Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > konkursy > Startuje VII Plebiscyt Strefy Siatkówki

Startuje VII Plebiscyt Strefy Siatkówki

fot. archiwum

Koniec roku to tradycyjnie czas podsumowań tego, co przez ostatnie miesiące wydarzyło się w siatkarskim światku. To też doskonały czas, aby zdecydować, kto w mijającym roku był najlepszym, a kto rozczarował najbardziej.

Rok 2012 dobiega końca, a my po raz siódmy ogłaszamy Plebiscyt Strefy Siatkówki. Formuła naszej zabawy jest banalna. W dziewięciu kategoriach znajduje się po sześć kandydatur. Wystarczy zaznaczyć jedną i za pośrednictwem specjalnego Formularza wysłać do nas. Jest też nowość. Celowo pominęliśmy pewne nominacje, ale tylko dlatego, że w tym roku od Redakcji Strefy Siatkówki postanowiliśmy przyznać specjalne wyróżnienie. Poinformujemy o nim podczas ogłaszania wyników. A kategorie są następujące:

* Najlepszy polski siatkarz 2012 roku
* Najlepsza polska siatkarka 2012 roku
* Najlepsza polska para w siatkówce plażowej w 2012 roku
* Najlepszy zagraniczny siatkarz 2012 roku grający w Polsce
* Najlepsza zagraniczna siatkarka 2012 roku grająca w Polsce
* Największe objawienie 2012 roku
* Najlepszy trener w Polsce w 2012 roku
* Najlepszy działacz 2012 roku
* Największe rozczarowanie 2012 roku

Głosy można oddawać do 6 stycznia 2013 roku za pomocą Formularza umieszczonego na stronie Strefy Siatkówki. Wyniki podamy w drugiej połowie miesiąca. Nasze kandydatury:



NAJLEPSZY POLSKI SIATKARZ 2012 ROKU

Zbigniew Bartman: Można by rzec – zawodnik kompletny. Przestawiany co rusz z ataku na przyjęcie, z przyjęcia na atak, po sezonie spędzonym w Jastrzębskim Węglu obecnie stanowi o sile ekipy z Podkarpacia, choć niełatwo mu jest rywalizować o miejsce w składzie z reprezentantem Niemiec. Podstawowy zawodnik polskiej reprezentacji, który swoim charakterem niejednokrotnie niósł zespół do zwycięstwa. W poprzednim sezonie podstawowy przyjmujący jastrzębskiego zespołu, którego w pierwszym składzie drużyny nie mogło zabraknąć.

Krzysztof Ignaczak: Wielki talent, dużo solidnej pracy, wielkie doświadczenie i niesamowita charyzma – to cechuje właśnie Ignaczaka. Jak na razie niepodważalny numer jeden na pozycji libero w Polsce, jeden z najlepszych na świecie. Ostoja reprezentacyjnej obrony i przyjęcia, w ważnych elementach potrafił swoim charakterem poderwać zespół narodowy, jak i Resovię Rzeszów do walki. Wspólnie z Grozerem byli dwiema najjaśniejszymi postaciami w czasie gdy rzeszowski zespół sięgał po mistrzostwo Polski.

Bartosz Kurek: Największa gwiazda Skry Bełchatów oraz podstawowy gracz polskiej reprezentacji, z którą sięgnął po srebro Pucharu Świata, złoto Ligi Światowej i wystąpił w igrzyskach olimpijskich w Londynie. To na tym zawodniku opierała się gra całego zespołu wicemistrzów Polski. Dobra postawa w barwach Skry zaowocowała transferem do Dinama Moskwa, jednak jak do tej pory przyjmujący reprezentacji naszego kraju nie może błyszczeć swoją grą na rosyjskich parkietach, utrudnił mu to uraz z początku sezonu i obecnie jest w trakcie rekonwalescencji.

Michał Łasko: Przed rokiem pytał nas, dlaczego w Plebiscycie rywalizował z siatkarzami zagranicznymi skoro jest Polakiem. Największa siła ataku Jastrzębskiego Węgla. W ubiegłym sezonie przy wygranych swojej drużyny najczęściej wybierany był najwartościowszym zawodnikiem meczów. Skuteczny i konsekwentny atakujący, nigdy nie schodził poniżej wyznaczonego mu poziomu. Był i nadal jest dla Lorenzo Bernardiego pewniakiem w składzie Jastrzębskiego Węgla, niejednokrotnie sam ciągnął grę zespołu z  Górnego Śląska.

Michał Ruciak: Od wielu lat niepozorny zawodnik stanowi o sile zespołów, w których występuje. Jest to siatkarz solidny w przyjęciu, skuteczny i precyzyjny w ataku, dysponujący ciężką dla rywali zagrywką. Nie za duży jak na siatkarza wzrost nadrabia wyskokiem. W reprezentacji Polski był asem z rękawa Andrei Anastasiego, gdy wchodził na zagrywkę, niemal pewne było, że polska kadra zdobędzie dzięki niemu punkty.

Łukasz Żygadło: Dość niespodziewanie wskoczył na miejsce pierwszego rozgrywającego reprezentacji Polski. Miał swój duży udział w wywalczeniu przez biało-czerwonych srebrnego medalu w Pucharze Świata oraz złota Ligi Światowej. W poprzednim sezonie niedoceniany, aczkolwiek solidny rezerwowy zdobywającego wszelakie trofea zespołu Itas Diatec Trentino, od nowego powrócił do ligi rosyjskiej.

NAJLEPSZA POLSKA SIATKARKA 2012 ROKU

Małgorzata Glinka – Mogentale: Była już reprezentantka Polski świetnie radzi sobie w rozgrywkach ligowych w Turcji. Jest podstawową zawodniczką Vakifbanku Stambuł, obecnie lidera tureckiej ekstraklasy. Zdobyła z zespołem ze Stambułu w 2012 wicemistrzostwo kraju, otrzymując dwie nagrody indywidualne – dla najlepiej punktującej i najlepiej zagrywającej zawodniczki ligi tureckiej. Przez rundę grupową Ligi Mistrzyń Glinka przeszła w tym sezonie jak burza, zajmując pierwsze miejsce w grupie z kompletem zwycięstw.

Paulina Maj: Libero Muszynianki Muszyna ma za sobą bardzo udany rok. Zdobyła jeszcze w barwach Atomu Trefla Sopot mistrzostwo Polski, po czym przeniosła się do finałowego rywala sopocianek, w którym jest bardzo ważnym ogniwem. 25-letnia zawodniczka z roku na rok gra coraz lepiej, co znalazło uznanie w oczach selekcjonera reprezentacji Polski – Maj jest już niemal podstawową zawodniczką kadry i ciężko sobie wyobrazić, by zabrakło jej w przyszłorocznych imprezach z udziałem reprezentacji.

Berenika Okuniewska: Niewielu już pamięta, że Berenika Okuniewska debiutowała w reprezentacji Polski mając zaledwie 16 lat. Obecnie jest podstawową zawodniczką kadry, a po dobrym sezonie w Scavolini Pesaro została dostrzeżona przez zwycięzcę Ligi Mistrzyń, Fenerbahce Stambuł. Po przenosinach do Turcji Berenika wraz ze swoim zespołem zdobyła brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata. W Pucharze CEV Fenerbahce przy dużym udziale Okuniewskiej awansowało do rundy challenge, w której w styczniu zmierzy się z MKS Dąbrowa Górnicza.

Katarzyna Skorupa: To kolejna zawodniczka, która w tym roku opuściła włoską Serie A, by przenieść się do równie silnego zespołu – Rabity Baku. Z Chateau d’Ax Urbino była blisko zdobycia Pucharu Włoch (trzecie miejsce), jednak prawdziwy apetyt na sukcesy ma jej nowy klub. Skorupa jako rozgrywająca mistrza Azerbejdżanu zdobyła w tym roku srebrny medal Klubowych Mistrzostw Świata i walczy o kolejny tytuł mistrzowski w kraju. Rabita w Lidze Mistrzyń wygrała grupę A z kompletem punktów i jest jednym z faworytów do wygrania tych prestiżowych rozgrywek.

Katarzyna Skowrońska-Dolata: Zwyciężczyni naszego Plebiscytu w 2011 roku wciąż jest w wysokiej formie, chociaż zniknęła z oczu polskim kibicom, przenosząc się do egzotycznej ligi chińskiej. Tam z zespołem Evergrande wywalczyła w 2012 roku mistrzostwo kraju. Kibice nie wyobrażają sobie reprezentacji Polski bez niej, chociaż w historii kadra już musiała się bez niej obyć. Mimo że gra w dalekich Chinach, nie zapominają o niej najlepsze kluby w Europie, podejmując próby ściągnięcia jej do siebie. Ostatnio zainteresowanie wyraził turecki zespół Fenerbahce Stambuł, ale Skowrońska postanowiła wypełnić postanowienia kontraktu podpisanego z Evergrande.

Joanna Wołosz: Jedna z najbardziej utalentowanych siatkarek młodego pokolenia. Absolwentka SMS Sosnowiec po przejściu z Gwardii Wrocław do BKS Bielsko-Biała szybko stała się jedną z najlepszych rozgrywających polskiej ekstraklasy. Obecnie świetnie spisuje się w ekipie z Podbeskidzia, która jest liderem ORLEN Ligi. Została również dostrzeżona przez selekcjonera kadry i coraz częściej mówi się, że jest to zawodniczka, która zastąpi w najbliższej przyszłości Milenę Sadurek i Katarzynę Skorupę na pozycji pierwszej rozgrywającej reprezentacji Polski. A może to już nastąpiło?

NAJLEPSZA POLSKA PARA W SIATKÓWCE PLAŻOWEJ W 2012 ROKU

Piotr Kantor/Bartosz Łosiak: Tegoroczni mistrzowie świata do lat 21 oraz wicemistrzowie Europy w kategorii do 23 lat. Do sukcesów dołożyli wcześniej jeszcze złoto turnieju CEV Satellite w Umag oraz złoto w Pucharze Kontynentalnym. Po tej młodej parze w tym sezonie widać było największy progres, udanie dzięki temu rywalizowali z najlepszymi parami na świecie w turniejach z cyklu World Tour. W dodatku bardzo dobrze radzili sobie w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, w którym niewiele zabrakło, by drugi polski duet pojechał do Londynu.

Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz: To już uznana marka na boiskach plażowych na świecie, druga polska para eksportowa. W tym sezonie świetnie radzili sobie w turniejach World Tour i byli blisko wyjazdu na igrzyska olimpijskie do Londynu oraz medalu na mistrzostwach Europy. Triumfowali z kolei w Pucharze Kontynentalnym we Francji, a w styczniu na samym początku sezonu zdobyli srebrne krążki turnieju CEV Satellite.

Kacper Kujawiak/Michał Bryl: Kolejna polska dwójka ze świetlaną przyszłością. W tym sezonie sięgnęli po swoje pierwsze złoto mistrzostw świata, w turnieju do lat 19. W finale pokonali inny biało-czerwony duet Kaczmarek/Kaczmarek. Startowali również w mistrzostwach świata do lat 21, w których także zanotowali nie najgorszy wynik.

Monika Brzostek/Kinga Kołosińska: To tegoroczne mistrzynie Polski. Chociaż w turniejach World Tour nie szło im w tym sezonie najlepiej, nie przeszkodziło im to w zdobyciu srebrnych medali w turniej CEV Masters w Warnie, gdzie lepsze od nich były tylko Finki.

Katarzyna Kociołek/Jagoda Gruszczyńska: Ta dwójka w lipcu triumfowała w mistrzostwach Starego Kontynentu do lat 19, natomiast już w sierpniu stanęła na najwyższym stopniu podium mistrzostw Europy do lat 20. Te młode siatkarki walczyły również w Pucharze Kontynentalnym.

Katarzyna Kociołek/Karolina Baran: Ta pierwsza przez większość sezonu grała w parze z Jagodą Gruszczyńską, jednak na  mistrzostwa świata do lat 19 zawodniczka pojechała wraz z Karoliną Baran. Polskie siatkarki odniosły kolejny sukces dla polskiej plażówki i sięgnęły po srebrne krążki na tej imprezie.

NAJLEPSZY ZAGRANICZNY SIATKARZ GRAJĄCY W POLSCE W 2012 ROKU

Stephane Antiga: To marka sama w sobie. O sukcesach i doświadczeniu tego zawodnika można by było napisać całkiem grubą książkę. Antiga po bardzo dobrych sezonach spędzonych w Bełchatowie od jakiegoś czasu jest ostoją Delecty Bydgoszcz. Nigdy nie schodzi poniżej określonego, wysokiego poziomu i jest pewniakiem w ekipie Piotra Makowskiego. Oprócz tego jest też przykładem do naśladowania dla polskiej siatkarskiej młodzieży.

Aleksandar Atanasijević: Młody Serb to przyszłość światowej siatkówki. W ubiegłym sezonie był zazwyczaj zmiennikiem Mariusza Wlazłego w Skrze, jednak po zmianach w zespole został pierwszym atakującym. Mimo młodego wieku i presji oraz wielkiej stawki o jaką toczą się rozgrywki w Polsce i Lidze Mistrzów serbski siatkarz radzi sobie wyśmienicie. Mało tego niejednokrotnie wśród gwiazd tworzących bełchatowską ekipę Atanasijević gra pierwsze skrzypce.

Georg Grozer: Mówi się, że dzięki reprezentantowi Niemiec Resovia sięgnęła po mistrzostwo Polski. Grozer po bardzo dobrym sezonie wystrzelił fantastyczną formą w finałach krajowego czempionatu i rzeczywiście był głównym trybem napędzającym poczynania rzeszowian. Jego świetny sezon w polskiej lidze został dostrzeżony w Rosji, dokąd się przeniósł.

Russell Holmes: Zwłaszcza ubiegły sezon pokazał Amerykanina w całej okazałości. Był jednym z najsolidniejszych zawodników w ekipie Jastrzębskiego Węgla. Jego siłą był nie tylko blok i atak ze środka siatki, ale przede wszystkim zagrywka. W tym sezonie ten element również jego wizytówką i niezwykle mocno pomaga drużynie ze Śląska.

Michal Masny: Niepozorny, a jak ważny – tak można w skrócie opisać słowackiego rozgrywającego. Masny, choć nie ma warunków fizycznych typowo siatkarskich, nadrabia wszystko solidnością, doskonałą techniką, zwinnością, a przede wszystkim mądrością w swoich poczynaniach. Słowak potrafi antycypować działania rywali oraz w prosty sposób rozłożyć grę na całą drużynę.

Antonin Rouzier: Francuski atakujący to główny bombardier kędzierzyńskiej ZAKSY. W dużej mierze przyczynił się do zdobycia przez nią brązowego medalu w ubiegłym sezonie. W tym rozgrywający w ekipie Daniela Castellaniego również mogą na niego liczyć. Co ważne, ufają mu, posyłając największą ilość piłek, gdyż Rouzier jest obecnie w dziesiątce najlepiej punktujących w PlusLidze. Kiedy trzeba, potrafi również pociągnąć grę zagrywką.

NAJLEPSZA ZAGRANICZNA SIATKARKA GRAJĄCA W POLSCE W 2012 ROKU

Frauke Dirickx: Belgijska rozgrywająca z niejednego pieca chleb jadła. Poza krajowymi boiskami, grała też we Włoszech, Hiszpanii, Rumunii czy Turcji. W poprzednim sezonie trafiła do Polski, stając się mózgiem gry Tauronu MKS-u Dąbrowa Górnicza. Jej atutem jest nie tylko dobry przegląd sytuacji na parkiecie, ale lewa ręka. W szeregach siatkarek z Zagłębia sięgnęła po Puchar Polski, a także zdobyła brązowy medal mistrzostw Polski. Dirickx została wybrana najlepszą rozgrywającą Pucharu Polski 2012.

Megan Hodge: Grając w Atomie Trefl Sopot, prezentowała się ze znakomitej strony. Jej ataki i zagrywki siały spustoszenie w szeregach każdej ekipy ówczesnej PlusLigi Kobiet. Gorzej było z przyjęciem, ale w ostatecznym rozrachunku Amerykanka zdobyła złoty medal i opuściła Polskę w glorii mistrzowskiej chwały.

Margareta Kozuch: Nie do końca zagraniczna, ale też i nie do końca polska siatkarka. Bez wątpienia gwiazda Atomu Trefla Sopot, w którym występowała w minionymi sezonie. W decydującej fazie sezonu Kożuch pokazała to, co ma w sobie najlepsze – dynamikę, siłę, odwagę i przede wszystkim skuteczność. Bez takiej atakującej sopocianki na pewno miałyby większe problemy ze zdobyciem mistrzostwa Polski.

Neriman Özsoy: Jedna z najbardziej charyzmatycznych siatkarek występujących dotąd w polskiej ekstraklasie i jeden z najtrafniejszych transferów nad Wisłą. Na początku roku zakończyła się jej blisko dwuletnia przygoda z zespołem przyszłych mistrzyń Polski. Özsoy obdarzona jest potężną zagrywką oraz niezwykłą skutecznością w ataku.

Rachel Rourke: Parafrazując powiedzenie: gdzie Atom Trefl nie może, tam Rachel Rourke pośle. W sezonie 2011/2012 występowała w Banku BPS Fakro Muszynianka, skąd latem przeniosła się nad Bałtyk, szybko stając się jedną z najlepszych siatkarek drużyny Adama Grabowskiego. Absolutna siła napędowa mistrzyń Polski, która w trudnych dla zespołu momentach potrafi wziąć ciężar gry na siebie.

Hélene Rousseaux: Kiedy w wieku dwudziestu lat trafiła do Budowlanych Łódź, mało kto przypuszczał, że będzie bardzo istotnym ogniwem drużyny Macieja Kosmola. Obdarzona potężną zagrywką była najlepiej punktującą siatkarką łódzkiego zespołu oraz jedną z najskuteczniej atakujących. Po krótkiej rozłące z Polską ponownie trafiła do żeńskiej ekstraklasy. W zespole Banku BPS Fakro Muszynianka szybko udowodniła, że jest postacią nietuzinkową.

SIATKARSKIE OBJAWIENIE 2012 ROKU

Jakub Bednaruk: Początki sezonu, w którym Jakub Bednaruk zadebiutował w roli pierwszego trenera, układały się dla szkoleniowca AZS Politechniki Warszawskiej wprost idealnie. Rzucony na głęboką wodę Bednaruk zaskoczył środowisko siatkarskie, kiedy prowadzona przez niego drużyna, skazywana na walkę u dołu tabeli, po pierwszej rundzie fazy zasadniczej znalazła się w czołowej trójce PlusLigi. Stołecznych „inżynierów” już okrzyknięto „czarnym koniem” rozgrywek, a i praca szkoleniowca akademików nie umknęła uwadze ekspertów.

Grzegorz Bociek: Młody atakujący AZS-u Częstochowa, wyróżniająca się postać swojego zespołu. Mimo nie najlepszej dyspozycji częstochowskich akademików utrzymuje stabilny poziom, decydując o sile ataku swojego zespołu. W największym stopniu przyczynił się do sprawienia sensacji w meczu z Resovią Rzeszów. Wysoko klasyfikowany w notach oceniających efektywność ataku po pierwszej części fazy zasadniczej.

Bartosz Krzysiek: Młody, utalentowany zawodnik olsztyńskiego AZS-u już swoją grą w ubiegłym sezonie PlusLigi zwrócił na siebie uwagę. Znalazł także uznanie w oczach szkoleniowca reprezentacji Polski, dostał powołanie do 25-osobowej kadry Polski powołanej na tegoroczną Ligę Światową. Także kolejny sezon ligowy w wykonaniu atakującego AZS-u należy do udanych.

Koleta Łyszkiewicz: Debiutująca w ORLEN Lidze wychowanka bialskiego BKS-u dość szybko przeskoczyła z poziomu siatkówki juniorskiej do najwyższej klasy rozgrywkowej. Młoda przyjmująca dość szybko zaaklimatyzowała się na parkietach ORLEN Ligi, znajdując uznanie także w oczach ekspertów, czego potwierdzeniem mogą być nagrody MVP meczu przyznane młodej przyjmującej.

Jakub Popiwczak: Przykład zawodnika, który wyjątkowo szybko przeszedł drogę od siatkówki na poziomie młodzieżowym do siatkarskiej ekstraklasy. Gra w zespole Młodej Ligi i nauka w Akademii Talentów Jastrzębskiego już miały być dużym krokiem w kierunku rozwoju młodego zawodnika. Po kontuzji podstawowego libero Jastrzębskiego Węgla młody zawodnik otrzymał szansę zaprezentowania się w warunkach meczowych, notując wyjątkowo udany debiut i nie odbiegając poziomem od swoich klubowych kolegów.

Mariusz Wlazły: Przez wiele lat nominalny atakujący w reprezentacji Polski i Skrze Bełchatów, w nowym sezonie ligowym dość szybko musiał zmienić nawyki. Grając na przyjęciu w ekipie wicemistrza Polski, zawodnik nie tylko utrzymuje wysoki poziom przyjęcia, ale w najmniejszym stopniu dodatkowe obciążenie nie ma wpływu na efektywność ataku prezentowaną przez zawodnika.

NAJLEPSZY TRENER 2012 ROKU

Andrea Anastasi: W 2012 roku szkoleniowiec reprezentacji Polski potwierdził, że medal wywalczony na zeszłorocznych mistrzostwach Europy nie był przypadkowy. Także w tym roku prowadzona przez Anastasiego reprezentacja stawała na podium, rywalizując z najlepszymi zespołami na świecie. Kolejne medale biało-czerwonym przyniosły wygrana w Lidze Światowej i triumf w Memoriale Huberta Wagnera. W kraju z dużym rozczarowaniem przyjęto wynik reprezentacji na igrzyskach olimpijskich w Londynie.

Alessandro Chiappini: Prowadząc Atom Trefl Sopot, włoski szkoleniowiec wywalczył z sopociankami pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski, zapewniając przepustkę do elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzyń. Wbrew problemom, o których było głośno w kontekście zespołu z Sopotu, początek 2012 roku na parkietach ekstraklasy siatkarek należał właśnie do sopocianek i Alessandro Chiappiniego.

Waldemar Kawka: Brązowy medal wywalczony w zeszłym sezonie z MKS-em Dąbrowa Górnicza to pierwszy sukces zespołu Waldemara Kawki w tym roku, dąbrowianki były o krok od awansu do finału siatkarskiej ekstraklasy. Przy kolejnych potknięciach pozostałych medalistek minionego sezonu podopieczne Waldemara Kawki także ten sezon na ligowych parkietach zaczęły z wysokiego „C”.

Andrzej Kowal: Trener Asseco Resovii Rzeszów, miniony sezon na ligowych parkietach, ale także w europejskich pucharach był sezonem rzeszowian i Andrzeja Kowala. Prowadzony przez Kowala zespół najpierw awansował do finału Pucharu CEV, a następnie przerwał hegemonię Skry Bełchatów na krajowym podwórku, sięgając po długo wyczekiwane w Rzeszowie mistrzostwo kraju.

Piotr Makowski: Prowadząc Delectę Bydgoszcz, już w zeszłym sezonie pokazał, że dobrze zorganizowany zespół (bez głośnych nazwisk) może wkrótce zagrozić czołówce PlusLigi. Wygrywając z wyżej klasyfikowanymi rywalami także w tym sezonie, bydgoszczanie potwierdzili, że nie będą zespołem usatysfakcjonowanym 5. miejscem. To właśnie pod kierunkiem Piotra Makowskiego zabłysnął talent Dawida Konarskiego.

Mirosław Zawieracz: Po tym, jak PTPS powrócił do grona zespołów z ekstraklasy, drużynie z Piły wróżono rychły powrót do I ligi kobiet. Zespół Mirosława Zawieracza nie tylko utrzymał się w PlusLidze Kobiet, ale o mało brakowało, by zapewnił sobie udział w europejskich pucharach. W tym sezonie również podopieczne pilskiego szkoleniowca nie należały do faworytek ORLEN Ligi, tymczasem szybko okrzyknięto je rewelacją rozgrywek.

NAJLEPSZY DZIAŁACZ 2012 ROKU

Tomasz Dowgiałło: Od lat związany z polską siatkówką plażową. Jest jednym z organizatorów i dyrektorem generalnym World Tourów w Starych Jabłonkach. To dzięki jego determinacji i zaangażowaniu impreza na Mazurach z roku na rok ma coraz wyższą rangę, dzięki czemu do Polski zjeżdżają siatkarki i siatkarze z czołówki światowego rankingu. To starania Dowigałły sprawiły, że w przyszłym roku w Starych Jabłonkach odbędą się mistrzostwa świata w siatkówce plażowej.

Marian Kmita: W stacji, w której jest szefem działu sportu, kilka lat temu nie bał się postawić na siatkówkę. To za jego sprawą od pewnego czasu sztandarową i wszechobecną dyscypliną na antenach telewizji Polsat stała się siatkówka. Mimo że telewizja wciąż rozszerza swoją ofertę programową, nie zapomina o sympatykach siatkówki, bowiem w 2014 r. Polsat będzie partnerem mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn.

Sabina Nowosielska: Obok Jolanty Doleckiej druga kobieta będąca prezesem zespołu występującego w PlusLidze. Znajduje się w czołówce najskuteczniejszych dam polskiego biznesu i właśnie doświadczenie zdobyte jako menadżer ZAKSY wykorzystuje w pracy w klubie. Sabina Nowosielska postawiła nie tylko na marketing, jej prace bardzo chwalą sobie siatkarze, podkreślając, iż pod jej skrzydłami skupiają się tylko na siatkówce.

Jacek Sęk: Prezes Effectora Kielce. To głównie dzięki niemu po wycofaniu się firmy Fart w Kielcach pozostała siatkówka na poziomie ekstraklasy. Mimo że czasu miał mało, zbudował całkiem ciekawy zespół, który w ekstraklasie radzi sobie przynajmniej przyzwoicie. Jacek Sęk jest również przewodniczącym Wydziału Rozgrywek PZPS, starającym się godzić interesy różnych klubów, na pozór nie do pogodzenia. W wolnych chwilach prowadzi mecze PlusLigi i europejskich pucharów jako sędzia klasy międzynarodowej.

Grzegorz Siech: Na co dzień skarbnik w Urzędzie Gminy Aleksandrów. Jest też jednym z szefów Jedynki Aleksandrów Łódzki, która w minionym sezonie zadebiutowała w rozgrywkach zaplecza ekstraklasy. Po zakończonym sezonie Grzegorz Siech zdołał do swojej wizji przekonać sponsorów, dzięki którym zbudował jeden z większych budżetów jak na warunki pierwszoligowe. W dalszej kolejności zakontraktował doświadczone siatkarki i trenera, dzięki którym klub próbuje szturmować bramy ORLEN Ligi.

Czesław Świstak: Prezes BKS-u Aluprof Bielsko-Biała po raz kolejny znalazł nominowany przez naszą redakcję. Po tym, jak zespół nie zrealizował celów na sezon 2011/2012, szef ekipy z Podbeskidzia, jak sam przyznał, przeprowadził małą rewolucję. Na Rychlińskiego sprowadził nie tylko zupełnie nowy sztab szkoleniowy, ale uznane siatkarki. W efekcie BKS to mieszanka młodości i doświadczenia, która po pierwszej rundzie fazy zasadniczej przewodzi w tabeli ORLEN Ligi.

SIATKARSKIE ROZCZAROWANIE 2012 ROKU

brak awansu do igrzysk olimpijskich w Londynie reprezentacji Polski kobiet: Lata największych sukcesów polskiej reprezentacji kobiet zakończyły się i nowe pokolenie siatkarek jedynie sporadycznie jest w stanie nawiązać do sukcesów sprzed niemal dekady. Chociaż reprezentantki Polski grają w bardzo dobrych europejskich klubach, a poziom naszych rodzimych rozgrywek z roku na rok rośnie, to jednak reprezentacja nie jest w stanie zaistnieć na arenie międzynarodowej. Patrząc na potencjał jakim dysponuje reprezentacja Polski kobiet, brak awansu do turnieju olimpijskiego należy uznać za spore rozczarowanie, zwłaszcza że awans był na wyciągnięcie ręki. Po znakomitym turnieju kwalifikacyjnym w Turcji, Polki w pokonanym polu pozostawiły m.in. Rosjanki i Serbki, by w finale, po bardzo słabym meczu, oddać bilety do Londynu gospodyniom turnieju.

brak medalu męskiej reprezentacji Polski na igrzyskach olimpijskich w Londynie: Czy drużyna, która wygrywa pierwszy raz w historii Ligę Światową, może zostać nominowana w kategorii rozczarowanie roku? Oczywiście, ale pod warunkiem, że nie zdobędzie medalu podczas igrzysk, na które jedzie w roli faworyta. Tak właśnie było z podopiecznym Anastasiego, którzy podczas igrzysk olimpijskich w żaden sposób nie przypominali dominatorów z Ligi Światowej. Podczas samego turnieju olimpijskiego przegrali z Australią – ekipą, którą bez większego wysiłku byli w stanie pokonać, zanim jeszcze rozpoczęli przygotowania do sezonu reprezentacyjnego.

Impel Wrocław: Kibice wrocławskiej drużyny należą do Polaków najczęściej przecierających oczy ze zdumienia. Najpierw klub zrezygnował z tradycyjnego członu w nazwie – Gwardia. Później, tym razem pozytywne, zdumiewały transfery wrocławskiego klubu, który miał się włączyć w walkę o medale. Kolejny powód dały same zawodniczki, które w pierwszej rundzie rozgrywek, zamiast walczyć o czołowe lokaty, starały się o zachowanie prawa gry w fazie play-off. Oczekiwania wobec tego zespołu były znacznie większe i z pewnością działacze oraz kibice nie tak wyobrażali sobie postawę zespołu.

Młoda Liga: Młodzież to przyszłość polskiej siatkówki. Tylko przez grę, a nie siedzenie na ławce rezerwowych młodzi siatkarze mogą rozwijać swoje umiejętności. Co do tego nie ma nikt wątpliwości. Do tej pory w ramach rozgrywek I i II ligi młodzi siatkarze uczyli się od bardziej doświadczonych kolegów, zdobywając cenne doświadczenie. Tymczasem postanowiono młodym zawodnikom stworzyć rozgrywki, w których uczą się od swoich rówieśników. Uczniowie SMS-u Spała, czyli najlepsi siatkarze wybrani z polskich klubów, nie mają sobie równych w tych rozgrywkach. Chyba że młodzi zawodnicy AZS-u Częstochowa, znudzeni ciągłymi porażkami w PlusLidze, zastąpią zawodników Centralnej Szkoły PSP występujących w Młodej Lidze pod szyldem AZS-u, nie dadzą szans słabszym rywalom.

skrócony mecz pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów a ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle: Aby wygrać mecz siatkówki, drużyna musi zwyciężyć w trzech setach. Aby wygrać w secie, należy zdobyć 25 punktów (lub 15 w tie-breaku), z różnicą minimum dwóch punktów. Proste? Co prawda pomyłka przy liczeniu punktów zdarzyć może się, ale dzieciakom z pierwszych klas podstawówki, które odbijają piłkę na podwórku. Kłopot pojawia się jednak wtedy, gdy problem z liczeniem do 25 mają sędziowie meczu dwóch ekip liczących się w walce o mistrzostwo kraju, tak jak miało to miejsce podczas pojedynku ZAKSY z Resovią. Jeden błąd spowodował lawinę kolejnych, w efekcie czego set zakończony został przy wyniku 24:14. Błąd został szybko zauważony, zgłoszony do protokołu, a zarząd Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej… uznał wynik spotkania za ważny. Pierwszy raz w historii profesjonalnych rozgrywek do wygrania w secie nie będącym tie-breakiem wystarczyły 24 punkty.

Wideoweryfikacja: Prostokątne boisko, siatka pośrodku, jedna piłka, mecz podzielony na sety. Chociaż siatkówkę i tenis łączy wiele elementów, to wideoweryfikacja do nich nie należy. Miało być pięknie, miało nie być błędów i zbędnych dyskusji, a wyszło jak zwykle. Chociaż sama idea spotkała się z uznaniem działaczy i zawodników, wciąż dopracowania wymaga wiele jej elementów, jak chociażby ustawienie kamer. Sam system, nawet idealny, nie będzie spełniać swojej funkcji jeśli będzie nieumiejętnie obsługiwany.

Rozpocznij głosowanie

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
konkursy

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved