Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wielkie emocje i podział punktów w Ostrołęce

I liga M: Wielkie emocje i podział punktów w Ostrołęce

fot. archiwum

Siatkarze Energi Pekpolu Ostrołęka po bardzo zaciętym spotkaniu pokonali na własnym parkiecie 3:2 Campera Wyszków. To zwycięstwo pozwoliło podopiecznym trenera Dudźca utrzymać się w czołówce tabeli na koniec 2012 roku.

Początek spotkania był bardzo zacięty. Dopiero punktowa zagrywka Woronieckiego oraz udana kontra Kaczorowskiego wyprowadziły przyjezdnych na dwupunktowe prowadzenie (7:5). Jednak taka sytuacja nie trwała zbyt długo, ponieważ autowe zbicie Kacprzaka dało gospodarzom remis (8:8). Od tego momentu rozgorzała zażarta walka punkt za punkt. Nie obywało się bez błędów, ale sporo akcji kończonych było również w bardzo widowiskowy sposób. Jednak żadna z ekip nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty na odskoczenie od przeciwnika chociażby na dwa oczka (19:19). Dopiero mocne zbicie Kacprzaka, a następnie skuteczna kontra Główczyńskiego sprawiły, że wyszkowianie odskoczyli od ostrołęczan na dystans dwóch punktów (23:21). Później okazało się, iż był to kluczowy moment premierowej odsłony. Podopieczni Jana Sucha dowieźli minimalne prowadzenie do końca seta, a kropkę nad „i” postawił Kacprzak (25:23).

Pierwsze akcje drugiej partii nie przyniosły zmiany obrazu gry. Obie drużyny zaciekle walczyły o każdy punkt, a wynik oscylował wokół remisu. Dopiero zbicie Króla, a następnie czapa Stańczuka na Szuliku pozwoliły Pekpolowi uzyskać pierwsze dwupunktowe prowadzenie w tym meczu (9:7). Gościom nie pomógł nawet czas na żądanie trenera Sucha, a gospodarze po kolejnym skutecznym ataku Króla wygrywali już 12:7. Chwilę później asa serwisowego dołożył jeszcze Krzywiecki, a dzięki temu przewaga ostrołęczan wzrosła do siedmiu oczek (15:8). W kolejnych akcjach podopieczni Andrzeja Dudźca kontrolowali boiskowe wydarzenia (18:11). Jednak Camper wcale nie zamierzał składać broni. Seria bloków przyjezdnych w połączeniu z udaną kontrą Zalewskiego sprawiły, że przyjezdni tracili już tylko dwa oczka do przeciwników (18:20). Ale punktowy serwis Szczygielskiego do zwycięstwa w drugim secie przybliżył Pekpol (22:18). Co prawda blok na Królu i zbicie Pruskiego wlały jeszcze nadzieję w serca gości na odwrócenie losów tej odsłony (20:21), ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Jacyszyn na spółkę z Królem rozstrzygnęli tę część meczu na korzyść ostrołęckiej ekipy (25:23). 

Początek trzeciej odsłony również nie wyłonił faworyta całego spotkania. Obie ekipy walczyły cios za cios, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jednak żaden z zespołów nie potrafił wypracować sobie choćby dwóch punktów przewagi nad rywalem. Pierwsi uczynili to wyszkowianie, którzy po ataku Wójcika wygrywali 14:12. Po udanej kontrze Zalewskiego ich przewaga wzrosła do trzech oczek (16:13). Ale gospodarze mieli w swoich szeregach dobrze dysponowanego tego dnia Króla, za sprawą którego ostrołęczanie dość szybko odrobili straty (17:17). Jednak było to wszystko, na co w tym secie było ich stać. Końcówka należała do podopiecznych trenera Sucha. Ich dobra gra w bloku oraz skuteczne zbicia Kaczorowskiego sprawiły, że trzecia odsłona padła łupem przyjezdnych 25:18.

Nieudana końcówka poprzedniej partii nie załamała gospodarzy, którzy ze sporym animuszem rozpoczęli kolejnego seta. Jednak i tym razem nie udało im się wypracować znaczącej przewagi nad rywalami. Po asie serwisowym Wójcika przyjezdni mieli nawet jedno oczko przewagi nad podopiecznymi trenera Dudźca, ale po autowym ataku Świrydowicza to goście odskoczyli od rywali na dwa punkty (13:11). Jednak chwilę później sytuacja ponownie odwróciła się o 180 stopni, bowiem Camper najpierw doprowadził do wyrównania, a za sprawą punktowej zagrywki Kaczorowskiego wyszedł na prowadzenie 17:15. Lecz to nie był koniec emocji w tym secie. Gościom również nie udało się ustrzec błędów, a dwie czapy ostrołęczan spowodowały, że wygrywali oni 20:18. Chwilę później skutecznym blokiem odwdzięczyli się wyszkowianie, a na świetlnej tablicy pojawił się kolejny w tym meczu remis (21:21). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy po udanej kontrze Króla zwyciężyli 25:23 i doprowadzili do tie-breaka.



Decydująca odsłona rozpoczęła się od błędów gości, dzięki którym ostrołęczanie wyszli na prowadzenie 3:0. Dobra gra Wójcika dała nadzieję przyjezdnym na odwrócenie losów meczu (4:5), jednak przy zmianie stron gospodarze ponownie mieli znaczącą przewagę nad rywalami (8:4). Chwilę później gości pogrążyły dwie punktowe zagrywki Króla (10:4). W kolejnych akcjach Pekpol kontrolował to, co działo się na boisku (13:7). Ostatecznie tie-break padł łupem gospodarzy 15:8, a mecz zakończył as serwisowy w wykonaniu Krzywieckiego.

Energa Pekpol Ostrołęka – Camper Wyszków 3:2
(23:25, 25:23, 18:25, 25:23, 15:8)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved