Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Andrzej Gołaszewski: Historia zatoczy koło

Andrzej Gołaszewski: Historia zatoczy koło

fot. archiwum

W 1990 roku AZS zdobył pierwszy złoty medal mistrzostw Polski w historii klubu. - Zaczęliśmy złotą dekadę - powiedział Dariusz Stanicki. - Mam nadzieję, że przyszłość częstochowskiej siatkówki będzie lepsza - dodał.

Pierwsze mistrzostwo Polski siatkarze AZS-u Częstochowa zdobyli ponad 20 lat temu, czym zapoczątkowali złotą dekadę częstochowskiej siatkówki. – Szkoda, że ten mecz nie był rozgrywany u nas w hali Polonia, tylko na wyjeździe w Kazimierzu. Nikt nie mógł odebrać nam tego pierwszego sukcesu – wspominał Dariusz Stanicki. Potem była długa podróż do Szwajcarii. Pojechaliśmy na turniej. Świętowanie odbywało się więc także w autobusie – dodał na łamach portalu wczestochowie.pl były zawodnik AZS-u, który jednocześnie podkreślił, że wówczas siatkówka była zdecydowanie wolniejsza niż obecnie.

Pomysł, aby zebrać zawodników złotej dekady AZS, zrodził się w 2010 roku, dokładnie 20 lat po tym, kiedy częstochowscy siatkarze zdobyli po raz pierwszy w historii złoty medal. Pomysłodawcami byli: Wiesław Pięta, prezes KS AZS AJD Częstochowa, i Andrzej Szewiński, były siatkarz AZS. Ostatecznie taki mecz odbył się w połowie grudnia 2012 roku. – Było to spotkanie po latach, mecz towarzyski. Niektórzy w Częstochowie nie byli kilka lat. Ten mecz to również prezent dla kibiców. Mogli zobaczyć zawodników, którzy kiedyś zdobywali złote medale dla Częstochowy. Cieszę się, że aż tylu chłopaków odpowiedziało na zaproszenie i pojawiło się w tej pięknej hali – opowiadał na łamach Gazety Wyborczej były prezes częstochowskiej drużyny, Andrzej Gołaszewski.Staraliśmy się jak najlepiej grać i dać z siebie wszystko. Co prawda różnie to wychodziło, bo czas mija i zdrowie nie to samo, co przed laty, ale impreza była naprawdę fajna – dodawał Andrzej Szewiński.

Wszyscy zgromadzeni w samych superlatywach wypowiadali się o nowej częstochowskiej hali. – Szkoda, że dwadzieścia lat temu nie mogłem grać na takiej hali. Ale Polonia była na tamte czasy dosyć luksusową salą – komentował złoty medalista mistrzostw Polski. – Teraz wszystko jest idealne pod względem infrastruktury. Tylko młodzi muszą wziąć sobie do serca to, że trzeba wykonać dużą pracę, żeby sportowo do czegoś dojść – dodał Stanicki.



Obecnie akademikom nie wiedzie się zbyt dobrze. Na razie podopieczni Marka Kardosa mają na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo i zamykają plusligową tabelę. – Myślę, że historia zatoczy koło i ponownie będziemy świętować triumfy, zdobywać medale. Wszyscy chcemy, aby AZS wrócił na szczyt. Aby odnosił takie sukcesy jak w latach 90 – mówił Gołaszewski. – Od razu nic się nie zrobi. Żeby zdobyć pierwsze mistrzostwo, najpierw musieliśmy awansować z drugiej ligi do pierwszej. Była ona wówczas bardzo trudna. Grały w niej śląskie zespoły, jak np. Jastrzębie. Awansował tylko jeden zespół. Na początku walczyliśmy o utrzymanie, potem o pierwszą czwórkę, a następnie o mistrzostwo. Trwało to minimum 3, 4 lata – zakończył Stanicki.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved