Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Puchar Polski: Kto awansuje do ćwierćfinału?

Puchar Polski: Kto awansuje do ćwierćfinału?

fot. archiwum

Dwóch przedstawicieli I ligi i sześć zespołów z PlusLigi stoczą boje o cztery wolne miejsca w ćwierćfinale Pucharu Polski. Na rywali w 1/4 finału czekają już ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE Skra Bełchatów, Asseco Resovia Rzeszów oraz AZS Politechnika Warszawska.

Pierwszy pojedynek w ramach 1/8 finału Pucharu Polski zostanie rozegrany już we wtorek. W Radomiu zespół Czarnych podejmie LOTOS Trefl Gdańsk. Patrząc jedynie pod względem klas rozgrywkowych, w jakich występują zespoły, faworytem starcia są podopieczni Dariusza Luksa. Jednakże już same wyniki uzyskiwane przez obie drużyny w sezonie 2012/2013 nie pozwalają na wysunięcie tak jednoznacznej tezy.

Aktualnie gospodarze wtorkowego starcia z dorobkiem 21 punktów plasują się na drugim miejscu w tabeli pierwszej ligi, tracąc pięć „oczek” do liderujących siatkarzy z Bielska-Białej. W jedenastej kolejce podopieczni Wojciecha Stępnia triumfowali na wyjeździe, po pięciosetowej walce z ekipą MKS Cuprum Mundo Lubin. Bez wątpienia najbardziej rozpoznawalną postacią radomian jest Robert Prygiel. Atakujący Czarnych to legenda, nie tylko radomskiej, ale i całej polskiej siatkówki. W starciu z LOTOS-em Treflem Gdańsk miejscowi będą chcieli udowodnić, że nie zapomnieli jak wygrywa się z przedstawicielami PlusLigi.

Gdańszczanie przystąpią do meczu w 1/8 finału Pucharu Polski jako dziewiąty zespół w tabeli. W sobotę podopieczni Dariusza Luksa ulegli we własnej hali 1:3 Jastrzębskiemu Węglowi. Jednakże ostrzeżeniem dla gospodarzy powinien być fakt, iż Grzegorz Łomacz i jego koledzy zdecydowanie lepiej radzą sobie na wyjazdach, pokonując  m.in. ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. W ostatnich pojedynkach „motorem napędowym” w ataku drużyny z Trójmiasta był Mateusz Mika. W sobotę brązowy medalista Europy z 2011 roku grał jednak z kontuzją stawu skokowego. Czy wobec tego przyjmujący LOTOS-u Trefla będzie miał szansę zmierzyć się z Czarnymi Radom, którzy w tegorocznej edycji Pucharu Polski pokonali kolejno drużyny z Jaworzna (3:0), Tychów (3:2) oraz Suwałk (3:1)? Początek starcia między tymi zespołami wyznaczono na godzinę 18:00. Zwycięzca tego spotkania w kolejnej fazie rywalizować będzie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.




Kolejne trzy pojedynki rozegrane zostaną w środę. O godzinie 17:00 rozpocznie się mecz w Nidzicy. Miejscowy Indykpol AZS podejmie Delectę Bydgoszcz, która znajduje się na fali wznoszącej. Podopieczni Piotra Makowskiego w czterech ostatnich spotkaniach wygrali dwanaście setów, nie tracąc przy tym ani jednej partii. Bydgoszczanie w PlusLidze ograli 3:0 Effector Kielce oraz AZS Politechnikę Warszawską, a w Pucharze Challenge nie pozostawili złudzeń liderowi ligi izraelskiej, Hapoel Mate-Asher, dwukrotnie triumfując bez straty seta. Tym samym gracze Delecty są już w 1/8 finału trzeciego pod względem ważności pucharu europejskiego. W lidze plasują się na trzecim miejscu, ustępując jedynie kędzierzynianom i bełchatowianom słabszym bilansem setów.

Niemal na przeciwległym biegunie znajdują się zawodnicy Indykpolu AZS Olsztyn. Akademicy prawdopodobnie do końca rundy zasadniczej będą drżeli o awans do fazy play-off. Podopieczni Radosława Panasa, z dorobkiem dziewięciu „oczek”, zajmują obecnie ósmą pozycję, ale taki sam bilans mają będący tuż za ich plecami gdańszczanie. W dwunastej kolejce olsztynianie próbowali powstrzymać we własnej hali wicemistrzów Polski, ale ostatecznie w meczu z PGE Skrą Bełchatów byli w stanie ugrać tylko jedną partię. Środowe starcie pomiędzy Indykpolem a Delectą będzie pojedynkiem dwóch atakujących, którzy w przyszłości mają stanowić o sile reprezentacji narodowej. Zarówno Dawid Konarski, jak i Bartosz Krzysiek już teraz są w kręgu zainteresowań selekcjonera polskiej kadry, Andrei Anastasiego.

Jutro ważne role na boisku mogą odgrywać również, po stronie gospodarzy – Wojciech Ferens, a wśród przyjezdnych – Stephane Antiga. W składzie Delecty zabraknie Marcina Walińskiego, który w niedzielnym starciu z Politechniką Warszawską doznał kontuzji kostki. Prawdopodobnie zastąpi go Marcin Wika. W sezonie 2012/2013 obie drużyny spotkały się na parkietach PlusLigi w ramach dziewiątej kolejki. W hali Łuczniczka lepsi okazali się gospodarze, którzy 3:1 pokonali olsztynian, a MVP ówczesnego meczu został wybrany Andrzej Wrona. Środkowi Delecty to jedne z najjaśniejszych punktów zespołu z grodu nad Brdą. Czy również w środę Andrzej Wrona do spółki z Wojciechem Jurkiewiczem poprowadzą swoich kolegów do kolejnej rundy Pucharu Polski? Jeśli im się uda, w ćwierćfinale tych rozgrywek zmierzą się z siatkarzami AZS Politechniki Warszawskiej.


Również o 17:00 zabrzmi pierwszy gwizdek w Lubinie. Pierwszoligowy MKS Cuprum Mundo będzie podejmował przedstawiciela PlusLigi z Kielc. Siatkarze Effectora przystąpią do pucharowego starcia podbudowani ligową wiktorią 3:2 z Wkręt-Met AZS Częstochowa. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza dzięki temu triumfowi mają w swoim dorobku 12 punktów i plasują się na siódmym miejscu w ligowej tabeli. Z kolei ich środowi rywale w jedenastej kolejce pierwszej ligi na własnym terenie nie sprostali innemu uczestnikowi 1/8 finału Pucharu Polski, Czarnym Radom. Mecz rozstrzygnął się w pięciu setach, a zwycięsko wyszli z niego przyjezdni. Drużyna z Lubina w tabeli pierwszej ligi, z dwudziestoma punktami na koncie, zajmuje piąte miejsce, ze stratą sześciu „oczek” do lidera i tylko punktu do dwóch kolejnych zespołów.

Lubiński zespół, pojedynek z Czarnymi okupił nie tylko przegraną, ale głównie stratą atakującego Damiana Dykasa, który prezentował w tym sezonie wysoką formę. Czy zatem w środowym meczu jest szansa, że gospodarze pokuszą się o niespodziankę? Na ten moment jest ona raczej niewielka. Miejscowi, aby w ogóle myśleć o nawiązaniu równorzędnej walki z rywalami, muszą powstrzymać w ataku Nikołaja Penczewa i Armando Dangera. To właśnie na wyżej wymienionej dwójce zawodników opiera się gra w ataku kielczan. Drużyna Cuprum Mundo Lubin przygodę z Pucharem Polski 2013 rozpoczęła od trzeciej rundy. Podopieczni Pawła Szabelskiego pokonali 3:0 Gwardię Wrocław, a kolejne dwa spotkania, z Kęczaninem Kęty i drużyną Banimexu Będzin, rozstrzygnęli na swoją korzyść dopiero po tie-breakach. Czy siódma ekipa PlusLigi będzie w stanie zatrzymać lubińską drużynę? Triumfator tego pojedynku zmierzy się w 1/4 finału z mistrzem Polski, Asseco Resovią Rzeszów.


O godzinie 18:00 w Hali Widowisko-Sportowej w Jastrzębiu Zdroju podopieczni Lorenzo Bernardiego podejmą Wkręt-Met AZS Częstochowa. Faworyta środowego starcia należy upatrywać w gospodarzach, a ich atutem jest nie tylko własny parkiet i doping publiczności. Finaliści poprzedniej edycji Pucharu Polski dysponują znacznie mocniejszym składem oraz osiągają bardziej korzystne wyniki w PlusLidze niż częstochowianie. Aktualnie siatkarze spod Jasnej Góry zamykają tabelę ligową z dorobkiem zaledwie czterech punktów i jednym wygranym spotkaniem. Co ciekawe, podopieczni Marka Kardosa byli w stanie pokonać tylko… mistrzów Polski, i to w hali na Podpromiu, gdzie triumfowali 3:2.

Z kolei jastrzębianie mają na swoim koncie dwadzieścia cztery „oczka”, co pozwala im piastować czwartą pozycję w tabeli, ze stratą trzech punktów do liderujących kędzierzynian. Gospodarze środowego pojedynku niespodziewanie bardzo szybko pożegnali się europejskimi pucharami, co sprawia, iż jeszcze ważniejsze dla klubu stały się rozgrywki w ramach Pucharu Polski. Za „pomarańczowymi” przemawiają również rezultaty, jakie obie drużyny odniosły w dwunastej kolejce PlusLigi. Akademicy ulegli na wyjeździe 2:3 Effectorowi Kielce. Natomiast Michał Kubiak i jego koledzy pokonali w czterech setach LOTOS Trefl Gdańsk.

Pojedynek między jastrzębianami a częstochowianami może być również walką dwóch atakujących. Zarówno Michał Łasko, jak i Grzegorz Bociek są podstawowymi „bombardierami” swoich drużyn, a obaj dysponują w tym sezonie identyczną skutecznością w ataku na poziomie 49%. Jednakże więcej punktów w tym elemencie zapisał na swoim koncie atakujący reprezentacji Włoch (161 – 149). W dziewiątej kolejce PlusLigi zespoły z Jastrzębia Zdroju i Częstochowy spotkały się w bezpośrednim spotkaniu. Wówczas podopieczni Lorenzo Bernardiego potrzebowali jedynie 75 minut, by w trzech partiach uporać się z przeciwnikami. Czy w ćwierćfinale dojdzie do powtórki z finału poprzedniego Pucharu Polski? Stanie się tak, jeśli w pojedynku Jastrzębiego Węgla z Wkręt-Met AZS Częstochowa lepsi okażą się Michał Łasko i spółka.

 

W 1/8 finału rozgrywany jest tylko jeden mecz. Zatem wtorkowe i środowe pojedynki wyłonią już czterech pozostałych ćwierćfinalistów Pucharu Polski. Dopiero w kolejnej fazie rozgrywek zespoły będą rozgrywały dwumecz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved