Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Orczyk: Gra w PlusLidze jest spełnieniem moich marzeń

Piotr Orczyk: Gra w PlusLidze jest spełnieniem moich marzeń

fot. archiwum

Piotr Orczyk, mierzący 198 cm wzrostu siatkarz, to nowy przyjmujący Effectora Kielce. W swojej karierze występował w reprezentacji Polski juniorów oraz w pierwszoligowym Energetyku Jaworzno. O tym co zmieniło się w jego życiu opowiedział Strefie Siatkówki.

Strefa Siatkówki: Co w twoim życiu ostatnio się zmieniło?

Piotr Orczyk:Przez ostatnie dni bardzo dużo, ponieważ postanowiłem przyjąć ofertę z Kielc i rozpocząć kolejny nowy etap w swoim życiu. Pociągnęło to za sobą oczywiście zmianę miejsca zamieszkania oraz porzucenie studiów. Mam jednak nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre.

Dlaczego zdecydowałeś się na zmianę klubu? W jakich relacjach rozstałeś się z poprzednim?



– Dostałem dobrą ofertę z Kielc i tak jak we wrześniu nie zdecydowałem się na transfer, tak teraz postanowiłem, że mogę na tym sportowo skorzystać. Czas pokaże, czy to była dobra decyzja, ale wierzę, że tak. Z poprzednim klubem pozostaję w dobrych stosunkach. Mam tam wielu kolegów, których mam zamiar odwiedzać. Również współpracę z trenerem Gerymskim będę zawsze miło wspominał. Nie było łatwo ich wszystkich zostawiać.

Jak podoba ci się miasto, w którym przyjdzie ci spędzić parę dobrych miesięcy?

– Na razie zdążyłem zwiedzić tylko halę i galerię handlową (śmiech). Jestem na etapie szukania mieszkania, także na wszystko przyjdzie czas. W Kielcach jestem niespełna tydzień, byłem dopiero na trzech treningach.

Jak zostałeś przyjęty w nowej drużynie?

– Myślę, że pozytywnie. Póki co dopiero poznaję się z chłopakami, ponieważ wcześniej nikogo z drużyny nie znałem. Mam jednak nadzieję, że aklimatyzacja przebiegnie bardzo szybko i będę częścią drużyny.

Czy gra w PlusLidze jest spełnieniem twoich marzeń?

– Jest na pewno ogromnym wyróżnieniem. Granie w PlusLidze to jedno z moich sportowych marzeń i celów. Teraz jednak muszę się skupić na ciężkiej pracy, by poziom mojej gry nie odbiegał od tego ligowego. Mam w swojej drużynie dużo doświadczonych zawodników, od których na pewno jeszcze sporo się nauczę i po to m.in. przyszedłem do Kielc.

Jak zaczęła się twoja przygoda z siatkówką?

– Przygodę z siatkówką rozpocząłem na początku gimnazjum. Wtedy mój tata Andrzej zabrał mnie na pierwszy trening. Zaczynałem w Wifamie Łódź, gdzie moją grupę wiekową prowadził trener Bartłomiej Ostrowski. Bardzo miło wspominam tamte czasy, tym bardziej że mieliśmy fajną drużynę i udało nam się nawet zdobyć parę medali.

Potem trafiłeś do Spały.

– Tak, potem przyszedł czas na przenosiny do Spały, jak również zmianę klubu na Czarnych Radom. Wtedy już wiedziałem, że siatkówka to pasja, która z czasem stanie się również moją pracą. Jak widać, nie pomyliłem się, choć tak naprawdę jestem dopiero na samym początku swojej kariery. Jeszcze wiele lat grania przede mną.

Jesteś leworęcznym przyjmującym. To dosyć niespotykane…

– To prawda, w PlusLidze jestem chyba jedynym leworęcznym przyjmującym. Lewa ręka ma swoje pewne zalety, ale również w niektórych sytuacjach potrafi przeszkodzić. Mam nadzieję, że z czasem będzie to mój atut, który będę umiał w pełni wykorzystać. Jednak aby tak było, czeka mnie jeszcze dużo pracy na treningach.

Uważasz, ze rozgrywki I ligi znacząco różnią się od ekstraklasy?

– Na to pytanie będę w stanie odpowiedzieć dopiero po kilku spotkaniach zagranych w PlusLidze. Póki co mogę jedynie powiedzieć, że rozgrywki I ligi stoją na wysokim poziomie, ale jak duża jest różnica pomiędzy tymi ligami, nie jestem w stanie ocenić. Niemniej jednak wiadome jest, że nasza ekstraklasa jest jedną z najlepszych na świecie.

Jak wspominasz grę kadrze podczas mistrzostw Europy juniorów, na które dostałeś powołanie od trenera Nawrockiego?

– Całe przygotowania, jak i sama główna impreza były niesamowitym przeżyciem. Tym bardziej, że odbywało się to w naszym kraju, a do tego miałem możliwość współpracy z trenerem Nawrockim. Są to przeżycia, o których będę zawsze pamiętał. Możliwe, że występ na mistrzostwach w jakimś stopniu pomógł mi w byciu tu, gdzie teraz jestem.

Jakie jest twoje marzenie sportowe?

– Moim marzeniem jest granie na wysokim poziomie, z dala od wszelkich, przykrych kontuzji. Chciałbym również kiedyś mieć możliwość wyjazdu na igrzyska i bycia obecnym na uroczystości otwarcia turnieju.

Jak Piotr Orczyk spędza tegoroczne Święta?

– Po niedzielnym meczu z Olsztynem będziemy mieć dwa dni wolnego. Jak tylko będę mógł, wsiądę szybko w samochód i pojadę do rodzinnej Łodzi, by tam spędzić święta wraz ze swoją rodziną. Później jednak czeka nas powrót do treningów, bo już 29 grudnia zagramy mecz pucharowy. Odpoczynku nie ma za wiele, ale do tego już zdążyłem się przyzwyczaić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved