Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Resovia jedną nogą w półfinale

PP: Resovia jedną nogą w półfinale

fot. archiwum

Siatkarze mistrza Polski bez większych problemów pokonali rywali z Kielc w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Polski. Siatkarze Effectora co prawda postraszyli rywali w partii trzeciej, jednak rzeszowianie udowodnili swoją wyższość.

Rzeszowianie już na początku pierwszej partii wypracowali sobie przewagę nad rywalem. Najpierw po autowym plasie Nikołaja Penczewa odskoczyli od gospodarzy na dwa oczka (5:3), by m.in. dzięki blokowi na Robercie Milczarku i udanej kontrze Paula Lotmana prowadzić już pięcioma punktami (9:4). Regularność w ataku Milczarka pozwoliła kielczanom powstrzymać rywali przed powiększeniem przewagi, natomiast blok Nikołaja Penczewa na niezwykle skutecznym Zbigniewie Bartmanie oraz błąd Resovii sprawiły, że Effector zmniejszył straty do trzech oczek (9:12). Goście odpowiedzieli błyskawicznie udanymi zbiciami Oliega Achrema oraz Zbigniewa Bartmana i powrócili do pięciopunktowej przewagi (14:9). Tuż po drugiej przerwie technicznej różnica między zespołami minimalnie się powiększyła, gdy Armando Dangera pojedynczym blokiem zatrzymał Paul Lotman (17:11). Gospodarze ambitnie walczyli o zmniejszenie strat i dzięki skuteczności Dangera zbliżyli się do przeciwników na zaledwie trzy oczka (17:20). Bardzo dobre zagrywki Grzegorza Pająka mocno naruszyły szeregi rzeszowian co z zimną krwią wykorzystali Grzegorz Kokociński i Nikołaj Penczew zmniejszając straty do zaledwie punktu (20:21). W końcówce znać o sobie dało doświadczenie podopiecznych Andrzeja Kowala, którzy przerwali złą passę i odskoczyli od gospodarzy na trzy oczka (23:20). Przyjezdni dowieźli przewagę do końca partii, którą skutecznym atakiem ze środka zakończył Wojciech Grzyb (25:22).

Dwa proste błędy Michała Kozłowskiego i Armando Dangera pozwoliły gościom już na samym początku drugiego seta objąć dwupunktowe prowadzenie (2:0). Bardzo dobra skuteczność Dangera i Kokocińskiego pozwoliła kielczanom w kolejnych akcjach toczyć z rywalami wyrównaną batalię, co więcej, gospodarze mieli szanse na doprowadzenie do remisu, ale przed takim obrotem spraw Resovię uchronili Zbigniew Bartman i Olieg Achrem. Niemal bezbłędnie grający dzisiaj Bartman popełnił w końcu błąd w ataku i na tablicy wyników pojawił się wyczekiwany przez miejscowych remis (9:9). Przyjezdni, za sprawą trzypunktowej serii, szybko odskoczyli od rywali (13:10). Kielczanie mieli spore problemy z przyjęciem zagrywek rywali, co przekładało się bezpośrednio na słabszą skuteczność w ataku. Nie najlepszy fragment gry gospodarzy momentalnie wykorzystali rzeszowianie. As serwisowy Lukasa Tichacka oraz bloki na Dangerze, Kokocińskim i Milczarku sprawiły, że przewaga gości wzrosła do ośmiu oczek (20:12). Tak wysokiego prowadzenia Resovia zmarnować już nie mogła. Drużyna Andrzeja Kowala bez najmniejszych problemów wygrała drugą partię (25:15) i od zwycięstwa dzieliła ją już zaledwie jedna partia.

Resovia, za sprawą bloku na Piotrze Orczyku, rozpoczęła trzeciego seta od dwóch oczek prowadzenia (2:0). Trzy bloki Nikołaja Penczewa na Zbigniewie Bartmanie oraz udany atak Tomasz Józefackiego sprawiły, że Effector odskoczył od rywali na trzy punkty (6:3). Dwa udane zbicia Paula Lotmana pozwoliły przyjezdnym zmniejszyć straty (5:6), ale dzięki skutecznej zagrywce Penczewa kielczanie wrócili do trzech oczek przewagi (9:6). Za sprawą kolejnych ataków Lotmana rzeszowianie ponownie zbliżyli się do przeciwników na zaledwie punkt (8:9). Od tego momentu przez kilka kolejnych minut toczyła się zacięta walka punkt za punkt. W ekipie gości skutecznością popisywali się Paul Lotman i Piotr Nowakowski, ale na ich ataki równie dobrze odpowiadał m.in. najmłodszy w szeregach Effectora Piotr Orczyk. Blok na Achremie sprawił, że przewaga miejscowych wzrosła do trzech oczek (18:15). Rzeszowianie robili jednak wszystko, by zakończyć mecz w trzech partiach. As serwisowy Lotmana pozwolił gościom zmniejszyć straty do minimum (18:19), kolejny udany atak Nowakowskiego dał im remis (20:20), a dwa nieudane zbicia Penczewa – dwupunktowe prowadzenie (22:20). Podłamani gospodarze w końcówce popełnili jeszcze dwa proste błędy w ataku, które sprawiły, że trzeci set zakończył się wygraną podopiecznych Andrzeja Kowala (25:21), a cały mecz ich łatwym zwycięstwem 3:0.



Effector Kielce – Resovia Rzeszów 0:3
(22:25, 15:25, 21:25)

Składy zespołów:
Effector Kielce:
Zniszczoł, Milczarek, Kokociński, Danger, Penczew, Kozłowski, Sufa (libero) oraz Józefacki, Pająk i Orczyk
Resovia Rzeszów:
Lotman, Grzyb, Nowakowski, Tichacek, Achrem, Bartman, Ignaczak (libero) oraz Kosok, Schöps i Buszek

Zobacz również:
Wyniki meczów ćwierćfinałowych Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved