Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Cieszę się, że mogłem tutaj być i zagrać dla dzieci

Piotr Gruszka: Cieszę się, że mogłem tutaj być i zagrać dla dzieci

fot. Cezary Makarewicz

Jedną z gwiazd reprezentacji Polski, która w niedzielny wieczór rozegrała charytatywny mecz z PGE Skrą Bełchatów, był Piotr Gruszka. Były kapitan biało-czerwonych, bohater mistrzostw Europy z 2009, był zachwycony atmosferą podczas imprezy na Zawodziu.

Jak to się stało, że Piotr Gruszka zagrał dzisiaj w Częstochowie?

Piotr Gruszka:Wiadomo, jak jest w trakcie ligowych rozgrywek. Kluby nie chciały ryzykować i puszczać na pokazowy mecz najlepszych zawodników. Ja zaproszenie przyjąłem chętnie. Jeżeli tylko swoją grą czy osobą mogę w jakiś sposób pomóc potrzebującym dzieciakom, to czemu nie? Do tego jeszcze w Częstochowie… Cieszę się bardzo, że mogłem tutaj być, spotkać się z chłopakami i kibicami. Jedno, co mi się teraz marzy, to to, żeby ta hala wypełniła się kiedyś kibicami do ostatniego miejsca. Żeby przenieść tutaj atmosferę Polonii i przypomnieć dawne, najlepsze lata. Wierzę, że powstanie tu jeszcze ekipa, która będzie przyciągać tłumy.

Tłumy powinny być już 22 grudnia, kiedy po meczu z warszawską Politechniką wspominane będą największe sukcesy klubu.



Tak, ale mnie niestety wtedy nie będzie. Gramy akurat ważny mecz w Kielcach, do tego w niedzielę. Chciałem przyjechać, Radek (Panas, obecnie trener AZS-u Olsztyn) też, ale nie pozwolą nam na to obowiązki. Obaj byliśmy zaproszeni, ale niestety musieliśmy odmówić.

Pokazałeś dzisiaj kilka akcji, sygnalizując, że powoli wracasz do formy… A to jest chyba najważniejsze zadanie na ten sezon.

No tak, grania potrzebuję dużo, a dzisiaj pokazałem kilka fajnych ataków po skosie, z czego się dodatkowo cieszę. W mojej sytuacji jest bardzo ważne, żeby spędzać na boisku jak najwięcej czasu.

Jerzy Janowicz, próbując blokować atak, spadł na twoją stopę.

Dobrze, że nic mu się nie stało. On przecież za moment zaczyna sezon. Zagrał fajnie i na pewno dobrze się bawił. Wyraźnie cieszył się z tego, że mógł wziąć udział w tej imprezie. Podobnie Zigi Chajzer. Generalne pomysł bardzo fajny, chociaż w końcówce meczu dało się odczuć, że kibice byli trochę znużeni.

Nowy system rozgrywania meczu twoim zdaniem się sprawdził?

Ja miałem wrażenie, że graliśmy ze cztery godziny. Te przerwy techniczne, zmiany, przerwy między setami, wszystko się trochę ciągnęło, ale generalnie wydaje mi się, że kierunek jest słuszny. Tak na szybko to na pewno nowych przepisów bym nie wprowadzał, ale może kiedyś, w przyszłości. Trzeba próbować i ocenić, co jest lepsze, a co gorsze.

Rozmawiał Tadeusz Iwanicki

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved