Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dawid Murek: Szkoda mi kibiców

Dawid Murek: Szkoda mi kibiców

fot. archiwum

W meczu 13. kolejki rozgrywek PlusLigi zwycięstwo odnieśli podopieczni Jakuba Bednaruka. - Jestem trenerem pierwszy rok, ale wiem, że czasami, kiedy drużyna wygrywa, jest fajnie, ale czasami wręcz przeciwnie - powiedział trener akademików ze stolicy.

Sobotnie spotkanie nie stało na najwyższym poziomie, ale emocji w tym meczu nie brakowało. Niestety nie obyło się bez przykrego wydarzenia, w którym główną rolę odegrał Dawid Murek. Kapitan siatkarzy spod Jasnej Góry nabawił się kolejnej kontuzji, o której w swojej wypowiedzi wspomniał między innymi Krzysztof Wierzbowski. – Przede wszystkim chciałem pogratulować mojemu zespołowi, bo ostatnio graliśmy dość kiepsko. Dzisiaj też nie wspięliśmy się na szczyt naszych możliwości, ale byliśmy zdeterminowani i dzięki temu wygraliśmy to spotkanie. Cieszymy się z tych trzech punktów. Częstochowianom życzę zdrowia, bo widać, że Dawidowi znowu przytrafiła się kontuzja – powiedział przyjmujący Politechniki Warszawskiej.

– Fakty są takie, że przegraliśmy kolejny mecz. Nie będę powtarzał, że mamy młody zespół, bo to staje się już nudne. W pierwszym secie walczyliśmy, ale później zaczęliśmy popełniać zbyt wiele błędów własnych. Szkoda mi kibiców, bo przychodzą na mecze, żeby zobaczyć zwycięstwo, a my ciągle przegrywamy – tłumaczył Murek.

Kapitan biało-zielonych był po tym spotkaniu podwójnie przygnębiony. Podczas konferencji prasowej na twarzy Dawida Murka można było zauważyć wielki smutek i zawiedzenie. – Przy zagrywce w drugim secie poczułem mocny ból. Mam nadzieję, że nic nie jest naderwane. Bardzo mi przykro, że znowu coś mi się przytrafiło. Szkoda, bo wracałem już do zdrowia, wszystko dobrze przebiegało – mówił z bólem przyjmujący częstochowian



Z dużym optymizmem na swoją drużynę patrzy trener akademików z Warszawy. – Dawno nie wygraliśmy meczu za trzy punkty. Ostatnio nasz poziom gry był dość kiepski, ale jak prawdziwi mężczyźni przyjęliśmy to z podniesioną głową. Chcieliśmy podziękować kibicom, którzy zawsze są z nami – stwierdził Jakub Bednaruk i dodał: – Muszę pogratulować Markowi Kardošowi za to, że zrobił z chłopakami strasznie duży postęp. Szczególnie niesamowity progres widać u Janusza, jest to materiał na świetnego „rozgrywacza”, oraz Boćka, który sam potrafi wygrać cały mecz. Życzę Markowi dalej wytrwałości i cierpliwości. Jestem trenerem pierwszy rok, ale wiem, że czasami, kiedy drużyna wygrywa, jest fajnie, ale czasami wręcz przeciwnie. Staram się nigdy nie chwalić ani nie ganić swoich zawodników po meczu, ale dziś to zrobię. Maciej Zajder był dzisiaj naszym liderem przede wszystkim mentalnie i do domu na święta może wracać z poczuciem wyższości.

Zgoła odmienny nastrój prezentował trener biało-zielonych, Marek Kardoš. – Nasz zespół z Dawidem Murek to zupełnie inna drużyna niż bez niego. To jest człowiek, który w drużynie trzyma dobry poziom. Młodzi chłopcy nie radzą sobie jeszcze najlepiej w stresowych sytuacjach. Na boisku, kiedy jest na nim Dawid Murek, widać determinację. Nie ma nikogo innego, kto mógłby pociągnąć grę. Trochę mnie to przeraża i denerwuje. Na treningach wszystko wygląda dobrze, ale kiedy przyjdzie mecz, to odpływa im to wszystko gdzieś ze stresem – stwierdził niezadowolony Kardoš.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved