszej przerwy technicznej zredukowały straty do trzech oczek (5:8). W kolejnych akcjach Joanna Wołosz wykorzystując dobre przyjęcie coraz lepiej radziła sobie z blokiem przeciwniczek. Dobre rozegranie wykorzystywały Ewelina Sieczka i Helena Horka, popisując się udanymi atakami z lewego, jak i prawego skrzydła (13:9, 16:11). Gdy w pomarańczowe pole nie trafiła Klaudia Kaczorowska, mistrzynie Polski do rywalek traciły już sześć punktów (13:19). Na taki obrót spraw zareagował Adam Grabowski, prosząc o czas. Posunięcie szkoleniowca nie przyniosło korzystnych rezultatów. Po powrocie na parkiet Klaudia Kaczorowska „nadziała się” na blok, a w kolejnej akcji w aut zaatakowała Rachel Rourke (13:21). Na ostatni fragment seta w składzie Atomu Trefla Sopot pojawiła się Anna Podolec. Główna zainteresowana wprowadziła dużo ożywienia w poczynania swojego zespołu. Bielszczanki zatraciły skuteczność w ataku, przez co ich prowadzenie malało w mgnieniu oka (22:16, 23:20). Dwukrotnie w krótkim odstępie czasu o czas poprosił więc Wiesław Popik. Ponad minuta przerwy uspokoiła miejscowe, które po ataku Eweliny Sieczki mogły cieszyć się z w wiktorii w pierwszym secie 25:20.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt (3:3). W pierwszej partii oba zespoły popełniały dużo błędów w polu zagrywki. Taka tendencja nie uległa zmianie w kolejnym secie, kiedy również siatkarki popisywały się wieloma pomyłkami w tym elemencie. Do pierwszej przerwy technicznej zarówno sopocianki, jak i bielszczanki nie były w stanie wypracować większej niż jeden punkt przewagi. Na krótki odpoczynek z prowadzeniem 8:7 zeszły przyjezdne po udanym ataku blok-aut Klaudii Kaczorowskiej. Z każdą kolejną akcją przewaga gości powiększała się. Drużyna gospodarzy popełniała błędy, a przeciwniczki spisywały się coraz lepiej w bloku. Przyjmujące BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała nie były również w stanie poradzić sobie z zagrywką Klaudii Kaczorowskiej (15:9). Po drugiej przerwie technicznej bielszczanki zaczęły odrabiać straty. Główna w tym zasługa Elisy Celli. Włoska przyjmująca wiodła prym w ataku, a jej kolejne skuteczne zbicia pozwoliły miejscowym zmniejszyć straty do dwóch oczek. Stan 17:19 był jednak ostatnim pozytywnym momentem dla podopiecznych Wiesława Popika w drugiej partii. Punktowe zagrywki Rachel Rourke i Doroty Wilk wsparte błędami rywalek spowodowały, że set zakończył się wynikiem 25:19 na korzyść Atomu Trefla Sopot.

Na początku trzeciej odsłony pojedynku, podobnie jak poprzedniej, wynik oscylował wokół remisu. Sytuacja zmieniła się od stanu 5:5. Atak Milady Bergrovej z obiegnięcia oraz bloki na Rachel Rourke i Klaudii Kaczorowskiej pozwoliły bielszczankom zbudować trzypunktowe prowadzenie (8:5). Taką też przewagę siatkarki BKS-u utrzymywały przez kolejne akcje (12:9). Po stronie Atomu Trefla Sopot nie najlepiej spisywała się Rachel Rourke. Nie można tego powiedzieć o jej vis a vis po drugiej stronie siatki. Helena Horka pewnie kończyła piłki otrzymane od swojej rozgrywającej, co pozwoliło miejscowym powiększyć prowadzenie (16:12). Obraz gry po drugiej przerwie technicznej przypominał teatr jednego aktora. W tę rolę wcieliły się siatkarki zespołu z Bielska-Białej. Sopocianki zupełnie nie potrafiły odnaleźć właściwego rytmu gry, a ich kolejne błędy były „wodą na młyn” dla rozpędzonych przeciwniczek (22:16). Bielszczanki przy stanie 24:16 miały pierwsze piłki setowe. Julia Szeluchina i jej koleżanki dwie kolejne akcje rozstrzygnęły na swoją korzyść, ale przy trzecim setbolu musiały uznać wyższość rywalek. Rezultat trzeciej partii ustaliła zagrywką w siatkę Klaudia Kaczorowska (25:18).



Czwartego seta z wysokiego C rozpoczęły mistrzynie Polski. Zawodniczki z Trójmiasta przy zagrywce Rachel Rourke wypracowały trzypunktowe prowadzenie (3:0). W kolejnych akcjach gra na boisku uległa wyrównaniu, a zespoły walczyły punkt za punkt. W miarę upływu czasu drużyna gospodarzy zaczęła odrabiać straty. Joanna Wołosz przy dobrym przyjęciu zagrywki starała się uruchamiać w ataku środkowe. Przynosiło to wymierne korzyści w postaci punktów podopiecznym Wiesława Popika. Gdy do tego udany blok dołożyła Gabriela Wójtowicz, na tablicy świetlnej pojawił się wynik remisowy (11:11). Sopocianki, będące przy wyniku 1:2 w setach pod ścianą, nie poddawały się i ponownie zbudowały prowadzenie (14:12, 18:16). Jednakże zespół BKS-u doprowadził do wyrównania, a zawdzięczał to, po raz kolejny, Gabrieli Wójtowicz. Środkowa bielszczanek stanowiła na środku siatki zaporę nie do przejścia, raz po raz popisując się punktowymi blokami (18:18). Elastycznie na sytuacje boiskową reagował Adam Grabowski. Szkoleniowiec Atomu Trefla Sopot przy remisowym wyniku postanowił poprosić o przerwę na żądanie. To posunięcie okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Po powrocie na parkiet sopocianki przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Punktowe ataki z lewego skrzydła Klaudii Kaczorowskiej wsparte silną zagrywką Rachel Rourke pozwoliły przyjezdnym wygrać czwartego seta 25:20 i doprowadzić do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej otworzyły obrończynie mistrzowskiego tytułu w Polsce. Po autowym ataku Kolety Łyszkiewicz miejscowe przegrywały 1:3. Dwupunktowy dystans dzielący oba zespoły utrzymał się do zmiany stron. W międzyczasie podopieczne Adama Grabowskiego, dzięki punktowej zagrywce Justyny Łukasik, odskoczyły na trzy punkty, ale rywalki zredukowały stratę za sprawą udanych ataków (6:8). Po zmianie stron sprawy w swoje ręce wzięła Rachel Rourke. Przy silnej zagrywce siatkarki z Antypodów jej koleżanki, jak i sama zainteresowana zdobyły trzy punkty z rzędu, podwyższając swoje prowadzenie (11:6). Ratować sytuację próbował Wiesław Popik. Trener BKS-u dwukrotnie prosił o czas oraz dokonywał zmian. Wszystkie wyżej wymienione posunięcia nie wybiły z rytmu przeciwniczek. Sopocianki wypracowaną przewagę pewnie utrzymały do końca tie-breaka, triumfując 15:9 i w całym pojedynku 3:2. MVP spotkania została wybrana Rachel Rourke, która po słabszym początku meczu, od czwartego seta poprowadziła swój zespół do zwycięstwa.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Atom Trefl Sopot 2:3
(25:20, 19:25, 25:18, 20:25, 9:15)

Składy zespołów:
BKS: Bergrova (8), Horka (15), Wojtowicz G. (14), Wołosz (4), Sieczka (13), Cella (12), Sawicka (libero) oraz Czypiruk-Solarewicz (2), Szymańska i Łyszkiewicz (3)
Trefl: Bełcik (4), Szeluchina (8), Kwiatkowska (1), Łukasik (5), Rourke (19), Kaczorowska (17), Zenik (libero) oraz Podolec (8), Wilk (1) i Kuziak

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved