Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > El. do ME kadetów: Faworyci z biletami na turniej finałowy

El. do ME kadetów: Faworyci z biletami na turniej finałowy

fot. archiwum

Najbardziej zacięta rywalizacja o bilet na mistrzostwa Starego Kontynentu miała miejsce w gr. A i C. Do ostatniej chwili bowiem nie było wiadomo, która z drużyn w obu gr. awansuje do turnieju finałowego. Ostatecznie ta sztuka udała się Francuzom i Bułgarom.

Gr. A (Brno)

Spotkanie Włochów z Czechami trwało nieco ponad godzinę. Siatkarze z Italii jedynie w drugiej partii musieli dać z siebie nieco więcej, by pokonać podopiecznych Thomasa Johna. Czesi zdołali stawić opór rywalom nie tylko ze względu na to, iż mieli w swoich szeregach będącego w niezłej formie Adama Rychecky’ego, ale głównie dlatego, że ich rywale „sprezentowali” im aż osiem oczek. W pozostałych setach siatkarze z Półwyspu Apenińskiego byli już o wiele bardziej skoncentrowani, co przełożyło się na ich zagrywkę i atak, a to właśnie te dwa elementy były kluczem do zwycięstwa podopiecznych Andrei Tomasiniego.

By wywalczyć kwalifikację do turnieju finałowego czempionatu Starego Kontynentu, Francuzi musieli pokonać Niemców. Ostatecznie ta sztuka im się udała, lecz nie obeszło się bez perturbacji, bowiem awans na mistrzostwa był celem także i podopiecznych Matusa Kalny’ego. W związku z tym obie reprezentacje stoczyły zacięty bój, lecz to francuscy kadeci byli bardziej zdeterminowani i mieli więcej argumentów ku temu, by postawić kropkę nad „i”. Różnicę na korzyść Trójkolorowych zrobiła przede wszystkim ich dobra postawa w bloku oraz Aaron Koubi, zdobywca dwudziestu sześciu oczek.



Czechy – Włochy 0:3
(17:25, 23:25, 11:25)

Francja – Niemcy 3:2
(25:23, 19:25, 21:25, 25:14, 15:11)

Drużyna     Mecze Pkt. Sety
1. Włochy 4 12 12:1
2. Francja 4 6 9:8

3. Niemcy 4 6 8:8
4. Białoruś 4 5 8:10
5. Czechy 4 1 2:12

Gr. B (Jelgava)

Rosjanie zwycięstwem w czterech setach nad Estonią przypieczętowali swój awans z pierwszego miejsca w grupie do mistrzostw Europy. Po gładkim zwycięstwie w premierowej odsłonie pojedynku podopieczni Alexandera Karikowa nieco się rozluźnili, a ich rywale, przede wszystkim za sprawą dobrej skuteczności w ataku, doprowadzili do remisu w całym meczu. W dwóch kolejnych setach jednakże rosyjscy kadeci ponownie dyktowali warunki, a ich pewna gra, głównie na siatce i na zagrywce, zapewniła im wygraną.

Czterech partii potrzebowali również Słoweńcy, by pokonać swych rówieśników z Norwegii. O ile w pierwszej odsłonie podopieczni Iztoka Kseli bezspornie zdominowali przebieg boiskowych wydarzeń, o tyle w kolejnych rywale zdołali już dotrzymać im kroku. Stało się tak przede wszystkim dzięki dobrej dyspozycji Bjarne Huusa, który wziął ciężar gry na swoje barki. Ostatnie słowo należało jednakże do Słoweńców, wśród których prym wiódł David Krumer i to on poprowadził swój zespół do triumfu.

Na zakończenie turnieju Ukraińcy odnieśli trzysetowe zwycięstwo nad Łotyszami. W dwóch pierwszych setach podopieczni Jurija Dmytrijewa nie mieli większych problemów z pokonaniem rywali, zwłaszcza że wysoką formę prezentował duet Olieg Plotnyckij-Stanisław Azarow. W trzeciej partii jednakże gospodarze turnieju postawili wszystko na jedną kartę i niewiele brakowało, a mogli zwyciężyć tę odsłonę. W jej końcówce jednakże szczęście było po stronie naszych wschodnich sąsiadów, którzy dzięki temu uplasowali się na trzecim miejscu.

Estonia – Rosja 1:3
(13:25, 25:22, 18:25, 17:25)

Słowenia – Norwegia 3:1
(25:14, 25:22, 22:25, 25:21)

Ukraina – Łotwa 3:0
(25:18, 25:21, 28:26)

Drużyna      Mecze Pkt. Sety
1. Rosja 5 15 15:1
2. Słowenia 5 12 12:5

3. Ukraina 5 7 10:10
4. Estonia 5 6 9:12
5. Norwegia 5 4 8:14
6. Łotwa 5 1 3:15

Gr. C (Nitra)

Do bardzo jednostronnego spotkania doszło między reprezentacjami Anglii i Bułgarii. Podopieczni Iwana Halaczewa potrzebowali tzw. godziny z prysznicem, by rozprawić się ze swoimi rówieśnikami, którzy w tym meczu prowadzili zaledwie dwukrotnie, w pierwszej partii: 1:0 i 2:1. Siatkarze z Bałkanów na więcej im już nie pozwolili, przez cały czas trwania meczu dyktując warunki i bawiąc się grą. Bułgarzy nie musieli się nawet zbytnio napracować czy angażować w mecz, bowiem Anglicy dostarczali im większość punktów, tym samym pogrążając siebie.

Pewne zwycięstwo na koniec turnieju odnieśli także Portugalczycy, nie dając większych szans swym rywalom z Izraela. Podopieczni Ricardo Rochy w każdym jednym elemencie byli lepsi od swych rywali, jednakże ich przewaga najbardziej widoczna była w polu serwisowym. Siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego bowiem posłali przeciwnikom aż dziesięć asów serwisowych i dziesięciokrotnie zmusili ich do popełnienia błędu przyjęcia, i to w zasadzie było języczkiem u wagi, który zadecydował o ich triumfie.

Polacy, którzy już wczoraj byli pewni awansu do turnieju finałowego w Serbii oraz w Bośni i Hercegowinie, na zakończenie kwalifikacji, choć nie bez problemów, uporali się z gospodarzami turnieju. Biało-czerwoni grali bardzo nierówno, podobnie zresztą jak i ich rywale, lecz w tie-breaku byli już nie do zatrzymania. Świetnie w ich szeregach funkcjonowały przede wszystkim zagrywka i blok, wobec których Słowacy byli w zasadzie bezradni. Polską ekipę do triumfu poprowadził jej kapitan, Bartosz Bućko. Słowaccy gracze zaś, w wyniku przegranej, zaprzepaścili swoje szanse na awans do turnieju finałowego.

Anglia – Bułgaria 0:3
(16:25, 8:25, 17:25)

Izrael – Portugalia 0:3
(23:25, 11:25, 18:25)

Słowacja – Polska 2:3
(25:22, 16:25, 25:20, 20:25, 6:15)

Drużyna       Mecze Pkt. Sety
1. Polska 5 14 15:2
2. Bułgaria 5 11 12:5

3. Słowacja 5 11 13:6
4. Portugalia 5 6 6:10
5. Izrael 5 3 3:12
6. Anglia 5 0 1:15

Gr. D (Ankara)

Gospodarze turnieju zakończyli kwalifikacje wysoką wygraną nad Hiszpanami, przypieczętowując w ten sposób swój awans do mistrzostw Europy z pierwszego miejsca. Podopieczni Ali Kazima Hidayetoglu już od pierwszych akcji narzucili rywalom własny rytm gry, dyktując warunki aż do ostatniej piłki. Wśród Turków doskonale sobie radził zwłaszcza Cansin Enaboifo, i to on był autorem sukcesu swojej drużyny.

Również Austriacy nie pozwolili na zbyt wiele swym rywalom z Litwy. Podopieczni Aivarasa Strockisa jedynie w premierowej odsłonie potyczki wytrzymali tempo gry, a w zaciętej końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. To jednak wszystko, na co było ich stać i już w kolejnych setach, pomimo usilnych starań Lukasa Kazdailisa, nie stanowili większego zagrożenia dla Austriaków, wśród których niemal bezbłędny był Paul Buchegger.

Wymęczonym zwycięstwem w tie-breaku turniej kwalifikacyjny zakończyli Holendrzy. W ostatnim meczu zmierzyli się oni z reprezentacją Rumunii, a potyczka obu tych ekip przypominała siatkarską sinusoidę. W tie-breaku o krok od triumfu byli podopieczni George’a Grigoriego, lecz Oranje ani myśleli się poddawać. Sprawy w swoje ręce wziął doskonale dysponowany Chris Ogink i to on zrobił różnicę na korzyść swojej drużyny.

Turcja – Hiszpania 3:0
(25:21, 25:18, 25:17)

Litwa – Austria 1:3
(26:24, 15:25, 21:25, 17:25)

Rumunia – Holandia 2:3
(21:25, 27:25, 23:25, 25:19, 15:17)

Drużyna      Mecze Pkt. Sety
1. Turcja 5 14 15:2
2. Austria 5 11 12:8

3. Hiszpania 5 10 11:7
4. Holandia 5 6 10:11
5. Rumunia 5 4 6:13
6. Litwa 5 0 2:15

Gr. E (Kecskemet)

Niewiele ponad godzinę potrzebowali młodzi Finowie, by wyjść zwycięsko z potyczki z Chorwatami. Dwa pierwsze sety były niemal bezbłędne w wykonaniu podopiecznych Pertti Honkanena i tylko w elemencie bloku ustępowali swoim rówieśnikom. W ich szeregach jednakże bardzo dobrze spisywali się Antti Ropponen i Sakari Makinen, dzięki czemu bez większych trudności prowadzili 2:0 w całym meczu. Siatkarze Zvonimira Bogdanovicia dopiero w trzecim secie po raz pierwszy objęli prowadzenie, lecz nie cieszyli się z niego długo. Finowie, nie chcąc niepotrzebnie przedłużać spotkania, szybko wzięli sprawy w swoje ręce, ustalając wynik na swoją korzyść.

Belgowie mieli swoje szanse, by rozstrzygnąć po swojej myśli losy inauguracyjnej partii meczu z Węgrami, lecz w jej końcówce nie zachowali chłodnej głowy, w przeciwieństwie do gospodarzy turnieju. Podenerwowani takim obrotem spraw, w kolejnych trzech setach nie pozostawili już złudzeń podopiecznym Tibora Tomanoczy’ego, a ich fantastyczna dyspozycja w ataku, bloku i na zagrywce poprowadziła ich do zasłużonego zwycięstwa.

Większych problemów z pokonaniem Duńczyków nie mieli Grecy. Podopieczni Thomasa Bertelsena w zasadzie w żadnym z setów, mimo iż w drugim i trzecim obejmowali dwu-, a nawet czteropunktowe prowadzenie, nie byli w stanie poważnie zagrozić rówieśnikom z Półwyspu Bałkańskiego. Grecy bowiem dość szybko doprowadzali do remisu, po czym odskakiwali rywalom, pewnie krocząc po zwycięstwo, do którego poprowadził ich Georgios Tzioumakas.

Chorwacja – Finlandia 0:3
(15:25, 17:25, 19:25)

Węgry – Belgia 1:3
(27:25, 16:25, 15:25, 10:25)

Grecja – Dania 3:0
(25:20, 25:22, 25:15)

Drużyna      Mecze Pkt. Sety
1. Belgia 5 14 15:4
2. Finlandia 5 12 13:5

3. Grecja 5 9 12:9
4. Węgry 5 6 10:12
5. Chorwacja 5 3 5:13
6. Dania 5 1 3:15

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved