Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Trwa zwycięska passa nyskiej Stali

I liga M: Trwa zwycięska passa nyskiej Stali

fot. archiwum

Po nie najlepszym początku sezonu wyraźnie rozkręcają się mistrzowie I ligi, którzy odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Tym razem akademicy z Nysy pokonali 3:1 we własnej hali AZS UAM Poznań i awansowali na 6. miejsce w tabeli.

Mecz rozpoczął się od walki cios za cios. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować większej przewagi nad przeciwnikiem. Gospodarzom jako pierwszym udała się ta sztuka. Po skutecznej kontrze Łuki oraz błędzie Schulza podopieczni trenera Stancelewskiego wyszli na prowadzenie 8:6. Oczko zdobyte przez Pietkiewicza sprawiło, że gospodarze odskoczyli od przeciwników na dystans czterech punktów (15:11). Jednak chwilę później, po dobrej grze na środku oraz po udanej kiwce Schulza, przyjezdni tracili do rywali już tylko jedno oczko (15:16), lecz nie potrafili doprowadzić do remisu, tym bardziej że w ataku pomylił się Vlk (20:17). W końcówce ekipa z Opolszczyzny trzymała rywali na dystans (23:20), ostatecznie nysanie inauguracyjną odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść (25:19).

Jednak drugiego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli podopieczni trenera Lisieckiego, którzy po blokach na Karpiewskim oraz błędach gospodarzy wyszli na prowadzenie 6:0. Tak wysoka przewaga spowodowała, że gościom grało się znacznie łatwiej (11:4). W szeregi poznaniaków na chwilę wkradło się rozluźnienie (14:10), ale po chwili, dzięki asowi serwisowemu Makowskiego oraz dobrej grze Schulza, przewaga akademików ponownie wzrosła (19:11). W końcówce nysanie próbowali jeszcze odrabiać straty, ale ich pojedyncze udane akcje to było zbyt mało, by odrobić tak dużo punktów (17:21). Ostatecznie ta część meczu padła łupem przyjezdnych 25:18.

Początek trzeciej odsłony był bardzo wyrównany, walka toczyła się o każdy punkt. Dopiero as serwisowy Vlka sprawił, że przyjezdni wygrywali 7:5. Jednak prowadzeniem nie cieszyli się zbyt długo, bowiem coraz skuteczniej prezentował się Kęsicki i to w dużej mierze dzięki niemu podopieczni trenera Stancelewskiego doprowadzili do remisu (9:9). W kolejnych akcjach oba zespoły grały cios za cios (12:12). Wówczas z dobrej strony pokazał się Łuka, który dał swojemu zespołowi trzy oczka przewagi (15:12), a na spółkę z Pietkiewiczem powiększył ją do pięciu punktów (19:14). W końcówce goście próbowali jeszcze ratować wynik, ale udane zbicia nysan (w szczególności Pietkiewicza) oraz popsute zagrywki podopiecznych trenera Lisieckiego spowodowały, że ekipa z Opolszczyzny w pełni zasłużenie zwyciężyła w trzeciej partii 25:20.



Początek czwartego seta należał do gospodarzy, którzy po serii udanych bloków wyszli na prowadzenie 5:2. Jednak błędy nysan w połączeniu z asem serwisowym Vlka zaowocowały pojawieniem się remisu (8:8). Co prawda, po autowych zbiciach poznaniaków zawodnicy trenera Stancelewskiego odskoczyli od rywali ponownie na trzy oczka (12:9), ale goście najpierw doprowadzili do remisu (14:14), a po zbiciach Schulza uzyskali nawet dwa punkty przewagi (17:15). Jednak po chwili na świetlnej tablicy ponownie widniał remis (18:18). Wówczas zanosiło się na wielkie emocje w końcówce, jednak więcej zimnej krwi zachowali w niej gospodarze, którzy po ataku Łuki zwyciężyli 25:22, a w całym meczu 3:1.

Stal AZS PWSZ Nysa – AZS UAM Poznań 3:1
(25:19, 18:25, 25:20, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved