Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Bonisławski: Adamajtis pokrzyżował nam szyki

Tomasz Bonisławski: Adamajtis pokrzyżował nam szyki

fot. Cezary Makarewicz

W sobotnim pojedynku Pucharu Polski bydgoszczanie musieli uznać wyższość Politechniki Warszawskiej, przegrywając w czterech setach. - Jeszcze nic nie jest stracone i będziemy walczyć u nich - mówił po tym pojedynku Tomasz Bonisławski.

Młody libero zastąpił w tym spotkaniu swojego bardziej doświadczonego kolegę. O tym, że pojawi się na parkiecie praktycznie od pierwszej piłki, wiedział już kilka dni wcześniej. – Wynikła akurat taka sytuacja, że Michał Dębiec zachorował, złapało go przeziębienie i w konsekwencji tego trenowałem w pierwszej szóstce. Wiedziałem już trzy dni temu, że zagram w tym meczu – tłumaczył tuż po zakończonym pojedynku Tomasz Bonisławski.

Premierowa partia, wygrana wyraźnie przez Delectę 25:17, nie zwiastowała tego, co stało się później. Rywalom wiele dała jednak zmiana, którą trener Jakub Bednaruk przeprowadził na pozycji atakującego. W miejsce Grzegorza Szymańskiego na boisku pojawił się Paweł Adamajtis.Wszedł i trochę pokrzyżował nam szyki. Na pewno Politechnika zagrała dobrze, natomiast u nas widać było trochę braki treningowe, ale będziemy dalej pracować, żeby następne mecze wygrywać – przyznał libero. W ostatnich dniach kilku podopiecznych Piotra Makowskiego oraz sam szkoleniowiec zmagali się z przeziębieniem.

Porażka w pierwszym meczu ćwierćfinałowym nie przekreśla jeszcze szans drużyny na awans do turnieju finałowego. Ekipa z Bydgoszczy do meczu rewanżowego przystąpi jednak z zaledwie jednosetową zaliczką. – Szkoda tym bardziej, że ten trzeci i czwarty set były do wygrania. Przegrywaliśmy tam na przewagi. Szkoda, że wygraliśmy tylko jednego seta, bo gra była wyrównana, ale w tym meczu to oni okazali się w tych niuansach lepsi – komentował Tomasz Bonisławski. Pewny awans do finałów Pucharu Polski da Delekcie zwycięstwo w trzech setach. Jeżeli będzie 3:1, w półfinale zagra zespół, który będzie miał lepszy stosunek małych punktów.



Drużyna Politechniki Warszawskiej przerwała zwycięską passę bydgoskich siatkarzy. Jest to też jedyny zespół, który w tym sezonie zwyciężył w Łuczniczce, i to dwukrotnie. – Niezależnie kto tutaj przyjedzie, to zawsze stawia duży opór. Politechnika jest dobrym zespołem, co pokazali w tym meczu i ciężko się z nimi gra. Jednak jeszcze nic nie jest stracone i będziemy walczyć u nich – zapowiedział młody libero. Tym samym rok 2012 bydgoszczanie zakończyli przegraną. W samym grudniu ich bilans jest jednak imponujący, bowiem zwyciężyli w siedmiu z ośmiu spotkań. Czy na porażkę z Politechniką mogło mieć wpływ to, że ostatnie tygodnie były dla naszych siatkarzy bardzo intensywne? – Myślę, że tak. Gramy tak naprawdę taką żelazną szóstką i nasi zawodnicy mogą odczuwać już trudy tych wszystkich spotkań. Chociaż w święta był jakiś odpoczynek, ale kilku chłopaków było chorych, także z tego wolnego raczej nic nie mieli, bo musieli się wyleczyć. Teraz potrzebują trochę treningu, żeby wrócić do swojego poziomu gry – podsumował Tomasz Bonisławski.

źródło: delectabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved