Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Czy Muszynianka podtrzyma swoją dobrą passę?

ORLEN Liga: Czy Muszynianka podtrzyma swoją dobrą passę?

fot. archiwum

W najbliższy weekend zawodniczki z Muszyny, podbudowane ligowym zwycięstwem nad rywalkami z Sopotu, będą próbowały kontynuować swój zwycięski marsz w pojedynku z beniaminkiem z Legionowa. Z pewnością będą faworytkami tego pojedynku.

Ostatnia kolejka ligowa dla zespołu z Muszyny okazała się wielkim sukcesem. Zwycięstwo 3:1 nad aktualnymi mistrzyniami Polski z Sopotu na pewno należy uznać na sukces, chociaż sceptycy przypisują to osiągnięcie przede wszystkim nieobecności czołowej bombardierki Rachel Rourke oraz przyjmującej Klaudii Kaczorowskiej. Nie umniejsza to jednak cennej zdobyczy punktowej dla podopiecznych trenera Serwińskiego, a ma to bezpośrednie przełożenie na tabelę ligową, w której muszynianki zajmują trzecie miejsce, posiadając jedno zaległe spotkanie z AZS Białystok. Wydaje się, że drużyna głównie przez zmagania na arenie międzynarodowej scementowała się, a wiodącą rolę mają w niej atakująca Sanja Popović oraz przyjmująca Anna Werblińska. Dobrze na środku funkcjonuje również duet Agnieszka Bednarek-Kasza oraz Lena Dziękiewicz. Muszynianki zdecydowanie będą próbowały stracić jak najmniej sił w spotkaniu z zespołem Siódemki Legionowo, ale gospodynie z Mazowsza będę starały się stawiać jak najwięcej oporu. – Cieszymy się z trzech punktów. Pierwszy set potoczył się niefortunnie. Przy dzisiejszym ciśnieniu atmosferycznym ciężko było rozpocząć. Radziłem swoim dziewczynom, aby wypiły mocną kawę, lecz one tego nie zrobiły. Dlatego trzeba było trochę czasu, żeby krew zaczęła należycie krążyć, wówczas gra wróciła do normy – komentował żartobliwie spotkanie trener Serwiński. Nie wydaje się jednak, żeby to warunki atmosferyczne miały wpływ na postawę zawodniczek z Muszyny. Ich zwycięstwo jest zasługą ich sportowego potencjału.

Trzeba otwarcie przyznać, że spotkanie w Pile podopiecznym trenera Lalka nie wyszło. Rezultaty poszczególnych setów wskazują na jednostronność pojedynku, ale przede wszystkim największą bolączką zespołu z Legionowa był nieskuteczny atak. Rezultat osiągnięty przez Magdaleną Saad w przyjęciu zagrywki, w którym odnotowała aż 87% przyjęcia bardzo dobrego, może być tylko potwierdzeniem słusznej decyzji o zakontraktowaniu tej zawodniczki. Nie zdało się to jednak na wiele, bowiem prowadzone do boju przez dynamiczną Natalię Krawulską pilanki wywalczyły istotne zwycięstwo. Atutem legionowianek jest walka o każdą piłkę oraz zgrany kolektyw. W zespole nie ma wprawdzie indywidualnych gwiazd, ale to nie nazwiska decydują o zdobyczy punktowej. – Akurat wyszła nam gra w przyjęciu, co często było naszą bolączką, ale nie to było problemem w meczu z zespołem z Piły. Pilanki doskonale czytały naszą grę, w tym rozegranie – pozycję, na której występuję. Powodowało to, że w ataku nie mogłyśmy sobie pomóc, nie miałyśmy też zbyt wielu okazji do kontrataku. Do tego nasza zagrywka nie robiła przeciwnikowi krzywdy – tłumaczyła przyczyny porażki Kinga Bąk. Diagnoza rozgrywającej z Legionowa jest jak najbardziej trafna, nasuwa się natomiast pytanie, w jaki sposób legionowianki przepracowały ten tydzień i czy deficyty wskazane przez zawodniczkę mogą zostać w ciągu tygodnia uzupełnione. Jeśli nie, podopieczne Wojciecha Lalka czeka bardzo trudne spotkanie z doświadczonym rywalem.

Czy zespół z Doliny Popradu będzie kontynuował swój zwycięski marsz? A może zawodniczki z Legionowa wyciągnęły wnioski z poprzedniej potyczki w Pile i będą potrafiły się postawić faworyzowanym liderkom z Muszyny? Przekonamy się o tym w sobotę.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved