Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Daniel Górski: Rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła

Daniel Górski: Rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła

fot. archiwum

Daniel Górski niedawno występował jeszcze w barwach Czarnych Radom, z którymi wywalczył awans do I ligi. Następnie przeniósł się do francuskiego Al Caudry, by ostatecznie trafić do nieco egzotycznej dla Polaków libańskiej drużyny Tannourine.

Czy już oficjalnie możemy powiedzieć, że zmieniasz barwy klubowe z francuskiego Al Caudry na Tannourine?

Daniel Górski:Tak, zgadza się, w poniedziałek podpisałem nowy kontrakt z klubem występującym w libańskiej ekstraklasie.

Czym było to spowodowane? Francuska liga już ci się znudziła?



– Nie, to nie chodzi o znudzenie, bo liga francuska i poziom sportowy jest tam naprawdę wysoki i pod tym względem byłem zadowolony. Zaważyły bardziej względy organizacyjno-finansowe. Nie posiadałem nawet kontraktu, więc mogłem odejść w każdej chwili.

We francuskiej drużynie miałeś już mocną pozycję. Teraz w nowym klubie będziesz musiał zatem na nowo powalczyć o miano pierwszego rozgrywającego.

– We Francji rozegrałem wszystkie mecze w pierwszym składzie i to na pewno jest duży plus, ponieważ zdobyłem kolejne cenne doświadczenie. W Libanie będę walczył o miano pierwszego rozgrywającego od samego początku, ale uważam, że zdrowa rywalizacja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie, motywuje mnie to do jeszcze większej pracy na treningach.

Cieszysz się z przejścia do nowego klubu? Co cię skłoniło, że wybrałeś właśnie ten kierunek?

– Bardzo się cieszę z tego powodu, jest to dla mnie kolejny etap w moim życiu. Skłoniła mnie do wyjazdu sytuacja, jaka panowała w moim klubie we Francji. Zanim tu przyleciałem, rozmawiałem trochę z kolegą, który rok temu grał w Libanie, wypowiadał się w samych superlatywach o tej lidze oraz o dobrej organizacji w klubach. Długo się więc nie zastanawiałem, postanowiłem spróbować. Ludzie są tu bardzo pozytywnie do mnie nastawieni, pomocni oraz mili. W drużynie panuje super atmosfera i wydaje mi się, że nie będę potrzebował dużo czasu, aby się tu zaaklimatyzować.

Skoro już tak zaczynasz krążyć po świecie, to kiedy wreszcie odwiedzisz swoje rodzinne strony?

– Dobre pytanie. Tak naprawdę tu jest największy problem, ponieważ liga zaczyna się 4 stycznia i niestety mam bardzo mało czasu na zgranie się z zespołem, więc muszę wykorzystywać każdą chwilę na trening. Na święta oraz sylwestra niestety zostaje w Libanie. Wiem, że moja rodzina oraz dziewczyna, która jest w Polsce, rozumieją tę sytuacje i cały czas mnie wspierają w tym co robię. Bilet powrotny mam dopiero na 17 kwietnia, po powrocie na pewno zawitam do Radomia.

* Autorem wywiadu jest Adam Kurasiewicz (cozadzien.pl)

źródło: cozadzien.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved