Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga turecka: Zwycięstwa „polskich” zespołów

Liga turecka: Zwycięstwa „polskich” zespołów

fot. archiwum

Vakifbank Stambuł, Fenerbahce Stambuł oraz Bakirkoy Yesilyurt odniosły zwycięstwa na koniec 2012 roku. Z polskich siatkarek na parkiecie pojawiły się Kosek i Glinka. Po raz kolejny poza meczową dwunastką znalazła się Okuniewska.

W dziesiątej kolejce doszło niemal do pojedynku na szczycie, bowiem prowadzący Vakifbank grał na wyjeździe z trzecim w tabeli Galatasaray. Teoretycznie można więc było spodziewać się sporych emocji, jednak jedynie druga odsłona była dość wyrównana, choć i tak zakończyła się sukcesem podopiecznych Giovanniego Guidettiego. W pozostałych dwóch setach przewaga faworytek była jeszcze większa, bowiem zwyciężały odpowiednio do 17 i 21. Najlepiej punktującą zawodniczką w Vakifbanku była Gozde Sonsirma, która na swoim koncie zapisała 16 oczek, 10 punktów dołożyła Jovanna Brakocević, a 8 (z czego 5 w ataku, a 3 w bloku) – Małgorzata Glinka-Mogentale. Była reprezentantka Polski nie zaliczy jednak tego meczu do zbyt udanych. Glinka atakowała aż 20 razy, ale jej skuteczność w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła wyniosła jedynie 25%. Warto też zwrócić uwagę na to, że przyjezdne aż 15 razy zatrzymywały ataki rywalek. Wśród gospodyń na słowa uznania zasługują Rosir Calderon i Simona Gioli, które zapisały na swoim koncie odpowiednio 13 i 12 oczek. Dzięki wygranej wicemistrzynie Turcji 2012 rok zakończyły na fotelu lidera, a Galatasaray wciąż plasuje się na trzeciej pozycji, ale ma już osiem punktów straty do Vakifbanku, a po piętach depcze mu Fenerbahce.

Galatasaray Stambuł – Vakifbank Stambuł 0:3
(17:25, 23:25, 21:25)


 



Mecz wicelidera, Eczacibasi Stambuł, z zajmującym przedostatnie miejsce w tabeli Bursa S., Sehir Belediye rozpoczął się od sensacji, bowiem premierowa odsłona padła łupem przyjezdnych. Faworytki wzięły się do pracy dopiero od drugiej partii, ale w trzeciej ponownie natrafiły na opór ligowego outsidera. Tą część meczu wygrały dopiero po walce na przewagi 27:25. W czwartym secie nie pozostawiły już złudzeń rywalkom, komu należy się zwycięstwo. Gospodynie postawiły na trudną zagrywkę, która przyniosła im w całym spotkaniu osiem asów serwisowych, ale jednocześnie oddały 15 oczek przeciwniczkom po błędach w tym elemencie. Zdobycie kompletu punktów Eczacibasi zawdzięcza w dużej mierze Sennie Usić, która zapisała na swoim koncie aż 23 oczka. Dzielnie wspierały ją Esra Gumus i Gozde Iylmaz. W szeregach przegranego zespołu na wyróżnienie zasługuje Dilara, która popisała się prawie 60% skutecznością w ataku.

Eczacibasi Stambuł – Bursa S. Sehir Belediye 3:1
(22:25, 25:19, 27:25, 25:12)


 

Na zakończenie roku Fenerbahce Stambuł bez większych problemów pokonało na własnym parkiecie Eregli Konya 3:0. Przyjezdne w żadnym z setów nie nawiązały wyrównanej walki z podopiecznymi Kamila Soza. W dwóch pierwszych odsłonach zostały rozgromione do 13, a w trzeciej partii zdobyły zaledwie o cztery oczka więcej. Przewaga Fenerbahce we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła nie podlegała dyskusji. Jednak i w tym meczu zabrakło miejsca w dwunastce dla Bereniki Okuniewskiej. Do zwycięstwa drużynę ze Stambułu poprowadziła Kim Yeong Keong, która zdobyła 18 punktów. Z kolei 14 oczek dołożyła Seda Tokatlioglu, a po 12 – Eda Erdem i Ipek Soroglu. Na wyróżnienie w przegranej ekipie zasłużyła Diane Copenhagen, która na swoim koncie zgromadziła 10 punktów. Mimo zwycięstwa podopieczne trenera Soza nie poprawiły swojego miejsca w tabeli. Nadal plasują się na czwartym miejscu, a do prowadzącego Vakifbanku tracą wciąż dziewięć oczek.

Fenerbahce Stambuł – Eregli Konya 3:0
(25:13, 25:13, 25:17)


 

Drużyna Karoliny Kosek podejmowała natomiast czerwoną latarnię tureckiej ekstraklasy, więc stała przed szansą dopisania łatwych punktów do swojego dorobku. Ostatecznie przyjezdne zwyciężyły 3:1, ale musiały się sporo namęczyć, aby z Ankary wywieźć komplet oczek. Po dwóch setach był remis 1:1, a dwie kolejne odsłony rozstrzygały się w końcówkach. Mimo że zespół z Ankary lepiej spisywał się w bloku, to nie był w stanie dorównać przeciwniczkom w ataku. Kluczem do wygranej Bakirkoy była świetna postawa Kristin Richards, która zdobyła 25 punktów. Kolejne 18 oczek dołożyła Seray Altay, a 14 – Karolina Kosek. Polska przyjmująca zapisała na swoim koncie dwa asy serwisowe, choć raz również pomyliła się w polu zagrywki. 16 razy przyjmowała serwis rywalek, a jej skuteczność w tym elemencie wyniosła 62% (pozytywne) oraz 44% (perfekcyjne). W ataku reprezentantka naszego kraju zdobyła 11 oczek, 2 razy się pomyliła, a 2 razy została zablokowana. Dodatkowo do swojego dorobku punktowego dołożyła jeden dobry blok. Dzięki wygranej ekipa Kosek awansowała na ósme miejsce w tabeli, choć nie może być go do końca pewna, bowiem tuż za jej plecami czai się Eregli Konya.

TED Ankara Kolejliler – Bakirkoy Yesilyurt 1:3
(18:25, 25:23, 22:25, 23:25)


 

Niespodzianki nie udało się sprawić Niluferowi Bursa, który na własnym parkiecie podejmował Ilbank Ankara. Siatkarki ze stolicy Turcji pewnie wygrały 3:0, choć gospodyniom w każdej z trzech partii udało się przekroczyć barierę 20 oczek. Przyjezdne dobrze grały w ataku, w którym osiągnęły 54% skuteczność, przy tylko 40% gospodyń. Najskuteczniejszą zawodniczką w Ilbanku była Marina Tumas, która zdobyła 16 punktów dla swojego zespołu. Dzielnie wspierały ją: Ergin Gamze oraz Ezgi Dagdelenier. Wśród gospodyń na wyróżnienie zasługuje jedynie Jelena Josović, która zgromadziła na swoim koncie 17 oczek. Zwycięstwo ekipy z Ankary sprawiło, że na koniec 2012 roku plasuje się ona na szóstym miejscu w tabeli i ma zaledwie punkt straty do wyprzedzającego ją Besiktasu.

Nilufer Bursa – Ilbank Ankara 0:3
(23:25, 21:25, 21:25)


 

W ostatnim meczu rozegranym w ramach dziesiątej kolejki Sariyer Stambuł grał u siebie z Besiktasem Stambuł. Spotkanie to było starciem dwóch sąsiadów w tabeli, tak więc przed pierwszym gwizdkiem trudno było wytypować faworyta. Ostatecznie gospodynie okazały się bardzo gościnne dla rywalek, ponieważ przegrały 1:3. Już pierwszy set, w którym zdobyły zaledwie 15 punktów, wskazywał, iż prezentują iście świąteczną formę. Przebudziły się dopiero w trzeciej odsłonie, którą wygrały do 20, ale czwarty set padł ponownie łupem Besiktasu i to on mógł cieszyć się z triumfu na koniec 2012 roku i przeskoczenia w tabeli ostatniego przeciwnika. O słabej postawie gospodyń świadczy aż 13 błędów w polu serwisowym oraz 15 pomyłek w ataku. Należy również wspomnieć o dobrej dyspozycji przyjezdnych w bloku. Tym elementem zdobyły one 17 oczek. Gości do sukcesu poprowadziło trio Natalia Hanikoglu, Gabriela Koeva, Sinem Karamuk, które łącznie zdobyło 49 punktów dla Besiktasu. Wśród gospodyń pierwsze skrzypce grała zdobywczyni 26 oczek, Yamia Ortiz, ale inne jej koleżanki nie potrafiły dostosować się do gry prezentowanej przez Kubankę. Porażka Sariyer sprawiła, że spadł on na siódme miejsce w tabeli, a nad zajmującym dziewiąte miejsce Eregli Konya ma zaledwie dwa punkty przewagi.

Sariyer Stambuł – Besiktas Stambuł 1:3
(15:25, 21:25, 25:20, 16:25)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela tureckiej ekstraklasy kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved