Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Chaumont lepsze od lidera

Ligue A: Chaumont lepsze od lidera

fot. archiwum

Zespół Bartosza Janeczka wyraźnie jest ostatnio na fali wznoszącej. Chaumont wygrało kolejne spotkanie, tym razem pokonując 3:1 lidera tabeli, Tours. Pomimo kompletu punktów, Chaumont pozostaje na siódmym miejscu w klasyfikacji.

W czternastej kolejce ligi francuskiej Beauvais odniosło zwycięstwo 3:0 nad wyżej notowanym AS Cannes. Po konfrontacji obu tych ekip można było się spodziewać bardziej zaciętego meczu, gdyż są to dwie drużyny, które w tym sezonie rozegrały największą liczbę tie-breaków. Jednak gospodarze zagrali bardzo skutecznie, mocno gnębili swoją zagrywką przyjmujących gości, co powodowało, że Pierre Pujol miał mało komfortowe warunki do reżyserowania gry swojego zespołu. Dodać do tego jeszcze należy 19 punktów zdobytych przez Pavla Bartika i już wiadomo, dlaczego pomimo zaciętej walki w drugiej i trzeciej partii, to jednak Beauvais było górą.

Beauvais Oise – AS Cannes VB 3:0
(25:22, 28:26, 29:27)

W pojedynku drużyn z dołu tabeli lepsze okazało się Tourcoing, które pokonało 3:1 Toulouse. Pomimo wygrania pierwszej partii po zaciętej walce, podopieczni Cédrica Enarda w kolejnych setach nie byli w stanie zatrzymać atakującego gospodarzy, Mladena Majdaka, który udanie zadebiutował w barwach nowej drużyny. Po tym, jak kontuzji doznał Alex Damiao, w Tuluzie nadal czekają na zawodnika, który go zastąpi. Ma to być Evan Patak, reprezentant Stanów Zjednoczonych, który jednak w barwach Tuluzy nie zadebiutuje wcześniej niż w następnej kolejce. Po tej porażce goście spadli na przedostatnią lokatę w tabeli, a ich miejsce, dwunaste, zajęło właśnie Tourcoing.



Tourcoing VB LM – Spacer’s Toulouse Volley 3:1
(23:25, 25:23, 25:19, 26:24)

Największym wydarzeniem kolejki jest z pewnością kolejna porażka Tours, druga w tym sezonie. Tym razem pogromcą mistrza Francji okazało się Chaumont, które wygrało 3:1. – Pierwszy set rozpoczęliśmy fatalnie, nasza gra kompletnie się nie układała, trzeba było szybko wyrzucić z głowy tę przegraną – opisuje przebieg spotkania Bartosz Janeczek, atakujący Chaumont – W kolejnych setach walka toczyła się punkt za punkt, jednak to my wychodziliśmy zwycięsko w decydujących piłkach. Podnieśliśmy się po pierwszym dość wysoko przegranym secie, w kolejnych partiach widać było pełną determinację do zdobywania punktów. W tym spotkaniu polski atakujący zdobył 12 punktów, z czego 11 atakiem (przy 42% skuteczności w tym elemencie) i 1 blokiem. Pomimo wygranej, podopieczni Nikoli Matijasevicia pozostają na siódmej pozycji w tabeli.

Chaumont Volley-Ball 52 – Tours Volley-Ball 3:1
(13:25, 25:20, 28:26, 25:23)

Pewnym pocieszeniem dla Tours może być fakt, że drugie w tabeli Sète straciło punkt w konfrontacji z Avignon. Wicelider wygrał z ostatnią drużyną w klasyfikacji dopiero w tie-breaku, a i tak przegrywał już 1:2 w setach. Gospodarze mają więc czego żałować, bo każdy punkt jest dla nich na wagę złota. Trzeba jednak podkreślić, że po pierwsze w decydujących momentach goście popełniali mniej błędów, po drugie posiadali większą siłę ognia, którą zapewniali przede wszystkim Baptiste Geiler (28 punktów, w tym 6 bezpośrednio z zagrywki) i Milan Bencz (26 punktów). Dzięki wygranej podopieczni Patricka Duflosa zmniejszyli stratę do lidera do siedmiu punktów.

Avignon Volley-Ball – Arago de Sète 2:3
(27:25, 23:25, 25:19, 19:25, 10:15)

Nantes Rezé w miniony weekend uporało się w trzech setach z Ajaccio. Goście w każdym elemencie spisywali się bezbłędnie, podczas gdy gospodarze zupełnie przeszli obok tego spotkania i jedynie Marek Novotny próbował zmienić niekorzystny dla jego drużyny przebieg meczu. W pierwszym oraz trzecim secie goście już na początku mieli kilka punktów przewagi i potem ją tylko powiększali. Druga partia była bardziej zacięta, ale i tak w końcówce goście odjechali rywalowi. Dzięki kompletowi punktów Nantes wskoczyło na trzecie miejsce w tabeli.

GFCA Ajaccio – Nantes Rezé 0:3
(18:25, 21:25, 22:25)

Piąte zwycięstwo z rzędu odniosło Narbonne, które pewnie pokonało Montpellier 3:0. Po pierwszej partii, w której goście praktycznie od początku mieli wysokie prowadzenie (pod koniec seta było już 21:12), w dwóch kolejnych było więcej walki, ale przyjezdni potrafili wygrać w końcówkach. Pomimo lepszego przyjęcia, siatkarze Montpellier nie potrafili przełożyć tego na skuteczną grę w ataku i tu leży przede wszystkim odpowiedź na pytanie, co było kluczem do zwycięstwa podopiecznych Giampaolo Medei. Ta wygrana dała Narbonne awans na piątą lokatę w klasyfikacji.

Montpellier Volley UC – Narbonne Volley 0:3
(16:25, 23:25, 21:25)

Powody do radości mają na pewno siatkarze Rennes, którzy pokonali 3:1 Paris Volley. Paryżanie mieli za sobą serię pięciu zwycięstw, którą Bretończycy brutalnie przerwali. Jednym z głównych autorów tego sukcesu jest Oliver Venno, dla którego był to debiut we francuskiej lidze. Estoński atakujący, który został sprowadzony w miejsce Adriana Gontariu, zanotował bardzo dobre spotkanie – z 26 punktami na koncie był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu. Ta wygrana pozwoliła podopiecznym Borisa Grebennikova zmniejszyć dystans do czołowej ósemki, od której dzielą ich obecnie cztery punkty.

Rennes Volley 35 – Paris Volley 3:1
(20:25, 25:23, 25:21, 25:23)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela francuskiej ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved