Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie podejmują lidera

PlusLiga: Olsztynianie podejmują lidera

fot. archiwum

W swoim pierwszym meczu w nowym roku olsztynianie zagrają z pretendentem do mistrzostwa Polski. Kędzierzynianie są liderem tabeli z dorobkiem trzydziestu punktów, co daje im dwudziestopunktową przewagę nad zespołem z Warmii i Mazur.

Mimo iż w zeszłym sezonie to AZS Olsztyn okazał się dwukrotnie lepszy od rywala z Opolszczyzny, zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu jest zespół gości. W tym sezonie kędzierzynianie spotkali się z akademikami tylko raz, w 5. kolejce zwyciężając 3:0. Jak będzie tym razem – przekonamy się już wkrótce.

Olsztynianie, pozbawieni kontuzjowanego Metodiego Ananiewa, tegoroczne rozgrywki rozpoczęli nie najlepiej, wygrywając w dziewięciu kolejkach zaledwie dwa mecze, z AZS-em Częstochowa i Treflem Gdańsk, gromadząc na swoim koncie jedynie pięć punktów. Dużo lepszy w ich wykonaniu okazał się być początek rundy rewanżowej. Już w pierwszym meczu, granym we własnej hali, akademicy postraszyli obecnego mistrza Polski – Resovię Rzeszów. Gospodarze przegrywali 0:2, ale zdołali wygrać dwa kolejne sety i doprowadzić do tie-breaka, w którym ulegli jednak rzeszowianom. Najjaśniejszymi punktami tego spotkania byli Bartosz Krzysiek i Wojciech Ferens, którzy zdobyli odpowiednio dwadzieścia sześć i dwadzieścia jeden punktów.  Kolejny udany mecz olsztynianie zagrali już w następnej kolejce, wygrywając na wyjeździe z AZS-em Częstochowa 3:1. Podopieczni Radosława Panasa zwycięstwo zawdzięczali przede wszystkim znów świetnie grającym Krzyśkowi i Ferensowi, którzy mimo młodego wieku stanowią najmocniejszy punkt drużyny z Olsztyna. Akademikom udało się także powalczyć z drużyną z Kielc, z którą mogli wygrać za trzy punkty, mając w czwartym secie piłkę meczową. Nie potrafili jej jednak wykorzystać i ostatecznie to kielczanie cieszyli się z remisu, a następnie z wygranej w tie-breaku. Emocjonujący w wykonaniu olsztynian okazał się być także mecz VI rundy Pucharu Polski z Delectą Bydgoszcz. Olsztyński zespół przegrywając 1:2, doprowadził do tie-breaka, w którym jednak ponownie uległ swojemu rywalowi. Był to trzeci z rzędu przegrany tie-break akademików. Można zatem stwierdzić, że młodym siatkarzom AZS-u brakuje jeszcze doświadczenia i umiejętności postawienia kropki nad „i” w decydujących momentach meczów, co niewątpliwie stawia ZAKSĘ w lepszym położeniu.

Z kolei zespół z Kędzierzyna-Koźla sezon rozpoczął wręcz koncertowo. ZAKSIE udało się wygrać sześć meczów z rzędu, między innymi z uważanymi za kandydatów do medali Skrą Bełchatów, Resovią Rzeszów i Jastrzębskim Węglem. Dobrą passę drużyny w plusligowych zmaganiach przerwała dopiero w 7. kolejce bardzo dobrze spisująca się Delecta Bydgoszcz. Mecz był jednak wyrównany i zakończył się dopiero po pięciu setach. Kędzierzynianie dali się również postraszyć zajmującemu ostatnie miejsce w tabeli AZS-owi Częstochowa, z którym także zagrali tie-break. Częstochowskim siatkarzom nie udało się jednak sprawić niespodzianki i wygrać z faworyzowaną ZAKSĄ. Rundę rewanżową podopieczni Daniela Castellaniego rozpoczęli już jednak nie najlepiej. Wielkim zaskoczeniem była przegrana z Treflem Gdańsk. Liderowi tabeli udało się wygrać tylko jednego seta, a ostoja drużyny, Francuz Antonin Rouzier, zdobył zaledwie cztery punkty. ZAKSIE nie udało się także powtórzyć zwycięstwa nad Resovią Rzeszów, której uległa 2:3, choć miała szansę wygrać za trzy punkty. Opisując wpadki śląskiego zespołu, nie można nie zwrócić uwagi na trapiące go kontuzje. Z powodu urazów przez kilka meczów pauzowali Paweł Zagumny, Felipe Fonteles, Łukasz Wiśniewski, a także Piotr Gacek, który przeszedł operację usunięcia wyrostka. Jednak po wyzdrowieniu kluczowych graczy, ZAKSA powróciła do dawnego rytmu gry. Siatkarze z Kędzierzyna dobrze radzą sobie w Pucharze Polski, w którym po dwukrotnym pokonaniu pierwszoligowego zespołu Czarnych Radom awansowali do półfinału. W obu spotkaniach na parkiecie nie pojawił się jednak kontuzjowany Marcin Możdżonek.

Wracająca na szczyt ZAKSA wydaje się być nie do przejścia dla młodego zespołu z Olsztyna. Jeśli jednak w piątek Bartosz Krzysiek i Wojciech Ferens utrzymają wysoki poziom gry, a do tego dołączą do nich pozostali zawodnicy, siatkarze z Warmii i Mazur mają szansę stworzyć emocjonujące widowisko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved