Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Świąteczne emocje w Biełgorodzie

Świąteczne emocje w Biełgorodzie

fot. archiwum

Podczas gdy siatkarze w większości europejskich lig będą mieli okazję do odpoczynku i paru dni wolnego, najlepsze rosyjskie zespoły staną do walki o krajowy puchar. Zmagania rozpoczną się już jutro, a w roli faworytów staną ekipy z Kazania oraz Nowosybirska.

W tym sezonie formuła rozgrywania turnieju finałowego Pucharu Rosji uległa zmianie i w decydującej fazie rywalizacji znalazło się jedynie sześć zespołów. Cztery z nich to ekipy, które pomyślnie przebrnęły przez długie eliminacje i zagwarantowały sobie awans na drodze sportowej. Do tego grona należą drużyny z Niżnego Nowogrodu, Nowosybirska, Krasnodaru oraz Moskwy. Całą stawkę dopełnili gospodarze turnieju z Biełgorodu oraz siatkarze Zenitu Kazań. Aktualni mistrzowie Rosji co prawda odpadli w fazie grupowej po porażce z Fakiełem Nowy Urengoj Łukasza Żygadły, jednak zdecydowali się zapłacić rosyjskiej federacji równowartość około ćwierć miliona złotych za przyznanie im tak zwanej dzikiej karty. Taki sposób doboru ostatniego uczestnika turnieju finałowego od samego początku budził wiele kontrowersji i został skrytykowany przez prezesa Uralu Ufa, który otwarcie oświadczył, że za prawo walki o główne trofeum nie zapłaci ani jednego rubla. Odpadnięcie ekipy prowadzonej przez Angelo Frigoniego było jedną z największych niespodzianek w dotychczasowej rywalizacji. Za naszą wschodnią granicą zawiedzeni postawą swoich zawodników mogą być również fani z Nowego Urengoja, którzy po doskonałym starcie Fakieła w rozgrywkach Superligi spodziewali się podobnego obrotu spraw również podczas walki o krajowy puchar.

Jako jedni z głównych faworytów turnieju w Biełgorodzie stawiani są podopieczni Władimira Alekny. Ekipa Zenitu Kazań w ostatnich latach dała o sobie znać nie tylko na rosyjskich, ale także na europejskich parkietach. Tegoroczni triumfatorzy rozgrywek Ligi Mistrzów wznosili już puchar Rosji trzykrotnie, w latach 2004, 2007 oraz 2009. W poprzednim sezonie odpadli oni po ćwierćfinałowej porażce z zespołem Biełogorie Biełgorod, co tylko podrażniło ich ambicje. – W ostatnich latach nie udawało nam się triumfować w tych rozgrywkach, więc tym razem w zespole bardzo wyczuwalny jest ogromny duch walki. Po ostatnim ligowym spotkaniu dostaliśmy trochę wolnego, jednak ostatnio wróciliśmy do treningów i bardzo poważnie przygotowywaliśmy się do meczów w Biełgorodzie. Wszyscy chcemy udowodnić, na co nas tak naprawdę stać i wygrać ten turniej w jak najlepszym stylu – powiedział libero kazańskiego zespołu, Władysław Babiczew. Również ostatnie wyniki w lidze dają kibicom Zenitu powody do optymizmu. Zwycięstwo ze świetnie spisującym się ostatnio Lokomotiwem Nowosybirsk oraz najmniejsza ilość porażek w lidze niewątpliwie są świadectwem ogromnej siły tego zespołu.

Szyki siatkarzom z Kazania niewątpliwie pokrzyżować będą chcieli obrońcy tytułu z Nowosybirska. Zwycięstwo nad Zenitem byłoby dla nich również doskonałą formą rewanżu za porażkę w lidze oraz w spotkaniu o Superpuchar. Dotychczasowe spotkania rozegrane przez Lokomotiw w tym sezonie dają mu solidne podstawy do myślenia nad walką o główne trofeum. Doskonałe recenzje za swoją postawę na boisku zbiera dwójka zagranicznych siatkarzy tego zespołu: Marcus Nilsson oraz Lukáš Diviš. Jeśli w Biełgorodzie zagrają oni na poziomie, do którego już zdążyli nas przyzwyczaić, podopieczni Andrieja Woronkowa mogą okazać się zbyt silni dla innych zespołów. Wysokie aspiracje mają również gospodarze turnieju, którzy po słabszym początku w lidze chcieliby odbudować swoją grę właśnie w czasie grudniowego pucharu. Póki co jedynym ich argumentem jest jednak postać Dmitrija Muserskiego, zdecydowanie wyróżniająca się na tle pozostałych swoich kolegów. Przed rozpoczęciem sezonu włodarze Biełogorie spore nadzieje pokładali również w postawie Gyorgego Grozera, jednak niemiecki atakujący dotychczas nie potrafił zachwycić publiczności tak, jak robił to choćby podczas sezonu reprezentacyjnego. Po szeregu odniesionych kontuzji do treningów dopiero powoli powraca Siergiej Tietiuchin i jego udział w całym turnieju stoi pod ogromnym znakiem zapytania.



Pomimo że do grona faworytów zalicza się najczęściej trzy wyżej wymienione zespoły, to pozostałe ekipy również mają swoje argumenty. Za grę w Dynamie Krasnodar wielokrotnie chwaleni byli południowcy Marlon oraz Facundo Conte, natomiast w Gubernii Niżny Nowogród wyróżniali się Mikko Esko oraz Nikołaj Pawłow. Do zespołu ze stolicy Rosji dołączył już Bartosz Kurek, jednak nie wiadomo jeszcze, czy będzie on mógł pomóc swoim kolegom. Podobnie sytuacja wygląda również w kwestii Petera Veresa oraz Siemiona Połtawskiego, którzy od początku sezonu zmagają się z problemami zdrowotnymi.

Pierwsze spotkanie turnieju rozpocznie się już jutro o godzinie 9:30 czasu polskiego. Po przeciwnych stronach siatki staną wówczas Gubernia Niżny Nowogród oraz Zenit Kazań. Po zakończeniu tego spotkania na boisko wybiegną gospodarze z Biełgorodu oraz siatkarze Dynama Krasnodar.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved