Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Porażka Fakiełu, podział punktów w Mińsku

Porażka Fakiełu, podział punktów w Mińsku

fot. archiwum

Ostatnia przedświąteczna kolejka rozgrywek rosyjskiej Superligi przyniosła kolejny bratobójczy pojedynek dwóch polskich przedstawicieli w tych rozgrywkach. Ostatecznie po tie-breaku w Mińsku lepsi okazali się siatkarze Dynama Moskwa.

Faworytami spotkania pomiędzy Szachciorem Soligorsk a Dynamem Moskwa od samego początku byli podopieczni Jurija Czerednika. Co prawda tegoroczny sezon nie rozpoczął się dla nich najlepiej, jednak w ostatnich tygodniach wydawało się, że zaczynają łapać swój rytm gry i ich gra z dnia na dzień powinna wyglądać coraz to lepiej. Niedzielny pojedynek pokazał jednak, że moskiewskie Dynamo wciąż boryka się z dużymi problemami i nie jest w stanie należycie zastąpić trójki swoich kontuzjowanych zawodników. W Mińsku liderami ekipy aktualnych wicemistrzów kraju okazali się Paweł Krugłow oraz Aleksander Markin, do których rozgrywający posyłał zdecydowaną większość piłek. Ich gra w ataku była jednak bardzo nierówna, a pod koniec spotkania skuteczność w tym elemencie nie przekroczyła 45%. Ze znacznie lepszej strony zaprezentował się natomiast Dmitrij Szczerbinin. Środkowy gości skończył 62% posłanych do niego piłek, a dodatkowo aż pięciokrotnie powstrzymywał swoich rywali skutecznym blokiem. – Ten mecz był dla nas bardzo trudny. Przed jego rozpoczęciem trudno było nam się w odpowiedni sposób zmotywować i utrzymać niezbędną koncentrację. Poza tym nasi rywale zagrali na całkiem niezłym poziomie i to było powodem naszych problemów – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego rozgrywający moskiewskiego zespołu, Siergiej Grankin. Swoją opinię na temat gry Dynama wyraził również Jurij Czerednik.W tym spotkaniu chciałem dać szansę gry młodszym graczom, którzy na co dzień obserwują wydarzenia jedynie z ławki rezerwowych. Generalnie jestem zadowolony z ich postawy, zwłaszcza cieszy mnie gra Walentina Bezrukowa. W niektórych momentach zabrakło im jednak doświadczenia i pomoc starszych kolegów okazała się niezbędna – dodał na zakończenie.

Po stronie ekipy z Soligorska bardzo dobrze spisali się Artur Udris oraz Ashley Nemer. Pierwszy z nich kończył piłki ze skutecznością 69%, dokładając do tego cztery „oczka” w elemencie bloku. Brazylijski przyjmujący został natomiast najlepiej punktującym zawodnikiem w swojej drużynie, wykorzystując przy tym co drugą swoją okazję w ataku. W pierwszej szóstce białoruskiego zespołu spotkanie rozpoczął także Łukasz Kadziewicz, jednak został on zmieniony w czasie trwania drugiego seta. Podczas swojego pobytu na boisku zdobył on zaledwie po jednym punkcie w elementach ataku oraz bloku. – Podeszliśmy do tego meczu bardzo poważnie i naszych rywali mieliśmy rozpisanych w najdrobniejszych szczegółach. Jak zwykle, zawiodły jednak pojedyncze elementy w naszej grze i to zdecydowało o końcowej porażce. Nie ukrywam, że mamy wąską ławkę rezerwowych i podstawowi zawodnicy nie mogą sobie pozwolić na słabszy dzień – podsumował cały pojedynek szkoleniowiec Szachcioru, Wiktor Sidelnikow.

Szachcior Soligorsk – Dynamo Moskwa 2:3
(25:21, 21:25, 20:25, 25:16, 8:15)



Składy zespołów:
Szachcior: Nemer (16), Simeonow (11), Kadziewicz (2), Goremjikin (3), Miklaszewicz (3), Udris (15), Dosewicz (l), Aplewicz (l) oraz Awdoczenk (15), Drapczyński (1), Boula (2) i Lewczenko (10)
Dynamo: Szadilow (1), Markin (14), Szczerbinin (13), Krugłow (19), Bezrukow (5), Kriwets (4), Bragin (l) oraz Stepanian (l), Grankin (1), Afinogienow (7), Boldyrjew i Nikitin (9)


Sprawcami małej niespodzianki w jedenastej kolejce rozgrywek okazali się siatkarze Iskry Odińcowo, którzy przed własną publicznością zgarnęli komplet punktów w pojedynku z aktualnym liderem tabeli z Nowego Urengoja. Podopieczni Roberto Santiliego w ostatnich tygodniach spisywali się znacznie poniżej oczekiwań i to Fakieł przed rozpoczęciem spotkania był stawiany w roli zdecydowanego faworyta. Sama rywalizacja już od samego początku ułożyła się jednak po myśli gospodarzy, którzy w dwóch pierwszych partiach nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem swoich rywali. Dopiero od trzeciego seta podopieczni Ferdinando De Giorgiego wrócili do gry, jednak nie udało im się już doprowadzić do tie-breaka. Na boisku grą zwycięskiej drużyny bardzo dobrze kierował Konstantin Lesik, który na tej pozycji zastąpił nominalnie pierwszego rozgrywającego, Rafaela Redwitza. Rosjanin równomiernie rozdzielał piłki pomiędzy wszystkich swoich zawodników, wielokrotnie pozostawiając ich na pojedynczym bloku. Na skrzydłach ze swojej roli doskonale wywiązywał się natomiast Siergiej Burcew, który atakował ze skutecznością na poziomie 62%. Warta odnotowania jest również postawa Aleksieja Kuleszowa. Środkowy gospodarzy okazał się w bloku przeszkodą nie do przejścia i aż dziewięciokrotnie powstrzymywał ataki swoich rywali. – W poprzednich kolejkach zaliczyliśmy serię porażek i tym razem wszyscy chcieliśmy udowodnić, na co tak naprawdę nas stać. Do tego spotkania podchodziliśmy tak, jakby miało to być decydujące w tym sezonie starcie. Teraz możemy już udać się na długo wyczekiwaną przerwę i już w spokoju pracować nad naszą grą – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Konstantin Lesik. Wygrana w niedzielnym spotkaniu daje podmoskiewskiej Iskrze aktualnie piątą pozycję w tabeli czerwonej dywizji, z zaledwie czteropunktową stratą do drugiej Gubernii.

W spotkaniu w Odińcowie wśród podopiecznych trenera Ferdinando De Giorgiego trudno było w niedzielę znaleźć lidera, który poderwałby swoich kolegów do walki i jeszcze lepszej gry. Na lewym skrzydle zawiódł Władimir Melnik, notując w elemencie ataku skuteczność na poziomie zaledwie 17%. Poniżej swoich możliwości spisał się również Konstantin Bakun, zamieniając na punkt jedynie 43% posłanych do niego piłek. Atakujący gości próbował się jeszcze zreflektować w elemencie zagrywki, jednak jego pięć asów serwisowych okazało się niewystarczające na dobrze dysponowanych w tym dniu przeciwników. – Znamy wartość naszych rywali i wiemy, że nigdy nie gra się z nimi łatwo. Dzisiaj zespół z Odińcowa był od na lepszy i zasłużenie zwyciężył – skomentował krótko wydarzenia na boisku włoski szkoleniowiec gości. Pomimo porażki, zespół Fakiełu utrzymał swoje prowadzenie w tabeli, jednak jego przewaga nad kolejną ekipą stopniała do zaledwie dwóch „oczek”.

Iskra Odińcowo – Fakieł Nowy Urengoj 3:1
(25:19, 25:20, 23:25, 26:24)

Składy zespołów:
Iskra: Bogomołow (6), Kuleszow (14), Kalinin (17), Lesik (5), Schmitt (17), Burcew (14), Komarow (l), Martyniuk (l) oraz Kozłow, Redwitz, Jakowlew (2) i Danilow
Fakieł: Melnik (4), Titicz (9), Żygadło (1), Mosow (2), Bakun (24), Kritski (11), Sokołow (l) oraz Samsonyczew, Sziszkin, Roca (9), Syczew i Beketow (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved