Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Hit kolejki dla ekipy z Dąbrowy Górniczej

ORLEN Liga: Hit kolejki dla ekipy z Dąbrowy Górniczej

fot. Dariusz Chećko

Nie zabrakło emocji w Sopocie. Siatkarki Atomu Trefla Sopot, mimo prowadzenia 2:0 w setach, przegrały ostatecznie z ekipą Waldemara Kawki 2:3. "Atomówki" musiały tym samym po raz trzeci w tym sezonie uznać wyższość siatkarek z Dąbrowy Górniczej.

Spotkanie pomiędzy sopocką drużyną a MKS-em Dąbrowa Górnicza lepiej rozpoczęły dąbrowianki, które po serwach Magdaleny Śliwy objęły prowadzenie 3:0, wkrótce potem gospodynie wyrównały stan seta na 4:4 po skutecznych atakach Eriki Coimbry. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne prowadziły 8:5, po tym, jak w aut zaatakowała Rachel Rourke. Gospodynie popełniały proste błędy, co skrupulatnie wykorzystały zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, które prowadziły 12:9. Podopieczne trenera Adama Grabowskiego nie dały za wygraną i doprowadziły do remisu 13:13 dzięki kąśliwym zagrywkom Rachel Rourke, po asie serwisowym tejże zawodniczki miały jeden punkt przewagi (14:13) nad swoimi rywalkami. Drużyna z Zagłębia była w odwrocie, myliła się zarówno w polu zagrywki, jak i ataku, a po drugiej przerwie technicznej był remis 16:16 i od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt. Przy stanie 20:20 dwa ważne punkty zdobyły sopocianki i prowadziły 22:20, a po ataku Klaudii Kaczorowskiej było 23:20 dla Trefla. Ekipa z Zagłębia nie pozostała dłużna i po raz kolejny wyrównała stan rywalizacji, tym razem na 23:23. Sopocianki przy stanie 24:23 miały w górze piłkę setową, lecz nie potrafiły jej wykorzystać. Bardzo dobrze w końcówce seta zagrały Natalia Nuszel oraz Joanna Kaczor, które zdobyły bardzo ważne punkty dla swojej drużyny. Nerwową końcówkę seta na swoją korzyść rozstrzygnął Atom, który zdobył dwa ostatnie punkty po punktowych zagrywkach Klaudii Kaczorowskiej i objął prowadzenie w meczu 1:0.

Druga partia spotkania rozpoczęła się od remisu 2:2, po czym przewagę uzyskały sopocianki, które objęły prowadzenie 6:2 po serwach Justyny Łukasik. Przyjezdne miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki oraz nie kończyły ataków z pierwszego tempa. Po pierwszej przerwie technicznej uwidoczniła się bardzo duża przewaga gospodyń, które po bardzo agresywnych serwach Rachel Rourke prowadziły 13:5. Tak wysokie prowadzenie sprawiło, że podopieczne trenera Grabowskiego rozluźniły się i seryjnie zaczęły tracić punkty. Dzięki dobrej grze w ataku Katarzyny Zaroślińkiej podopieczne trenera Waldemara Kawki odrobiły częściowo straty i przegrywały 11:16. Dobra i czujna gra w obronie oraz ataku drużyny z Sopotu sprawiła, że przewaga gospodyń wzrosła do siedmiu „oczek” (20:13). Drużyna gości, nie mając nic do stracenia, zabrała się za odrabianie strat, a pościg za rywalem okazał się być prawie skuteczny. Bardzo dobra seria zagrywek Charlotte Leys sprawiła, że MKS przegrywał tylko jednym punktem (21:22). Sopocianki nie zamierzały łatwo oddać wygranej w tym secie i rozstrzygnęły go na swoją korzyść po punktowym bloku Klaudii Kaczorowskiej. Tym samym Atom prowadził w całym spotkaniu 2:0.

Chcąc pozostać meczu, MKS musiał wygrać trzeciego seta. Dąbrowianki poprawiły swoją zagrywkę i objęły prowadzenie 5:2, wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Adam Grabowski, lecz to posunięcie nie dało spodziewanego rezultatu, ponieważ inicjatywa nadal należała do drużyny gości, która powiększyła swoją przewagę do czterech punktów (8:4) po tym, jak Aleksandra Liniarska zaatakowała z piłki przechodzącej po serwie Ivany Plchotovej. Sopocianki były w odwrocie, nie potrafiły skończyć ataków z pierwszego tempa oraz miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki. Punktową serię Ivany Plchotovej przerwała Justyna Łukasik i było wówczas 13:5 dla brązowych medalistek ubiegłego sezonu. Odrzucone od siatki miejscowe zawodniczki nie potrafiły nawiązać wyrównanej gry ze swoim rywalem. Dobra i agresywna zagrywka oraz skuteczna gra w ataku sprawiły, że MKS stopniowo powiększał swoją przewagę i prowadził 19:8. Liczne zmiany w składzie oraz przerwy na żądanie w ekipie gospodyń na niewiele się zdały, kolejną serią zagrywek popisała się w końcówce tego seta Charlotte Leys i było 23:11 dla przyjezdnych. Nie do zatrzymania w ataku była Katarzyna Zaroślińska, która raz za razem zdobywała punkty dla swojej drużyny. Ostatecznie trzeciego seta wygrała ekipa przyjezdna, która ty samym przedłużyła swoje nadzieje na dalsze pozostanie w meczu.



Czwarty set meczu był również setem o „być albo nie być” dla ekipy z Zagłębia, ponieważ przegrana oznaczała koniec rywalizacji dla dąbrowskiej drużyny. Podbudowane zwycięstwem w trzeciej odsłonie spotkania przyjezdne kontynuowały swoją dobrą grę. Skuteczna gra w obronie oraz wyprowadzane kontrataki sprawiły, że MKS prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Gospodynie próbowały nawiązać wyrównaną grę, lecz w ich szeregach nie było zawodniczki, która wzięłaby na siebie ciężar gry. Przy stanie 16:13 dla dąbrowianek nastąpił przestój w ich grze, a serią skutecznych zagrywek popisała się tym razem Dorota Wilk i gospodynie najpierw wyrównały stan seta na 16:16, potem miały dwa punkty przewagi (18:16) nad swoimi przeciwniczkami. Obie drużyny popełniały błędy własne i grały falami – raz jedna, a raz druga drużyna zdobywała prowadzenie, po czym je traciła. Sopocka drużyna nie mogła poradzić sobie z trudnymi zagrywkami Frauke Dirickx i po jej dwóch zaskakujących serwisach przegrywała 19:21. Dwa punktowe ataki Eriki Coimbry dały Atomowi remis 21:21. Końcówka seta to popis zespołowej gry MKS Dąbrowa Górnicza. Bardzo dobrze w obronie zagrała libero Krystyna Strasz, która podbijała trudne piłki, przez co dąbrowianki wyprowadzały skuteczne kontrataki, a nie do zatrzymania po raz kolejny była Katarzyna Zaroślińska.

Wojna nerwów – tie-break – rozpoczęła się po myśli złotych medalistek ubiegłego sezonu, które po serwach Rachel Rourke objęły prowadzenie 5:1. Trener Kawka przywołał do siebie swoje zawodniczki i jak się później okazało – było to dobre posunięcie, ponieważ jego podopieczne zniwelowały straty do jednego punktu (5:6). Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt i kończyły swoje akcje z pierwszego tempa. Przyjezdne przyspieszyły swoje akcje i na efekty tego nie trzeba było długo czekać. Punkty zdobyte blokiem przez MKS w tej partii okazały się być bezcenne, a skutecznymi akcjami w tym elemencie gry popisała się Aleksandra Liniarska. Od stanu 10:10 zarysowała się przewaga MKS-u i wówczas serią dobrych zagrywek popisała się Joanna Staniucha-Szczurek i było 13:10 dla przyjezdnych. Podłamane takim obrotem sprawy sopocianki nie podjęły rywalizacji i ostatecznie przegrały tego seta 12:15, a cały mecz 2:3.

MVP meczu: Katarzyna Zaroślińska

Atom Trefl Sopot – MKS Tauron Dąbrowa Górnicza 2:3
(31:29, 25:23, 13:25, 21:25, 12:15)

Składy zespołów:
Atom: Coimbra (11 pkt.), Bełcik (1), Szeluchina  (15), Łukasik (15), Rourke (19), Kaczorowska (11), Zenik (libero) oraz Podolec (4), D. Wilk (1), Kwiatkowska (2), Kuziak i Cabrera
MKS: Tokarska (3), Kaczor (13), Śliwa, Staniucha-Szczurek (6), Plchotova (11), Skowrońska (11), Strasz (libero) oraz Leys (9), Liniarska (6), Dirickx (3), Nuszel (1) i Zaroślińska (23)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela ORLEN ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved