Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > BBTS Bielsko-Biała poważnie myśli o PlusLidze

BBTS Bielsko-Biała poważnie myśli o PlusLidze

fot. archiwum

29 września 2013 roku minie 10 lat od wywalczenia przez BBTS Bielsko-Biała awansu do ówczesnej Polskiej Ligi Siatkówki. Zbliżający się rok może być przełomowym momentem dla BBTS, bowiem lider I ligi mężczyzn chce dostać się do PlusLigi.

Sezon 2003/2004 zakończył się jednak smutno dla bielskich kibiców – BBTS, mimo zwycięstw z ówczesnym mistrzem Polski Mostostalem, zdobywcą Pucharu Polski Płomieniem Sosnowiec czy wreszcie z przyszłym mistrzem z Jastrzębia, po barażach z Górnikiem Radlin spadł do I ligi.

Przez te 10 lat BBTS walczył na zapleczu PLS (później PlusLigi) zarówno z mocniejszymi rywalami, jak i problemami finansowo-organizacyjnymi. Najgorszy pod względem sportowym był bez wątpienia sezon 2006/2007, kiedy to drużyna znalazła się na przedostatnim miejscu ligowej tabeli, a w szatni zaczęło się robić „gorąco”. Wraz z objęciem posady trenera przez Grzegorza Wagnera w zespół wstąpiła wiara we własne możliwości. Słynne baraże z KS Poznań o utrzymanie I ligi w Bielsku-Białej zakończyły się sukcesem. W następnych latach udało się zatrzymać w stolicy Podbeskidzia czołowych i perspektywicznych graczy. Efektem tego było zwycięstwo w rundzie zasadniczej sezonu 2008/2009. Namiastkę emocji związanych z PlusLigą dały bielskim kibicom mecze o bezpośredni awans z Siatkarzem Wieluń.

Nieudana batalia o ekstraklasę i większe żądania finansowe zawodników sprawiły, że drużyna przeszła istną rewolucję kadrową. Kolejne trzy sezony bielszczanie plasowali się w środku tabeli, co nie było satysfakcjonujące zarówno dla samych siatkarzy, zarządu, jak i dla kibiców. Nadzieje na dołączenie w szeregi PlusLigi zostały znacznie osłabione przez zarządzających ekstraklasą działaczy. Mimo to BBTS, podobnie jak w poprzednim sezonie, będzie starał się o przyjęcie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wydaje się, że bielski zespół będzie w stanie spełnić warunki stawiane przez związkowych działaczy.



Jednym z najczęściej dyskutowanych warunków jest posiadanie zawodników gwarantujących „odpowiedni” poziom rozgrywek. O ile w poprzednim sezonie w BBTS występowało trzech zawodników z plusligową przeszłością (Macionczyk, Włodarczyk, Buniak – choć można jeszcze dodać Petera Divisa), o tyle w sezonie 2012/2013 cała pierwsza szóstka ma za sobą grę w PlusLidze. Obok wymienionego wcześniej Jarosława Macionczyka, jeszcze w ubiegłym roku na najlepszych parkietach kraju występowali Mariusz Gaca, Maciej Wołosz, Adam Swaczyna oraz Kamil Lewiński (zawodnik był w szerokim składzie AZS Częstochowa, jednak jego obecność na boiskach ekstraklasy była sporadyczna). Do tego grona zaliczyć też trzeba Michała Błońskiego, który dwa lata temu reprezentował barwy Siatkarza Wieluń. Drugi szóstkowy środkowy – Tomasz Kalembka – wystrzelił formą i z pewnością można go zaliczyć do najlepszych zawodników na tej pozycji w I lidze. Ten zespół w 12 meczach na zapleczu ekstraklasy zgromadził 29 punktów, tracąc na własnym parkiecie zaledwie 2 sety. Wynik na pewno imponujący, ale oprócz pokaźnego dorobku bielszczanie zachwycają swoim stylem gry.

Obiekt, w którym obecnie mieści się siedziba klubu oraz boisko, na którym BBTS rozgrywa swoje mecze, naturalnie nie spełnia warunków postawionych przez działaczy PlusLigi. Oczywistym jest więc fakt, że bielszczanie w aplikacji wysłanej do PLPS wskazali nowoczesną halę widowiskowo-sportową pod Dębowcem. To miejsce, które zapewnia komfortowe warunki oglądania widowiska siatkarskiego, a jego zapełnienie w przypadku awansu nie byłoby najmniejszym problemem. Wspomniane mecze z Siatkarzem Wieluń pokazały, że w stolicy Podbeskidzia jest głód męskiej siatkówki w wydaniu ekstraklasowym.

Kilka lat zaciskania pasa przy wsparciu miejskich spółek sprawiło, że BBTS wyszedł na prostą. To właśnie dzięki temu w obecnym sezonie udało się zakontraktować zawodników, którzy prezentują wysoki poziom gry. Działacze bielskiego zespołu nie ustają w próbach poszukiwania strategicznego inwestora. Teraz, gdy zespół zajmuje – oby jak najdłużej i do końca rozgrywek – czołowe miejsce, sternicy BBTS mają dodatkową kartę przetargową w rozmowach z potencjalnymi sponsorami. Długoletnia współpraca z miejskimi spółkami – Aqua S.A., ZIAD czy prywatnymi podmiotami jak Domena Sp. Z o.o. – pokazała, że dobrodzieje bielskiej męskiej siatkówki nie opuścili jej w czasach najgłębszego kryzysu (2005-2007).

Zbliżający się rok może być przełomowym momentem dla BBTS, jeśli bielszczanie utrzymają świetną dyspozycję do końca ligi, a sukces ten pójdzie w parze z działaniami organizacyjnymi, to pod Szyndzielnią – dosłownie i w przenośni – znów może zagościć siatkarska ekstraklasa. Po dziesięciu latach Bielsko-Biała znów może być siatkarską potęgą, posiadając drużyny w najwyższych klasach rozgrywkowych zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

źródło: bbtsbielsko.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved