Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Bardzo dobry początek roku siatkarek ŁKS Łódź

II liga K: Bardzo dobry początek roku siatkarek ŁKS Łódź

fot. archiwum

Siatkarki drugoligowego ŁKS Commercecon Łódź od zwycięstwa rozpoczęły nowy rok. Łodzianki, przy ogłuszającym dopingu publiczności, pokonały w niedzielę 3:0 AZS AWF Warszawa, odnotowując dziewiątą wygraną w tym sezonie.

Około 1000 osób zgromadził na trybunach niedzielny mecz II ligi kobiet pomiędzy ŁKS Commercecon Łódź a AZS AWF UKSW Warszawa. Faworytem były gospodynie, które są wiceliderem gr. 3 i ze swojej roli wywiązały się wyśmienicie. Mecz rozpoczął się od przewagi łodzianek, które po skutecznym ataku Julii Gruszeckiej prowadziły już 6:3. Mocne i celne zagrywki biało-czerwono-białych sprawiały sporo kłopotów przyjmującym warszawskiego zespołu, a podopieczne trenera Michała Cichego wyprowadzały zabójcze kontry. Rozgrywająca Patrycja Lipińska równo rozdzielała piłki pomiędzy oba skrzydła i środek i po ataku Agnieszki Wołoszyn ŁKS prowadził już 18:12. Gospodynie miały również sporą przewagę w bloku, głównie dzięki doskonale dysponowanej tego dnia Paulinie Rolińskiej. Warszawiankom brakowało argumentów, po ataku Marty Mansfeld doprowadziły jeszcze do stanu 22:15 dla gospodyń, ale na więcej ełkaesianki im już nie pozwoliły. Dwa dobre ataki Karoliny Kłodzińskiej i błąd Anny Tustanowskiej zakończyły pierwszego seta.

W drugiej partii wyrównana walka trwała zaledwie do stanu 6:4 dla ŁKS. Po ataku Marty Owusu zespół gości stanął w miejscu, co skrzętnie wykorzystały łodzianki. Na środku siatki i w bloku niezastąpiona była Paulina Rolińska, a po jej kolejnym bloku przy stanie 10:4 o przerwę musiał poprosić trener Andrzej Ojrzanowski. Gospodynie systematycznie powiększały przewagę, utrzymując wysoką skuteczność w ataku. Po asie serwisowym Patrycji Lipińskiej było już 15:6, a kibice na trybunach fetowali dobrą grę swoich zawodniczek. ŁKS nie zwalniał, na jedenaście punktów przewagi (18:7) wyprowadziła swój zespół Karolina Kłodzińska i już nic złego łodziankom w tym secie nie mogło się przytrafić. Warszawski zespół zdobył wprawdzie jeszcze pięć punktów, ale dwa kolejne skuteczne bloki Rolińskiej zakończyły drugą partię wysokim zwycięstwem ŁKS 25:12. – Dobrze graliśmy zagrywką, która nam dużo ułatwiła i ustawiła te dwa pierwsze sety – mówił potem trener ŁKS Łódź, Michał Cichy.Dwa pierwsze sety ŁKS doskonale rozegrał taktycznie, miał też siódmego zawodnika w postaci gorąco dopingującej publiczności. Przeciwnik zdominował nas całkowicie, popełnialiśmy zbyt dużo własnych błędów i graliśmy pod presją – dodawał trener przyjezdnych, Andrzej Ojrzanowski.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po bloku Anny Tustanowskiej prowadziły już 5:1. ŁKS szybko zmniejszył straty do jednego punktu, ale znów szybko pozwolił rywalkom uciec. Skuteczne po warszawskiej stronie siatki były Tustanowska i Paulina Brzoska, a łodzianki rzadko kończyły swoje ataki. AZS AWF cały czas utrzymywał kilkupunktową przewagę, która zmalała do jednego „oczka” (14:13) po bloku Aleksandry Mielczarek. Kolejne dwa punkty zdobyły jednak przyjezdne i trener Michał Cichy po raz pierwszy w tym spotkaniu poprosił o przerwę. Po niej łodzianki szybko doprowadziły do remisu, a po ataku Julii Gruszeckiej wyszły nawet na prowadzenie (18:17), ale potem znów coś się w ich grze zacięło. Świetne bloki Pauliny Brzoski i ataki Marty Mansfeld sprawiły, że AZS AWF miał pierwszą piłkę setową przy stanie 24:21. Wówczas jednak łodzianki, niesione fantastycznym dopingiem kibiców, zerwały się do odrabiania strat. Najpierw Brzoska popsuła zagrywkę, potem warszawianki w dwóch akcjach kompletnie się pogubiły i na tablicy widniał remis 24:24. Kolejne dwie piłki Patrycja Lipińska posłała do Karoliny Kłodzińskiej, która dwa razy skutecznie zaatakowała i ŁKS mógł świętować wygraną 3:0. – W trzecim secie popełniliśmy sporo własnych błędów, zarówno w ataku, jak i w przyjęciu. Przespaliśmy początek, co nas wybiło z rytmu. Podganialiśmy i znów przytrafiały nam się błędy, stąd mieliśmy taką nerwową końcówkę – mówił trener ŁKS. – Dobrze, że pod koniec seta udało nam się trafić na jedno ze słabszych ustawień przeciwnika i potrafiliśmy to wykorzystać. Jestem też pod dużym wrażeniem kibiców i dopingu. W końcówce dziewczyny niesione tym dopingiem dogoniły rywala i wygrały seta – przyznał Michał Cichy.



Zaczęliśmy grać dopiero w tym trzecim secie. Niestety, najgorzej jest, jak już się zawodniczkom wydaje, że set jest wygrany. ŁKS był bardzo zdeterminowany, walczył do końca, grał bardzo fajnie i… dlatego wygrał – przyznał po meczu trener Andrzej Ojrzanowski.

ŁKS Commercecon Łódź – AZS AWF UKSW Warszawa 3:0
(25:15, 25:12, 26:24)

Składy zespołów:
ŁKS: Rolińska (12 pkt.), Lipińska (7), Gruszecka (7), Mielczarek (6), Kłodzińska (8), Wołoszyn (8), Markiewicz (libero)
AZS AWF: Tustanowska (6), Jasek (5), Fiuk (3), Brzoska (6), Płuciennik (1), Mansfeld (3), Dudek (libero) oraz Woińska, Owusu (5) i Skiba (libero)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved