Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Aleksandra Szafraniec: Kibice w Polsce są o niebo lepsi

Aleksandra Szafraniec: Kibice w Polsce są o niebo lepsi

fot. archiwum

Aleksandra Szafraniec po dwóch sezonach spędzonych na pierwszoligowych parkietach postanowiła spróbować swoich sił za granicą. Siatkarka występuje obecnie w AS Saint Raphael. - Myślę, że poziom sportowy jest zbliżony do naszej I ligi - przyznaje środkowa.

W ostatnim półroczu zniknęłaś z polskich parkietów. Powiedz, gdzie aktualnie grasz?

Aleksandra Szafraniec: – Obecnie gram we francuskim zespole AS Saint Raphael, który rozgrywa swoje mecze w lidze o nazwie DEF, to jest odpowiednik naszej polskiej I ligi. Zajmujemy miejsce w środku tabeli.

Grałaś u nas w zespołach występujących w dwóch najwyższych ligach. Jak byś porównała z nimi ligę, w której grasz obecnie? Chodzi mi o poziom sportowy i organizacyjny.



– Myślę, że poziom sportowy jest zbliżony do naszej I ligi. Wiadomo, że są zespoły, które chcą awansować do PRO A i mają mocniejsze składy. I przede wszystkim wydaje mi się, że tutaj nie ma tak dużej różnicy poziomu sportowego pomiędzy Ekstraklasą a I ligą. Są zespoły jak Cannes, które są dla mojego zespołu nieosiągalne, ale takie są może tylko 3 lub 4 drużyny. Zresztą myślę, że można by się pokusić o zwycięstwo.

Jak wygląda porównanie atmosfery na trybunach w Polsce i we Francji?

– Kibice w Polsce są o niebo lepsi. Czasami na meczach jest cicho, aż mnie to przeraża. Chyba najbardziej tęsknię za tą niepowtarzalną atmosferą na trybunach, która pobudza do walki. Francuscy kibice powinni się uczyć od polskich prawdziwego kibicowania.

Czy byłaś na meczu najwyższej ligi francuskiej? Jeśli tak, to jak oceniasz jej poziom?

– Niestety nie udało mi się być na meczu najwyższej ligi, ale w rozgrywkach francuskiego pucharu grałam przeciwko zespołowi z PRO A i mój zespół zwyciężył 3:2. Dlatego tak jak mówiłam wcześniej, przepaści między ligami nie ma, choć są zespoły nieosiągalne sportowo.

Grasz w drużynie złożonej z zawodniczek pochodzących z różnych krajów. Jak się porozumiewacie między sobą? Czy nie ma z tym problemów?

– Tak, mam w zespole Niemkę, Serbkę, Rosjankę, Hiszpankę, Angielkę i 6 Francuzek. Od samego początku na treningach problemów nie było, zazwyczaj patrzyłam co robi reszta i jakoś szło. Jeśli chodzi o czas między treningami, to bywało różnie. Zdecydowanie najłatwiej było mi się dogadać z Serbką, ale teraz myślę, że już tego typu problemy się nie pojawiają. Niestety na meczach trenerka mówi tylko po francusku, więc albo ktoś tłumaczy na angielski, albo muszę się domyślać o co chodzi, bo niestety nauka francuskiego do łatwych nie należy.

O co gracie w tym sezonie?

– Na początku sezonu mówiło się o awansie. Niestety w połowie pierwszej rundy zmagałyśmy się z plagą kontuzji, co niestety przeniosło się na boisko i przegrałyśmy kilka meczów. Teraz o awansie już się nie mówi, ponieważ nie rozgrywa się tu play-offów i tylko pierwszy zespól awansuje do PRO A, więc nasza sytuacja raczej jest już przesądzona. Gramy więc o jak najwyższe miejsce w tabeli. Niestety zabrakło troszkę szczęścia. Ale w tym sezonie gramy także w pucharach Francji. Jednym amatorskim (sama nie do końca rozumiem dlaczego tak się nazywa) i tym prestiżowym. Póki co wygrałyśmy 2 mecze w pucharze amatorskim i 18 grudnia pierwszy mecz w pucharze profesjonalnym. Może uda nam się tam dojść daleko.

*Cały wywiad Krzysztofa Wilka w serwisie przegladligowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved