Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Walka na noże w Bydgoszczy

PP: Walka na noże w Bydgoszczy

fot. archiwum

Kibice zgromadzeni w hali Łucznika w Bydgoszczy na brak emocji nie mogli narzekać, zwłaszcza w czwartym secie, który zakończył się wynikiem 34:32. Jednak miejscowa Delecta uległa Politechnice Warszawskiej 3:1 w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Premierowa partia pierwszego pojedynku w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski pomiędzy Delectą Bydgoszcz i AZS Politechniką Warszawską rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt (2:2). Skuteczna gra w bloku i ataku Marcina Wiki pozwoliła miejscowym wypracować dwupunktowe prowadzenie (5:3). Z kolei problemy z efektywnością na prawym skrzydle miał Grzegorz Szymański. Jego słabsza dyspozycja pozwoliła gospodarzom utrzymywać dwa „oczka” w zapasie (8:6). Po pierwszej przerwie technicznej oba zespoły popełniały wiele błędów własnych w zagrywce, ale wyższa dyspozycja siatkarzy Delecty Bydgoszcz na siatce zaowocowała powiększeniem przez nich przewagi do czterech punktów (13:9). Grę zawodników Politechniki próbował poprawić Jakub Bednaruk, prosząc o czas. Jednakże jego podopieczni, wspólnie ze szkoleniowcem, nie potrafili znaleźć recepty na powstrzymanie rywali, którzy z każdą kolejną akcją powiększali prowadzenie (20:15, 22:15). Końcówka seta to dominacja bydgoszczan. Skuteczny atak Dawida Konarskiego dał im piłkę setową, którą na punkt zamienił uderzeniem blok-aut Marcin Wika. Kujawski zespół, triumfując 25:17, objął prowadzenie w całym pojedynku 1:0.

Po udanym bloku na Macieju Pawlińskim miejscowi objęli prowadzenie 2:0. Przyjmujący AZS-u szybko zrehabilitował się dwoma udanymi zagraniami, co pozwoliło jemu, jak i jego kolegom doprowadzić do wyrównania (2:2). Walka punkt za punkt trwała do stanu 6:6. Wówczas w aut zaatakował Paweł Siezieniewski, a w kolejnej akcji zablokowany został Paweł Adamajtis, który jeszcze w pierwszej odsłonie meczu zmienił słabo dysponowanego Grzegorza Szymańskiego. Nieudane zagrania przyjezdnych pozwoliły zespołowi Delecty Bydgoszcz prowadzić 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na parkiet inicjatywę zaczęli przejmować podopieczni Jakuba Bednaruka. Dobra dyspozycja w polu serwisowym Siezieniewskiego i błędy gospodarzy zmusiły przy stanie 8:10 do poproszenia o czas Piotra Makowskiego. Jego zawodnicy doprowadzili do remisu (11:11), ale po drugiej stronie siatki coraz wyższą skuteczność prezentował Paweł Adamajtis. Udane zagrania atakującego AZS-u, zwłaszcza na prawym skrzydle, pozwoliły stołecznej drużynie prowadzić 16:13 na drugiej przerwie technicznej. Siatkarze zespołu z grodu nad Brdą nie zamierzali jednak poddawać się i rozpoczęli pogoń za przeciwnikami. Przy zagrywce Dawida Konarskiego udało się im wyrównać (17:17), ale od stanu 19:19 po raz kolejny na boisku zaczęli dominować warszawianie. Przez blok przeciwników nie byli w stanie przebić się Stephane Antiga oraz Dawid Konarski (20:23). Trzypunktową przewagę, wypracowaną w końcówce seta, goście utrzymali do końca drugiej odsłony meczu, ciesząc się z wiktorii 25:22.

Po raz kolejny w sobotnim meczu po pierwszych czterech akcjach na tablicy świetlnej był wynik remisowy (2:2). Błędy przyjezdnych w ataku, jak i na zagrywce, pozwoliły odskoczyć na dwa „oczka” gospodarzom (5:3). Po stronie miejscowych ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki Dawid Konarski. Dzięki jego udanym akcjom w ataku, jak i polu serwisowym, Delecta Bydgoszcz utrzymała dwupunktową przewagę do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Takie prowadzenie bydgoszczanie posiadali przez kilka kolejnych akcji. Gdy w pomarańczowe pole nie trafił Paweł Siezieniewski, strata przyjezdnych wzrosła do trzech „oczek” (12:9). Po trzydziestu sekundach przerwy, o które poprosił Jakub Bednaruk, gracze AZS-u częściowo zredukowali straty (12:13). Podopieczni Piotra Makowskiego byli jednak w stanie utrzymać jeden lub dwa punkty w zapasie. Taki stan rzeczy utrzymywał się do stanu 19:17. Punktowy atak Pawła Adamajtisa, blok na Dawidzie Konarskim i nieskuteczne uderzenie Marcina Wiki spowodowały, iż na prowadzenie wysunęli się zawodnicy ze stolicy Polski (20:19). W decydujących fragmentach seta wynik oscylował wokół remisu (23:23). O rezultacie trzeciej partii musiała zadecydować zatem gra na przewagi. Padła ona łupem przyjezdnych, którzy wykorzystali drugą piłkę setową po autowym zbiciu Dawida Konarskiego (26:24).



Gospodarze, przegrywając w całym spotkaniu 1:2, przed czwartym setem stali pod ścianą. Aby triumfować w sobotni wieczór, musieli wygrać dwie kolejne partie. Bydgoszczanie rozpoczęli czwartą odsłonę meczu z wysokiego C. Skuteczne zagrania ze środka siatki Andrzeja Wrony i skończenie piłki przechodzącej przez Dawida Konarskiego wyprowadziło ich na trzypunktowe prowadzenie (4:1). Rywale dość szybko zaczęli odrabiać straty i po zablokowaniu Wojciecha Jurkiewicza udało się im zrealizować cel (6:6). Przez kolejne akcje na parkiecie w hali Łuczniczka trwała wyrównana walka. Obraz gry uległ zmianie przy stanie 10:10, kiedy to Maciej Pawliński najpierw nie przebił się przez blok, a kolejną piłkę posłał w aut (10:12). Na taką sytuację zareagował Jakub Bednaruk, prosząc o czas. Jego uwagi podziałały mobilizująco zwłaszcza na Pawła Adamajtisa, który niemal w pojedynkę stawiał czoła przeciwnikom. Wykonywał to jednak na tyle skutecznie, iż akademicy zmniejszyli stratę do punktu (15:16). Gospodarzy ratowały udane zbicia w ataku Stephana Antigi i Marcina Wiki (20:18). Podobnie jak w trzecim secie, również w czwartym końcówka rozgrzała kibiców do czerwoności. Goście odrobili dwupunktową stratę i o losach partii musiała rozstrzygnąć gra na przewagi (24:24). W niej prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Warszawianie mieli kilka piłek meczowych, ale przeciwnicy za każdym razem skutecznie się bronili (28:28). Po przejściu linii trzeciego metra przez Macieja Pawlińskiego to miejscowi mieli szansę doprowadzić do tie-breaka, ale tym razem obronili się siatkarze AZS-u. Ostatecznie szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść Politechniki Warszawskiej, która triumfując 34:32, odniosła cenną, wyjazdową wiktorię 3:1 z Delectą Bydgoszcz. Taki rezultat sprawia, iż to Fabian Drzyzga i jego koledzy przed rewanżem u siebie są bliżej awansu do Final Four Pucharu Polski 2013.

Delecta Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 1:3
(25:17, 22:25, 24:26, 32:34)

Składy zespołów:
Delecta: Masny, Wrona, Wika, Konarski, Jurkiewicz, Antiga, Bonisławski (libero) oraz Lipiński i Owczarz
AZS PW: Drzyzga, Nowak, Pawliński, Szymański, Zajder, Siezieniewski, Potera (libero) oraz Dryja, Adamajtis i Stefanović

Zobacz również:
Wyniki meczów ćwierćfinałowych Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved