Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Wachnik: Wszystko jest do zrobienia…

Jakub Wachnik: Wszystko jest do zrobienia…

fot. czarni.radom.pl

- Ten mecz potraktowałem wyjątkowo, ponieważ miałem możliwość pokazania swojej gry na tle rywala z PlusLigi. Byłem podwójnie zmotywowany i myślę, że dobrze to wyglądało - mówi po wygranym meczu PP z Treflem przyjmujący Czarnych Radom, Jakub Wachnik.

Oczywiście gratuluję zasłużonego zwycięstwa. Udowodniliście w meczu z Treflem, że byliście zdecydowanie lepszą drużyną na boisku. Nie masz jednak wrażenia, że siatkarze z Gdańska was zlekceważyli? Dodatkowo do Radomia przyjechali chyba nie w drugim, lecz nawet w trzecim składzie.

Jakub Wachnik: Na pewno nie można powiedzieć o lekceważeniu przeciwnika, ponieważ ja, będąc sportowcem, podchodzę do każdego meczu bardzo profesjonalnie. Dlatego uważam, że chłopaki z Gdańska do tego meczu podeszli z takim samym nastawieniem jak my, a to, że przyjechali do Radomia takim składem, a nie innym, może świadczyć jedynie o tym, że nie było na rękę im wygrać ten mecz. My cieszymy się ze zwycięstwa, tym bardziej że ostatni mecz ze Stalą w tej hali nam nie wyszedł najlepiej, także uważam że w pełni się zrehabilitowaliśmy za niedawną porażkę we własnej hali.

Teraz przed wami bardzo krótki odpoczynek, ponieważ już w piątek (21 grudnia) rozpoczynacie mecze rundy rewanżowej w lidze. We własnej hali podejmiecie Banimex Będzin, a tydzień później zagracie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle w ćwierćfinale Pucharu Polski. Także na koniec tego roku jeszcze musicie znaleźć dodatkowe siły.



Dokładnie, ostatnie dwa tygodnie są dla nas bardzo ciężkim okresem w sezonie. Mamy w zespole dwóch kontuzjowanych zawodników: Marcina Kocika i Kubę Radomskiego, którzy na pewno by się przydali całej drużynie. Niestety, trener nie ma zbyt wielkiego pola manewru, musimy grać takim składem jaki mamy i jeszcze „zacisnąć zęby” na te ostatnie mecze. Przed nami święta, jednak będzie to krótki odpoczynek, ponieważ w ostatni weekend przed nowym rokiem zagramy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, który będzie dla nas bardzo prestiżowym spotkaniem, jednak jedziemy tam z nastawieniem, aby wygrać. Na pewno będzie to o wiele trudniejszy mecz niż ten z Treflem, ale jedziemy do Kędzierzyna z nastawieniem, aby dobrze zagrać i uważam, że wszystko jest do zrobienia.

Jak oceniasz swoją grę na tle rywala z PlusLigi?

Ten mecz potraktowałem wyjątkowo, ponieważ miałem możliwość pokazania swojej gry na tle rywala z PlusLigi. Byłem podwójnie zmotywowany i myślę, że dobrze to wyglądało. Oczywiście pierwsza partia nam nie wyszła, jednak był to set otwierający to spotkanie, wiadomo, jest zawsze ta trema, przez którą popełnia się wiele niepotrzebnych błędów. Jednak z każdym kolejnym punktem i setem, wszystko z nas „zeszło” i pokonaliśmy zawodników Trefla.

Kiedy zdobyliście ostatni punkt w tym meczu, który dał wam awans do kolejnej rundy i mecz z ZAKSĄ, jakiejś szczególnej euforii nie było. Przyjęliście to tak, jakbyście przed meczem wiedzieli, że dziś to wy będziecie cieszyć się ze zwycięstwa.

Założenie na ten mecz było takie, że gramy bez tzw. „spiny”. My ten mecz mogliśmy wygrać, zaś Trefl musiał. Myślę, że tą wygraną daliśmy kibicom fajną niespodziankę na święta, a mecz z ZAKSĄ dla nas, jak również dla wszystkich fanów siatkówki w naszym mieście, będzie wspaniałym sportowym wydarzeniem.

Także możemy chyba powiedzieć, że „sen z Pucharem Polski” trwa?

Tak i miejmy nadzieję, że jak będzie trwał najdłużej (uśmiech).

rozmawiał Adam Kurasiewicz – cozadzien.pl

źródło: cozadzien.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved