Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gacek: Takie sytuacje są i będą się pojawiać

Piotr Gacek: Takie sytuacje są i będą się pojawiać

fot. archiwum

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po ponad dwuipółgodzinnej walce musiała uznać wyższość Indykpolu AZS Olsztyn. - Na pewno mecz miał swoją dramaturgię i mógł się podobać - mówił po meczu w Olsztynie libero kędzierzynian, Piotr Gacek.

Takiego stanu rzeczy chyba mało kto się spodziewał. Olsztyński AZS po ponad dwóch godzinach walki pokonał aktualnego lidera PlusLigi. Biorąc pod uwagę poziom ekstraklasy i wyniki niektórych spotkań, wynik nie musi jednak zaskakiwać. Niemniej okoliczności, w jakich do tego doszło, były bardzo specyficzne. Mecz od początku był dość chaotyczny, a wiele sędziowskich decyzji budziło kontrowersje. Największe jednak powstały w piątym secie, gdy sędzia pokazał aż dwie żółte kartki, z których jedna dała bezpośrednio ostatni punkt w meczu. Zawodnicy ZAKSY długo protestowali na boisku, jednak nie przyniosło to już żadnych rezultatów. Felipe Fonteles i Antonin Rouzier ukarani zostali za niesportowe zachowanie. – Tak zinterpretował to sędzia. Sam chyba nigdy nie stał na boisku i nie wie jakie tam są nerwy, szczególnie w piątej partii – mówił po spotkaniu Piotr Gacek.

Z pewnością całego meczu nie można sprowadzić do sytuacji w tie-breaku. Nerwy, jakie pojawiły się wśród zawodników, na pewno były normalną reakcją na to, co się działo, jednak wydaje się, że na tym poziomie zawodnicy powinni bardziej panować nad swoimi emocjami. – Na boisku gra dwunastu mężczyzn, takie zachowania są i będą się pojawiać. Na pewno zasługują na upomnienie, a nie od razu na żółtą kartkę. To już interpretacja sędziego. Powtórzę raz jeszcze, sędzia nigdy nie miał możliwości zagrania w spotkaniu takiej rangi i takie nieudolne błędy mogą mu się przydarzyć – mówił rozgoryczony libero ZAKSY.

Niemniej jednak widowisko, jakie zgotowały obie drużyny, mogło się podobać olsztyńskim kibicom. Gra na przewagi i niesamowite zwroty akcji przypomniały fanom AZS Olsztyn z dawnych lat. – Na pewno mecz miał swoją dramaturgię i mógł się podobać. Szkoda, że to my przegraliśmy – kontynuował Gacek.



Spotkanie było bardzo wyrównane i tak naprawdę każda z drużyn mogła je zakończyć w trzech setach. Żadna z drużyn nie mogła narzucić swojego stylu gry. – Popełniając troszeczkę mniej błędów, wyjechalibyśmy stąd półtorej godziny szybciej, i to z trzema punktami. Chyba za szybko o tym pomyśleliśmy, doprowadziliśmy do tie-breaka i straciliśmy punkty – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved