Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Muszynianki lepsze w meczu na szczycie

ORLEN Liga: Muszynianki lepsze w meczu na szczycie

fot. Bogusław Krośkiewicz

W spotkaniu drugiej i trzeciej ekipy ekstraklasy siatkarek lepiej zaprezentowały się zawodniczki Muszynianki Muszyna. Przyjezdne wygrały 3:1 i zapisując na swoim koncie cenne trzy "oczka" zrównały się dorobkiem punktowym z aktualnym liderem.

Mecz pomiędzy MKS-em a Muszynianką rozpoczął się od prowadzenia gospodyń 5:1, po sprytnych zagrywkach Frauke Dirickx. Wówczas o przerwę nas żądanie poprosił trener Muszynianki Bogdan Serwiński, jego podopieczne poprawiły przyjęcie i na pierwszej przerwie technicznej przegrywały różnicą trzech „oczek”, 5:8. Gospodynie z biegiem czasu powiększyły swoją przewagę do pięciu punktów po ataku Mai Tokarskiej (12:7), przyjezdne miały problem ze skończeniem ataków z pierwszego tempa i często nadziewały się na szczelny blok dąbrowianek. Wiele kłopotów gospodyniom sprawiła zagrywka Agnieszki Bednarek-Kaszy, po jej serwach ekipa znad Popradu przegrywała różnicą dwóch punktów (14:16). Dwupunktowa przewaga MKS-u utrzymała się do stanu 17:15, po czym doszło do remisu 17:17 po tym, jak Eleonora Dziękiewicz zablokowała Charlotte Leys. Podopieczne trenera Waldemara Kawki zdołały wypracować sobie trzypunktową przewagę (21:18), lecz na skutek błędów własnych straciły ją i po raz kolejny doszło do remisu 22:22. W końcówce seta bardzo dobrze zagrała ekipa gości, a szczególnie Aleksandra Jagieło w polu zagrywki, po jej serwisach było 23:22 dla Muszynianki. Ani zmiany w składzie, ani przerwy na żądanie na niewiele się zdały, seta skutecznym atakiem zakończyła Eleonora Dziękiewicz i Muszynianka objęła prowadzenie w meczu 1:0.

W drugiej partii spotkania przyjezdne narzuciły swój styl gry i na efekty tego nie trzeba było długo czekać, w zespole gospodyń zawiodło przyjęcie zagrywki i w efekcie tego podopieczne Bogdana Serwińskiego prowadziły 11:7. Trudna zagrywka Eleonory Dziękiewicz sprawiła wiele kłopotów zawodniczkom z Zagłębia. Po serii zagrywek Aleksandry Jagieło było 16:9 dla ekipy Muszyny, gospodynie popełniały błędy własne, myliły się w ataku i nadziewały się na szczelny blok swoich rywalek. Liczne zmiany w składzie MKS-u nie przyniosły spodziewanego rezultatu, w natarciu były ubiegłoroczne wicemistrzynie Polski, które powiększyły swoją przewagę do dziewięciu punktów (22:13) po tym, jak w aut zaatakowała Joanna Kaczor. Nie do zatrzymania w ataku była Sanja Popović, która zdobyła ostatni punkt w tym secie i sprawiła, ze Muszynianka prowadziła w całym spotkaniu 2:0.

Trzeci set meczu był przysłowiowym „być albo nie być” dla miejscowej ekipy. Przyjezdne dosyć szybko objęły prowadzenie 5:3, a po asie serwisowym Sanji Popović było 7:4. W szeregach gospodyń nie było zawodniczki, która wzięłaby na siebie ciężar odpowiedzialności za grę drużyny. Odrzucone od siatki dąbrowianki miały kłopoty ze skończeniem ataków z pierwszego tempa, a po asie serwisowym Anny Werblińskiej przegrywały 5:10. Niemające nic do stracenia gospodynie za sprawą Aleksandry Liniarskiej wyrównały stan seta na 11:11 i uwierzyły, że nie wszystko jest jeszcze stracone i można odwrócić losy tego spotkania. Na drugiej przerwie technicznej MKS prowadził 16:15 i kontynuował swoją dobrą grę, a role na boisku odwróciły się i Muszynianka miała problemy z przyjęciem zagrywki. Nie do zatrzymania w atakach ze skrzydła była Natalia Nuszel, która zdobyła bardzo cenne punkty dla swojej ekipy. Podbudowane dobrą postawą swojej koleżanki pozostałe zawodniczki nie zamierzały być gorsze i po ataku Joanny Staniuchy-Szczurek objęły prowadzenie 24:20. Zadowolone z czteropunktowej przewagi dąbrowskie zawodniczki straciły dwa punkty z rzędu i o przerwę na żądanie poprosił trener Waldemar Kawka. Jak się później okazało, było to dobre posunięcie, a ostatni punkt w tym secie zdobyła Katarzyna Zaroślińska.



Podbudowane wygraną w trzeciej partii meczu gospodynie zaczęły od mocnego uderzenia i po mocnych serwach Frauke Dirickx prowadziły 4:0, przyjezdne dosyć szybko uporządkowały swoją grę i po mocnych atakach Sanji Popović oraz serwach Agnieszki Bednarek-Kaszy wyrównały stan seta na 6:6, a wkrótce miały jeden punkt przewagi nad swoimi rywalkami (7:6). Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt i kończyły swoje ataki z pierwszego tempa. Raz jedna, a raz druga drużyna obejmowała jednopunktowe prowadzenie. Przyjezdne miały dwa punkty przewagi (15:13) po ataku Helene Rousseaux, lecz kolejny zryw dąbrowianek sprawił, że to one prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:15, po tym, jak ze skrzydła zaatakowała Katarzyna Zaroślińska. Kolejne trzy punkty zdobyła drużyna z Muszyny i objęła prowadzenie 18:16, wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Waldemar Kawka. Muszynianka utrzymała dwupunktową przewagę, a po ataku Eleonory Dziękiewicz uzyskała trzy „oczka” przewagi (21:18). Ostatecznie set ten zakończył się wygraną ekipy znad Popradu 25:21 po ataku Aleksandry Jagieło i trzy punkty pojechały do Muszyny.

MVP meczu: Palina Maj

MKS Dąbrowa Górnicza – Muszynianka Muszyna 1:3
(23:25, 14:25, 25:22, 21:25)

Składy zespołów:
MKS Dąbrowa Górnicza: Tokarska (1), Leys (6), Dirickx (3), Zaroślińska (18), Skowrońska (3), Plchotova (7), Strasz (libero) oraz Liniarska (3), Kaczor (1), Nuszel (9), Staniucha-Szczurek (7) i Śliwa
Muszynianka Muszyna: Werblińska (15), Dziękiewicz (14), Bednarek-Kasza(11), Popović (19), Jagieło (9), Serena (3), Maj (libero) oraz Kasprzak (1) i Rousseaux (3)

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved