Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Koniec siatkówki w Wielkiej Brytanii

Koniec siatkówki w Wielkiej Brytanii

fot. archiwum

Pomimo sukcesu siatkówki podczas igrzysk olimpijskich w Londynie, Brytyjska Agencja Sportowa zdecydowała się na radykalne cięcia w dofinansowaniach tej dyscypliny na kolejne lata. Może to oznaczać koniec profesjonalnej siatkówki w tym kraju.

Podczas tegorocznych igrzysk olimpijskich zmagania siatkarzy i siatkarek w londyńskim Earls Court były jednymi z najchętniej podziwianych przez fanów sportu z całego świata. Jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek gospodarze zawodów wyrażali obawy związane z małą popularnością tego sportu na Wyspach, jednak już w czasie samego turnieju trybuny praktycznie na każdym spotkaniu były wypełnione po brzegi, a atmosfera towarzysząca zawodnikom była porównywalna z tą z gorących brazylijskich obiektów. Również sam mecz finałowy mężczyzn pomiędzy reprezentacjami Rosji oraz Brazylii zapisał się w historii całej siatkówki złotymi zgłoskami, dopiero po tie-breaku rozstrzygając się na korzyść podopiecznych Władimira Alekny. Powody do radości miejscowym kibicom dostarczyły także gospodynie turnieju, które dość niespodziewanie w spotkaniu fazy grupowej pokonały swoje rywalki z Algierii. Po tych wydarzeniach wydawało się, że lata pracy nad rozwojem siatkówki w Wielkiej Brytanii nie pójdą na marne i dyscyplina ta powoli będzie zyskiwała kolejnych swoich zwolenników.

Nadzieje rozbudzone w środowisku siatkarskim na Wyspach zostały jednak w ostatnim tygodniu momentalnie rozwiane. Wszystko to przez decyzję Brytyjskiej Agencji Sportu dotyczącą dofinansowań z budżetu państwa dla poszczególnych dyscyplin na następny czteroletni cykl olimpijski. Postanowiła ona obniżyć kwotę wpłacaną na konto siatkarskiej federacji o aż 88,7%, co w praktyce może oznaczać koniec profesjonalnej siatkówki w tym kraju. Swoje oświadczenie w tej sprawie postanowił wydać prezes związku, Richard Callicott. – Jest to dla nas ogromne rozczarowanie. Ciężka praca oraz zaangażowanie naszych zawodników i trenerów zostały nagrodzone decyzją o wycofaniu z Wielkiej Brytanii siatkówki na międzynarodowym poziomie – napisał we wstępie. Następnie odniósł się do tego, co udało się osiągnąć w ciągu ostatnich kilku lat. – Niezależnie jak entuzjastycznie i z jaką chęcią działania byśmy do tego wszystkiego podeszli, każdy sport potrzebuje swoich gwiazd, aby zostać zauważonym. My mamy takie gwiazdy i wielu sportowców światowej klasy, jak choćby Damiego Bakare, który na co dzień występuje w lidze koreańskiej. Dla niego oraz wielu innych zdolnych chłopaków nie ma już jednak szansy na grę dla swojego kraju. Ogółem rzecz biorąc, ponad trzydziestu naszych zawodników i zawodniczek ma podpisane kontrakty z klubami na całym świecie. Udało nam się wyszkolić siatkarzy we wszystkich sześciu dyscyplinach, które znajdują się w obszarze naszego działania. Brytyjska Agencja Sportowa postanowiła przeznaczyć na sport dokładnie 347 milionów funtów i wydaje mi się, że mając na względzie wspaniałe spektakle w hali Earls Court oraz zwycięstwo naszych dziewczyn ze znacznie wyżej notowanymi rywalkami z Afryki, podział tych pieniędzy jest dla nas krzywdzący. Nie można również zapominać o rozgrywkach siatkówki na siedząco, które podczas igrzysk paraolimpijskich cieszyły się wyjątkową popularnością. Jestem zszokowany tym, jak lekceważąco organizacja ta podeszła do naszego ogromnego wysiłku – dodał na zakończenie swojej wypowiedzi.

Swój głos w całej sprawie zabrali również sami zainteresowani, czyli siatkarze i siatkarki. Nie ukrywali oni swojego rozgoryczenia oraz nie szczędzili słów krytyki wobec działań UK Sport. – Jeśli mam być szczery, to nie spodziewałem się jakichś wyjątkowo dużych pieniędzy, ale całkowite odcięcie dofinansowań jest dla nas bardzo krzywdzące – napisał Mark McGivern. – Tutaj nie ma mowy o żadnych pieniądzach. Marzenia wielu osób zostały w tym momencie zrujnowane i UK Sport powinno się teraz z tego wytłumaczyć – dodał od siebie Andy Hopper. Równie dosadnie swoją opinię odnośnie całej tej sytuacji wyraziła Ciara Michel. – Podczas gdy sama ciężko trenowałam w jednym z profesjonalnych niemieckich zespołów, UK Sport pozbawiła podobnych perspektyw wielu młodych graczy – napisała na jednym z portali społecznościowych. – Przykro mi, że ktoś zapomniał o tym, że reprezentacja Wielkiej Brytanii na igrzyskach w Londynie spełniła postawiony przed nią cel – dołożyła Lucy Wicks. – To jest prawdopodobnie koniec zarówno męskiej, jak i żeńskiej drużyny narodowej – podsumował krótko Mark Plotyczer.

Obok siatkówki, największe cięcia finansowe dotknęły badminton oraz łucznictwo. W ich przypadku są to jednak wartości w okolicach zaledwie 20%, co w większym stopniu nie odbije się na przyszłości tych dyscyplin. Dużo więcej szczęścia miał natomiast związek piłki wodnej, który pomimo klęski na igrzyskach, uzyskał aż 53% podwyżkę. – Nie chcę tutaj mówić, że ta dyscyplina nie potrzebuje dofinansowania, jednak zgodnie z jakąkolwiek logiką nie powinna otrzymać takich pieniędzy – oceniła tę sytuację Maria Bertelli. Warty odnotowania jest również fakt, że oprócz trzech i pół miliona funtów przeznaczonych na przygotowania brytyjskich zawodników do igrzysk w Rio de Janeiro, dodatkowe czterysta tysięcy zostało przekazane na samą siatkówkę plażową kobiet. Jest to o tyle niezrozumiałe, że akurat w tej dyscyplinie gospodynie nie spełniły związanych z ich występem oczekiwań.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved