Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogumiła Pyziołek: Nie wiem czego brakuje

Bogumiła Pyziołek: Nie wiem czego brakuje

fot. impelwroclaw.pl

W ostatnim meczu przed świętami Impel Wrocław przegrał 2:3 z Budowlanymi Łódź. Podopieczne Marka Solarewicza prowadziły 2:1, ale nie zdołały uniknąć tie-breaka i późniejszej porażki. - Jeden błąd powodował kolejne - przyznała Bogumiła Pyziołek.

Strefa Siatkówki: Jak podsumowałaby pani dzisiejsze spotkanie?

Bogumiła Pyziołek: Wydaje mi się, że ten mecz mógł się podobać kibicom. Było w nim wiele zwrotów akcji i dużo długich wymian, jak chociażby te ostatnie w tie-breaku. Niestety jest to dla nas kolejny przegrany mecz, czego bardzo żałuję. Myślałyśmy, że po tej wygranej z Bydgoszczą troszeczkę los nam dopomoże i uda nam się wygrać i ten mecz. Łodzianki zagrały dzisiaj bardzo dobre spotkanie, a szczególnie Magda Piątek zasługuje na największe słowa uznania. Patrzyłam na ilość punktów, które zdobyła… bardzo rzadko się to spotyka. Będziemy pracować dalej, mam nadzieję, że w końcu zaczniemy grać tak, jak wszyscy na to liczą.

Czy ten jeden punkt was nie zadowala?

Myślę, że nie. Drużyna z Łodzi jest na pewno w naszym zasięgu. Przyjechałyśmy tutaj walczyć o komplet punktów, choć wiadomo było, że nie będzie łatwo. Chciałyśmy tutaj coś zdobyć. Mamy jeden punkt, z tego trzeba się cieszyć.

Czego zabrakło w tym tie-breaku?

Gra obu zespołów w tym meczu troszeczkę falowała. W pierwszym secie, wydaje mi się, że grałyśmy bardzo słabo w przyjęciu zagrywki i przez to nie mogłyśmy wyprowadzać ataków środkiem. W kolejnych setach zdarzały nam się przestoje. Jeden błąd powodował kolejne. Zabrakło konsekwencji w ataku w kończeniu akcji.

Czy już zgrałyście się z Mają Ognjenović, która niedawno dołączyła do zespołu?

Z Mają nie było żadnego problemu. To jest tak świetna i klasowa rozgrywająca, że tak naprawdę ja nawet nie wiem kiedy ona przyszła, nawet tego nie poczułyśmy. Przyszła nowa dziewczyna, wkomponowała się super. Jak widać nie ma z tym problemu. Mogłyśmy trenować trzy dni, a ona wiedziała jak zagrać, nie ma problemu z wyczuciem zawodniczek. Wszystko przebiega dobrze, brakuje tylko wyniku.

Jak zmiana trenera wpłynęła na wasz zespół?

Wiele się dzieje w naszym klubie – teraz pożegnano trenera Błaszczyka. To nie była nasza decyzja, zostałyśmy postawione przed faktem dokonanym. Dziękujemy trenerowi za to ile pracy włożył w nasze treningi, a my trenujemy dalej. Mam nadzieję, że w końcu to „ruszy”, bo po prostu szkoda już naszych nerwów i wysiłku. Wkładamy w to całe serce. Na dzień dzisiejszy nie wiem czego brakuje.

Jak będą przebiegały święta w pani siatkarskiej rodzinie?

W związku z tym, że jestem mężatką, to święta muszę podzielić między rodzinę męża a moją. Standardowo będę kursować między Świdnicą a Wrocławiem. Bardzo się cieszę, że w tym roku spotkam się z siostrą na święta. Tak nam się udało wszystko zaplanować, że spotkamy się 25 grudnia u nas w domu, w Świdnicy.

Jakiego prezentu by sobie pani życzyła na święta?

Chyba takiego zdrowia w pudełeczku i wygranej za trzy punkty (śmiech). Na ten moment to chyba najbardziej by mnie ucieszyło.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved