Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Uranii walczyli na noże. ZAKSA zgubiła punkty

PlusLiga: W Uranii walczyli na noże. ZAKSA zgubiła punkty

fot. Cezary Makarewicz

Bardzo zacięty przebieg miało piątkowe spotkanie w olsztyńskiej Uranii, gdzie miejscowy Indykpol AZS UWM podejmował prowadzącą w tabeli PlusLigi ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Po ponad dwóch godzinach walki lepsi okazali się akademicy, wygrywając mecz 3:2.

Mecz obie drużyny rozpoczęły dość ospale. Po walce punkt za punkt do stanu po 7, na pierwszą przerwę techniczną z minimalnym, jednopunktowym prowadzeniem schodzili zawodnicy AZS-u Olsztyn. Taki stan rzeczy kibice zgromadzeni w hali Uranii obserwowali do stanu 10:10. Wtedy to do akcji ruszyli gospodarze, którzy dzięki cierpliwej grze Michała Żurka w obronie, Bartosza Krzyśka w ataku i mocnej zagrywce Wojciecha Ferensa wyszli na trzypunktowe prowadzenie. O czas poprosił trener Castellani. Przerwa pozytywnie wpłynęła na jego zawodników, którzy odrobili straty, głównie dzięki dobrej grze w ataku Fontelesa (17:17 i 22:22). Obie drużyny nie zamierzały składać broni. Nieporozumienie w szeregach ZAKSY, autowy atak Gladyra oraz blok Sobali i Krzyśka na Fontelesie dały akademikom pierwszą piłkę setową. Goście podjęli jeszcze walkę, ale trzeciego setbola już nie obronili. Pierwszą partię autowym atakiem zakończył Antonin Rouzier (27:25).

Początek drugiej partii wyglądał identycznie jak w secie pierwszym. Obie ekipy walczyły punkt za punkt (6:6). Dobre zagrywki Gladyra dały liderowi PlusLigi dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Przez błędy własne goście szybko stracili przewagę. Dość chaotyczna gra obu zespołów i częste korzystanie z systemu challenge wprowadziły na boisko nerwowość, z którą lepiej poradzili sobie siatkarze ZAKSY. Skuteczna ataki Rouziera, as Gladyra i błędy po olsztyńskiej stronie doprowadziły do odbudowania prowadzenia ZAKSY (16:13). Wyraźnie zmotywowani goście przestali popełniać proste błędy, zaczęli jeszcze lepiej zagrywać – prym w tym elemencie wiódł Michał Ruciak. Gdy kędzierzynianie zmierzali powoli do zwycięstwa (21:17), za odrabianie strat wzięli się akademicy (22:23). Pierwszą piłkę setową dał swojej ekipie skutecznym atakiem ze środka Jurij Gladyr, jednak ZAKSA nie zdołała jej wykorzystać. Gospodarze niesieni na fali dopingu doprowadzili do remisu po 24, ale zabrakło sił, by zdobyć setbola. Partię zakończyli kędzierzynianie skutecznym blokiem na Łukasiku (31:29).

Trzeciego seta rozpoczął w podstawowym składzie Paweł Zagumny. Dobra gra w bloku Fontelesa, Gladyra i Wiśniewskiego dała ZAKSIE prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Dużo błędów własnych i niewykorzystanych sytuacji mściło się na zawodnikach AZS-u, których straty wzrosły do pięciu punktów (11:16). Gospodarze ponownie zmobilizowali się w końcówce i wzięli za odrabianie strat. Podenerwowani decyzjami sędziowskimi kędzierzynianie zaczęli popełniać proste błędy. Akademicy dołożyli do tego skuteczny blok oraz asową zagrywkę Ferensa i doprowadzili do remisu po 23. Pojedynczy blok Sobali na Gladyrze dał akademikom piłkę setową, której nie wykorzystali. Skuteczny blok na Ferensie dał ZAKSIE zwycięstwo w trzeciej partii (27:25) i prowadzenie w całym meczu 2:1.



Set czwarty tradycyjnie już rozpoczął się od walki punkt za punkt do pierwszej przerwy technicznej, na którą z jednopunktowym prowadzeniem zeszli gospodarze. Asowe zagrywki Ferensa i skuteczne ataki Krzyśka dały akademikom trzypunktowe prowadzenie (14:11). Kędzierzynianie próbowali odrabiać straty, jednak próby te sami niweczyli prostymi błędami w ataku (17:20, 20:23). Setbola skutecznym atakiem ze środka zapewnił swojej ekipie Wojciech Sobala (24:21). Seta zakończył udanym atakiem Bartosz Krzysiek (25:22).

Emocji, jakie przyniósł piąty set, należało się spodziewać. Obie drużyny podeszły do niego bardzo zmotywowane, ale po raz kolejny dała o sobie znać młodość olsztyńskich graczy. Blok na Sobali i Ferensie, a także skuteczna gra Rouziera w ataku wyprowadziły gości na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Pojedynczy blok Gruszki na Francuzie dał akademikom sygnał do ataku i AZS odrobił straty. W szeregi ZAKSY wkradła się irytacja, a czarę goryczy przelał punktowy blok na Fontelesie. Brazylijczyk za niesportowe zachowanie został ukarany żółtą kartką, co dało akademikom prowadzenie 13:12. Meczbola atakiem ze środka zapewnił gospodarzom Hain, który jednak chwilę później posłał zagrywkę w aut (14:14). Olsztynianie nie wykorzystali także drugiego setbola i zaczęła się gra na przewagi. Przy stanie 17:17 skutecznie został zablokowany Antonin Rouzier (18:17). Rozwścieczony atakujący szarpnął za siatkę, za co został ukarany żółtą kartką, a ze zwycięstwa w meczu mogli cieszyć się gospodarze (19:17).

Mecz w Olsztynie stał na bardzo wysokim poziomie. Wszystkie sety, za wyjątkiem czwartego, grane były na przewagi. Olsztyńscy kibice zobaczyli prawdziwy siatkarski spektakl na najwyższym poziomie, jakiego dawno już w hali nie widziano. Chyba jeszcze w żadnym meczu system challenge nie był wykorzystywany tak często, ale nawet jego stosowanie nie ukróciło dyskusji na boisku i nie pozbawiło zawodników wątpliwości. Całego spotkania nie można sprowadzać do dwóch żółtych kartek w tie-breaku. Działanie sędziów było faktycznie dość rygorystyczne, ale konsekwentne. Dyskusje po meczu trwały jeszcze długo i za pewne szybko się nie skończą. Warto podkreślić, że obie drużyny pokazały prawdziwe widowisko, a grając na przewagi, rozegrały praktycznie dwa tie-breaki.

Indykpol AZS UWM Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(27:25, 29:31, 25:27, 25:22, 19:17)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Hernan, Ferens (18), Gruszka (8), Sobala (11), Hain (15), Krzysiek (29), Żurek (libero) oraz Szarek (1), Łukasik i Skup
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rouzier (27), Pilarz, Gladyr (14), Wiśniewski (16), Fonteles (16), Ruciak (13), Gacek (libero) oraz Witczak, Zagumny (1) i Nogueira

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved