Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kłopoty ze zdrowiem siatkarzy AZS Politechniki Warszawskiej

Kłopoty ze zdrowiem siatkarzy AZS Politechniki Warszawskiej

fot. Cezary Makarewicz

Zespół Politechniki ma problemy z kontuzjami. Oprócz Krzysztofa Wierzbowskiego, który ma zerwane więzadło między palcami w stopie, na urazy narzeka jeszcze trzech siatkarzy. Nikt nie chce zdradzić którzy, by nie ułatwiać zadania najbliższemu rywalowi.

Gęsto usiane terminarze, w których ligowe batalie przeplatane są występami w Pucharze Polski oraz europejskich pucharach, trzebią przede wszystkim gigantów. Choć Politechnika bije się tylko na dwóch z trzech frontów, ma podobne problemy.

Największy z nich to poważny uraz Krzysztofa Wierzbowskiego, który wyeliminował go już z ostatniego przed Nowym Rokiem meczu w ćwierćfinale Pucharu Polski przeciwko Delekcie Bydgoszcz. 25-letni przyjmujący ma zerwane więzadło między palcami w stopie. – Niby mała sprawa, bo zrobił się mały wylew, coś pękło, ale problem olbrzymi, bo prawie w ogóle nie mogę chodzić – opowiada Wierzbowski. – Na szczęście z powodzeniem zastąpił mnie Paweł Siezieniewski, chłopaki wygrali. I będą musieli radzić sobie beze mnie dłuższy czas. Czeka mnie tydzień, dwa przerwy, później będę dochodził do formy. Czuję, że ominie mnie w sumie nawet sześć meczów. Przewiduję, że zagram dopiero w turnieju finałowym o Puchar Polski pod koniec stycznia, jeśli do niego awansujemy.

Ale to nie koniec problemów Politechniki, bo w środę Jakub Bednaruk wpisał na Twitterze: „Miałem nadzieję, że będziemy mieć jeszcze więcej szczęścia i kontuzje nas ominą. Przeliczyłem się…”.



Pytany w czwartek, o jakie kontuzje i których zawodników chodzi, szkoleniowiec odpowiada dyplomatycznie: – Mamy drobne urazy, ale nie powinny one rzutować na jakość naszej gry.

Także zawodnicy milczą na ten temat, by nie dawać strategicznej przewagi najbliższym rywalom. Jak się dowiedzieliśmy, mniej lub bardziej poważne kłopoty ma oprócz Wierzbowskiego trzech innych graczy, w tym jeden kluczowy. – Nie bardzo chcemy o tym mówić, póki nie ma postawionych lekarskich diagnoz – ucina Bednaruk.

Wierzbowski: – No właśnie, gdyby tylko chodziło o mnie… Sprawy się komplikują, wierzę, że prognozy będą pomyślne, a chłopaki, którzy pozostaną do dyspozycji trenera, dadzą radę.

Już w sobotę Politechnika zagra u siebie z Effectorem Kielce. Faworytem są warszawiacy, którzy w pierwszej rundzie pokonali kielczan 3:1. O ich kłopotach słyszał już także trener Effectora Dariusz Daszkiewicz, ale i tak większe wrażenie zrobiła na nim wygrana rywala w PP z Delectą. – To zmienia opinię o dołku, w jaki mieli wpaść warszawiacy. To wymagający rywal, szczególnie u siebie. Pamiętamy, że on też chce wystartować z jak najlepszego miejsca w play-off i będzie próbował wygrać za wszelką cenę. My jednak też będziemy szukać szansy w każdym meczu – stwierdził szkoleniowiec.

Więcej w serwisie warszawa.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved