Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Startuje runda rewanżowa na zapleczu ekstraklasy

I liga M: Startuje runda rewanżowa na zapleczu ekstraklasy

fot. archiwum

W I lidze siatkarzy rozpoczyna się runda rewanżowa, a 12. kolejka spotkań zostanie rozegrana na raty. Część spotkań rozegranych zostanie jeszcze przed świętami, natomiast dwa mecze odbędą się już w nowym roku. W tabeli nadal panuje ścisk.

Jako pierwsi, już w piątek, mecz rewanżowy rozegrają siatkarze Czarnych Radom i MKS-u Będzin. Obie drużyny w tabeli dzieli jeden punkt, a wyżej znajdują się radomianie, którzy są wyśmienicie spisującym się beniaminkiem I ligi. Obecnie zespół Czarnych plasuje się za liderami z Bielska-Białej i traci do nich pięć punktów, będzinianie są obecnie na czwartej pozycji i bardzo chętnie zamieniliby się ze swoimi przyszłymi rywalami miejscami. Nie będzie im jednak łatwo, już w pierwszym pojedynku tych drużyn, rozgrywanym w hali w Będzinie, całą pulę punktową za wygraną 3:1 zgarnęli siatkarze Wojciecha Stępnia. Ci jednak do swoich przeciwników podchodzą z dużą pokorą. – Jest to zespół, który ma bardzo doświadczonych zawodników oraz szeroki skład. Już zwycięstwo na ich terenie było sporą niespodzianką – przyznał zawodnik oraz drugi trener Czarnych, Robert Prygiel.Będziemy chcieli sprawić sobie miłe święta i wygrać z nimi, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie o to łatwo, tym bardziej że oni na pewno będą żądni rewanżu za porażkę u siebie – dodał. Wydaje się jednak, że MKS przechodzi ostatnio obniżkę formy, a w dwóch ostatnich pojedynkach zawodnikom z Będzina udawało się wygrać zaledwie po secie, tak więc przed tym pojedynkiem w lepszej sytuacji znajdują się radomianie.

W ostatniej kolejce punkt Czarnym urwali z kolei siatkarze Cuprumu Lubin, który teraz zmierzy się z beniaminkiem z Kęt. W ostatnim czasie lubiński zespół radzi sobie bardzo dobrze, dzięki czemu plasuje się tuż za zespołem z Będzina, na piątym miejscu, z takim samym wynikiem punktowym co gracze MKS-u. Dla ekipy z Lubina pojedynek z Kęczaninem stwarza możliwość awansu w tabeli, przy dobrym układzie pozostałych spotkań, nawet na pozycję wiceliderów tabeli. – Liczę, że jesteśmy w stanie wygrać z Kęczaninem Kęty i odrobić wcześniej stracone punkty [w meczu z Czarnymi Radom – przyp. red.] – zapowiedział przed spotkaniem Michał Żuk. Nie raz jednak kęczanie pokazali, że potrafią nastraszyć rywali, i choć w ostatnim meczu ulegli Stali Nysa 0:3, to jednak należy mieć w pamięci m.in. wygraną 3:2 z zespołem z Radomia.

Dość ciekawie natomiast zapowiada się spotkanie Pekpolu Ostrołęka z Camperem Wyszków. W ostatniej kolejce obie drużyny odniosły zwycięstwa 3:1, a pierwszy ich pojedynek zakończył się dopiero w tie-breaku. Wtedy lepsi okazali się podopieczni Jana Sucha. Siatkarze z Ostrołęki czekają z niecierpliwością na swoich przyszłych rywali, gdyż ze względu na porażkę w pierwszym spotkaniu nie ukrywają, że mocno spinają się na rewanż. – Dużym atutem tego zespołu jest doświadczenie. Widać, że wyszkowianie są w formie, co pokazała ostatnia kolejka, w której wygrali z będzinianami. Na pewno przyjadą do nas po jakieś punkty. Ale my też będziemy walczyć na maksa. Wierzę, że przed świętami uda nam się zwyciężyć i w dobrych nastrojach rozjedziemy się na święta – przyznał Krzywiecki z Pekpolu Ostrołęka. Siatkarze z Wyszkowa zdają sobie sprawę, że łatwo im w Ostrołęce nie będzie. – Mamy nadzieję, że wygramy ten mecz, ale nawet jeśli przywieziemy z Ostrołęki jeden punkt, to i tak będziemy zadowoleni -zapewnił Kozłowski, a receptę na końcowy sukces ekipa Campera upatruje w wyłączeniu z ataku Króla i Krzywieckiego.



Ostatnim spotkaniem, które rozegrane zostanie jeszcze w tym roku, będzie pojedynek liderów tabeli, siatkarzy BBTS-u Bielsko-Biała z Jadarem Siedlce. Obie drużyny dzieli kilka miejsc w tabeli, gdyż siedlczanie plasują się na ostatnim nie zagrożonym barażami miejscu, z dziewięciopunktową stratą do swoich przyszłych rywali. Gdy ekipa Jadaru podejmowała we własnej hali bielski zespół, różnica dzieląca obecnie te dwa zespoły nie była tak widoczna, a w meczu doszło do podziału punktów. Ostatecznie w tie-breaku lepsi okazali się siatkarze BBTS-u. – Siedlczanie bardzo potrzebują punktów. Dlatego na pewno tanio skóry nie sprzedadzą, nie przyjadą i nie położą się przed nami – przestrzegł Michał Błoński. Rzeczywiście siedlczan od strefy barażowej dzielą zaledwie dwa punkty. W drugą stronę też jest podobnie, do trzeciego Pekpolu tracą trzy oczka, natomiast do wiceliderów o punkt więcej. Ewentualna wygrana nie tylko może dać Jadarowi pewny spokój, ale i mocno wywindować zespół w tabeli.

Dwa spotkania, które rozegrane zostaną już w nowym 2013 roku, wydają się mieć pewnych faworytów, choć do Jaworzna przybędzie słabiej radzący sobie w ostatnim czasie Ślepsk Suwałki i gospodarze, którzy nadal zamykają klasyfikację I ligi, mogą postarać się o wygraną. W pierwszym pojedynku obu zespołów pewnie triumfowali suwalczanie, którzy i tym razem mocno będą walczyli o punkty, gdyż obecnie plasują się już w strefie walczącej o utrzymanie. W drugim meczu przedostatni w tabeli AZS UAM Poznań zwita do Nysy, gdzie zmierzy się z miejscową Stalą. Ubiegłoroczny mistrz zaplecza PlusLigi obecnie zniżył trochę loty i obecnie jest siódmy. Poznanianie będą chcieli zrewanżować się za dość łatwą porażkę 0:3, jaką odnieśli we własnej hali w pierwszym meczu, jednak czy będą w stanie przeciwstawić się siatkarzom Stali?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved