Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Czwartek będzie kluczowy dla AZS-u Białystok?

Czwartek będzie kluczowy dla AZS-u Białystok?

fot. archiwum

Czwartkowe rozmowy ze sponsorami w Białymstoku przyniosły efekty. Zespół AZS-u Metal-Fach dostał wsparcie finansowe i będzie mógł przystąpić do spotkania z Impelem Wrocław. Czy to już koniec problemów zespołu z Podlasia?

W serwisie Gazety Wyborczej czytamy: – Metal-Fach dał 150 tysięcy złotych, a Krex, Astwa i Zbigniew Brysiewicz [przedsiębiorca z Bielska-Białej – przyp. red.] po 50 tysięcy – wyliczał Rutkowski.Te pieniądze będą przeznaczone na spłatę długów wobec urzędu skarbowego, a także pozostałych. Także zespół może jechać na mecz.

Ciągle jest w toku sprawa przekształcenia klubu w spółkę akcyjną, co jest jednym z wymogów licencyjnych ligi. – Spółka najprawdopodobniej powstanie w poniedziałek – stwierdził Rutkowski.

Natomiast siatkarki po przerwie świątecznej, w środę wróciły do treningów. Oczywiście na zajęciach cały czas brakuje zawodniczek z Trynidadu i Tobago: Sinead Jack i Channon Thompson oraz Ewy Cabajewskiej. Dwie pierwsze uciekły do swego kraju, a Cabajewska odmówiła gry z powodu niewywiązania się AZS-u z umowy dotyczącej spłaty zadłużenia wobec niej. Trenuje za to środkowa Edyta Rzenno, która wcześniej chorowała, a także miała problemy z kolanem.



Na wypłatę dla zawodniczek z Trynidadu już są środki, ale boimy się, że jak wyślemy im pieniądze, to już nie wrócą. Chcemy, aby przyjechały z powrotem i dokończyły sezon. Z kolei z Cabajewską sprawę załatwia Brysiewicz i mam nadzieję, że ona wróci do zespołu – zakończył Rutkowski.

więcej w serwisie sport.pl


 

Początek roku nie jest najlepszy dla AZS-u Białystok. Narastające problemy finansowe spowodowały dramatyczny apel włodarzy klubu, który stwierdzili, że jeśli nie uda im się do piątku zebrać 500 tysięcy złotych, to istnienie drużyny zostanie postawione pod dużym znakiem zapytania. Dlatego też w środę prezes klubu spotkał się z władzami miasta, próbując prosić o pomoc. – Odniosłem wrażenie, że stanowisko miasta jest bardzo przystępne i chce ono nam pomóc – przyznał Lech Rutkowski.

Do kłopotów klubu z Podlasia przyczyniło się w znacznym stopniu zerwanie współpracy przez władze miasta, które było jednym z największych sponsorów zespołu. Pieniądze, które do tej pory wpływały do klubowej kasy z tytułu promocji miasta poprzez sport, zostały zatrzymane z powodu nieścisłości formalnych badanych obecnie przez prokuraturę. Sytuacji nie ułatwia również to, że klub nadal nie jest jeszcze sportową spółką akcyjną, a jedynie stowarzyszeniem, co nie spełnia również wymogów licencyjnych siatkarskiej ekstraklasy. 

W czwartkowe popołudnie władze klubu mają zebrać się po raz kolejny, by spróbować ratować sytuację drużyny. Dzień wcześniej AZS Białystok złożył kolejny wniosek o dotację z Urzędu Miasta. – Potrzebna jest nie tylko deklaracja, ale przede wszystkim pieniądze, które sami musimy wyłożyć. Liczę, że uda się też załatwić przy okazji sprawę przeobrażenia klubu w spółkę – przyznał na łamach Gazety Współczesnej prezes klubu. Pieniądze potrzebne są klubowi na spłatę największych zobowiązań, które narosły wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Jeśli białostoczanom uda się zebrać potrzebne na ten cel ćwierć miliona złotych, istnieje realna szansa na otrzymanie pieniędzy od władz miasta, które będą mogły odblokować fundusze przeznaczone wcześniej na ten cel. AZS w czwartek musi więc sam rozpocząć proces wychodzenia z kłopotów, który może zapobiec wycofaniu się z rozgrywek oraz uregulowaniu pozostałych zobowiązań, między innymi wobec sztabu szkoleniowego czy zawodniczek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved