Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Zmiana lidera, hit dla Muszynianki

ORLEN Liga: Zmiana lidera, hit dla Muszynianki

fot. archiwum

11. kolejka ORLEN Ligi przyniosła zmianę na pozycji lidera rozgrywek. Porażkę BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała wykorzystały dąbrowianki, które wygrywając 3:0 z AZS-em Białystok, awansowały na pierwsze miejsce w tabeli.

Pierwsze spotkanie w ramach jedenastej kolejki odbyło się w Dąbrowie Górniczej. Siatkarki Tauronu MKS-u podejmowały we własnej hali zdziesiątkowany problemami natury pozasportowej AZS Białystok. Do Dąbrowy Górniczej z drużyną nie przyjechały Sinead Jack, Channon Thompson i Krystle Esdelle. Pierwsze z dwóch wymienionych siatkarek z Trynidadu i Tobago opuściły białostocki klub prawdopodobnie z powodu niewypłacanych im należnych pieniędzy. Z kolei Krystle Esdelle nie pojawiła się na meczu w związku z chorobą. Po stronie przyjezdnych nie wystąpiła również Ewa Cabajewska, co spowodowało, iż trener Tobolski aby w ogóle zestawić wyjściową szóstkę, musiał na niektórych pozycjach ustawić zawodniczki, które nominalnie są odpowiedzialne w zespole za inne strefy boiska. Wobec tak wielu problemów nie dziwi wynik sobotniej rywalizacji, 3:0 na korzyść drużyny gospodarzy. Dąbrowianki jedynie w pierwszej partii pozwoliły rywalkom przekroczyć granicę 20 zdobytych punktów, a dwie kolejne odsłony meczu pewnie rozstrzygnęły na swoją korzyść do 16. Miejscowych kibiców zapewne cieszył fakt, iż do składu Tauronu powróciła po długiej przerwie Krystyna Strasz, która na pozycji libero zagrała całe spotkanie. W sobotnie popołudnie trener Kawka dał odpocząć kilku swoim podstawowym zawodniczkom, a szansę zagrania w dłuższym wymiarze czasowym otrzymały między innymi Katarzyna Zaroślińska czy Aleksandra Liniarska. Była atakująca Budowlanych Łódź była najlepiej punktującą zawodniczką meczu, zapisując na swoim koncie 15 „oczek”. Statuetkę MVP otrzymała jednak Ivana Plchotova. Czeska środkowa atakowała ze skutecznością 75%, kończąc 9 z 12 posłanych do niej piłek. W zespole gości grę próbowała napędzać kapitan, Natalia Kurnikowska, ale siła przeciwniczek, zwłaszcza na siatce, była zbyt duża, by białostoczanki były w stanie się jej przeciwstawić. Podopieczne Waldemara Kawki, zdobywając komplet punktów i wykorzystując potknięcie bielszczanek, zrównały się punktowo z zawodniczkami BKS-u w tabeli ligowej, ale objęły prowadzenie, gdyż mają lepszy bilans setów. Z kolei akademiczki nadal plasują się na ostatnim miejscu, ale w tej chwili bardziej zarząd klubu powinien obawiać się, czy zespół dotrwa do końca sezonu w ORLEN Lidze.

Podobnie jak w Dąbrowie Górniczej, również w Pile starcie pomiędzy miejscowym PTPS-em a beniaminkiem z Legionowa było jednostronnym widowiskiem. Miejscowe potrzebowały zaledwie 71 minut, by uporać się z podopiecznymi Wojciecha Lalka, a o przewadze pilanek w sobotnim spotkaniu najlepiej świadczy fakt, iż drużyna gości w całym meczu była w stanie ugrać zaledwie 42 małe punkty. Zespół gospodarzy przekonywujące zwycięstwo zawdzięcza głównie wysokiej skuteczności w ataku. Pilanki zanotowały w tym elemencie efektywność zagrań na poziomie 52%, przy jedynie 24% wskaźniku po drugiej stronie siatki. Aż cztery zawodniczki wśród podopiecznych Mirosława Zawieracza zdobyły przynajmniej dziesięć punktów, a najwięcej – 14 „oczek” – zdobyła Natalia Krawulska. Atakująca PTPS-u została nagrodzona za swój występ statuetką MVP, a na uwagę zasługuje jej skuteczność w ataku, która ukształtowała się na poziomie 65%. W sobotę nieco słabiej zagrała Tijana Malesević, która co prawda zdobyła 12 punktów, ale w ataku zanotowała jedynie 36% efektywność. W drużynie Siódemki Legionovii ciężko wyróżnić za pojedynek z pilankami którąkolwiek z siatkarek. Na słowa pochwały zasłużyła jedynie libero, Magdalena Saad, która odebrała 15 zagrywek rywalek i zanotowała 87% poziom przyjęcia pozytywnego, jak i bardzo dobrego. Drużyna gospodarzy dzięki zdobytym trzem punktom umocniła się na piątej pozycji w ORLEN Lidze z dorobkiem 21 „oczek”. Z kolei zawodniczki beniaminka ciągle nerwowo muszą spoglądać w tabelę, gdyż mają aktualnie osiem punktów, ale tylko dzięki lepszemu bilansowi setów niż Pałac Bydgoszcz zajmują ósmą, ostatnią bezpieczną lokatę.

W weekend siatkarscy kibice mogli oglądać spotkanie „na szczycie” w Rzeszowie w ramach dwunastej kolejki PlusLigi. Arcyciekawie zapowiadające się starcie odbyło się również w niedzielę w Muszynie. Miejscowy Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna podejmował w hicie kolejki ATOM Trefl Sopot. Spotkanie, z wyjątkiem premierowej i trzeciej partii, nie było jednak zbyt zaciętym widowiskiem. Podobnie jak w trzeciej kolejce, również w jedenastej lepsze okazały się od rywalek podopieczne Bogdana Serwińskiego, triumfując 3:1. Tym samym szkoleniowiec gości, Adam Grabowski, poniósł swoją pierwszą porażkę jako główny dowodzący drużyną z Trójmiasta. Trudno przypuszczać jak zakończyłaby się niedzielna rywalizacja, gdyby po stronie ATOM-u mogła wystąpić Rachel Rourke. Australijka, ze względu na zapis w kontrakcie, który uniemożliwia jej występ z byłym pracodawcą, nie pojawiła się w meczowej dwunastce mistrzyń Polski. Na boisku zastąpiła ją Anita Kwiatkowska, która zdobyła 18 punktów, ale jej skuteczność w ataku (29%), nie zadowala zapewne trenera, ani samej siatkarki. Tym samym zwolennicy teorii, iż sopocianki są uzależnione od dyspozycji siatkarki z Antypodów, znaleźli w niedzielne popołudnie kolejny mocny argument przemawiający za ich tezą. Przyjezdne przystąpiły do starcia z Muszynianką również bez chorej Klaudii Kaczorowskiej. W jej miejsce pojawiła się Noris Cambrera, ale Kubanka nie imponowała zarówno grą w ataku, jak i przyjęciu. Drużynę gospodarzy do triumfu poprowadziło trio w postaci Anny Werblińskiej, Agnieszki Bednarek-Kaszy oraz Sanji Popović. Chorwacka atakująca zapisała na swoim koncie 16 punktów, a po ostatnim gwizdku sędziego otrzymała statuetkę MVP. Dwie wyżej wymienione siatkarki zdobyły indywidualnie po 17 „oczek”, ale na słowa uznania zasługuje zwłaszcza postawa Agnieszki Bednarek-Kaszy, która pomimo problemów z kolanem, w niedzielę zanotowała pięć udanych bloków i 12 z 16 posłanych do niej piłek zamieniła na punkt. Wiktoria w czterech setach nie pozwoliła jednak popularnym „mineralnym” objąć przewodnictwa w ligowej tabeli. Aktualnie wicemistrzynie Polski posiadają w swoim dorobku 24 „oczka”, ale mają również do rozegrania zaległy mecz z dziesiątej kolejki. Sopocianki po niedzielnej porażce legitymują się takim samym bilansem punktowym, ale ustępują rywalkom słabszą proporcją wygranych do przegranych partii.



Zapewne niewielu kibiców w Bielsku-Białej przypuszczało, że opuszczając halę po starciu swoich ulubienic z Budowlanymi Łódź, będą analizowali porażkę bielskiej drużyny. Liderki tabeli, po jedenastu kolejkach, musiały uznać w niedzielę wyższość podopiecznych Macieja Kosmola. O losach meczu musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim miejscowe nie wykorzystały prowadzenia 8:4 przy zmianie stron i ostatecznie zeszły z boiska pokonane. Tylko jeden punkt zdobyty w starciu z łodziankami oznacza, iż podopieczne Wiesława Popika straciły prowadzenie w tabeli na rzecz Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. Z kolei przyjezdne, zwyciężając na trudnym terenie w Bielsku-Białej, uczyniły milowy krok w kierunku zajęcia miejsca w pierwszej ósemce rozgrywek, gwarantującego udział w fazie play-off. Aktualnie siatkarki Budowlanych plasują się w tabeli na szóstym miejscu z dorobkiem 11 „oczek” i mają trzy punkty przewagi nad trzema kolejnymi drużynami. Zespół gości w niedzielę miał dwie bohaterki. Niekwestionowanymi liderkami drużyny były Dorota Ściurka i Magdalena Piątek, które łącznie zdobyły 42 punkty. Po raz kolejny mocnym punktem przyjezdnych była Sylwia Pycia. Mistrzyni Europy z 2005 roku tym razem obecność na boisku zaznaczyła zwłaszcza w bloku, gdzie aż ośmiokrotnie powstrzymała rywalki na siatce. Wśród bielszczanek, po słabszym występie w Bydgoszczy, znów liderką była Milada Bergrova. Czeska środkowa zdobyła 15 punktów, ale otrzymała bardzo małe wsparcie od skrzydłowych, głównie Heleny Horki i Elisy Celli. Drużynie gospodarzy w zwycięstwie nie pomogło nawet 7 udanych „czap” Joanny Wołosz. Dwa rozegrane spotkania przez podopieczne Wiesława Popika w rundzie rewanżowej dobitnie pokazują, iż bielszczanki odczuwają trudy wielu podróży, jakie wiążą się z łączeniem gry na polskich i europejskich parkietach. Podwójną radość po zakończeniu pojedynku mogła przeżywać Magdalena Piątek. Była atakująca Muszynianki oprócz zwycięstwa całej drużyny cieszyła się również z nagrody dla najlepszej zawodniczki meczu.

W poniedziałkowe późne popołudnie we Wrocławiu spotkały się drużyny Impelu i Pałacu Bydgoszcz. Dla obu ekip był to pojedynek z gatunku „o sześć punktów”. Ostatecznie zespoły podzieliły się punktami, a dwa „oczka” zapisały na swoim koncie miejscowe, ciesząc się z wiktorii 3:2. Podopieczne Rafała Błaszczyka prowadziły w całym meczu 2:1 w setach, a mimo to nie były w stanie po raz kolejny w sezonie 2012/2013 sięgnąć po pełną pulę. W drużynie Impelu podstawową rozgrywającą była Maja Ognjenović. Po stronie gospodarzy na największe słowa uznania zasłużyły środkowe. Makare Wilson i Vesna Djurisić zdobyły łącznie aż 38 punktów, w tym 9 „oczek” w bloku. Mecz poniedziałkowy był szczególnym wydarzeniem dla Patrycji Polak. Aktualnie przyjmująca wrocławianek w poprzednim sezonie reprezentowała barwy Pałacu Bydgoszcz. Młoda siatkarka nie dostała wczoraj jednak wielu szans zaprezentowania swoich umiejętności, wchodząc jedynie na krótkie zmiany we wszystkich partiach spotkania. Wśród jej byłych koleżanek z grodu nad Brdą we Wrocławiu najkorzystniej wypadły Zuzanna Czyżnielewska i Rachael Adams, które zdobyły po 17 punktów. Kolejne dobry pojedynek rozegrały również młode siatkarki Anna Grejman i Emilia Mucha. Wśród podopiecznych Rafała Gąsiora nie mogła zagrać Rita Liliom, która jeszcze w tym tygodniu podda się artroskopii kolana. Podział punktów w poniedziałek był bardziej korzystny dla siatkarek Impelu, które tym samym zrównały się punktami w tabeli z ich wczorajszymi rywalkami i wyprzedziły je, dzięki lepszemu bilansowi setów. Z kolei bydgoszczanki aktualnie zajmują dziewiątą pozycję w tabeli, również z ośmioma punktami na koncie. Patrząc na ścisk w dole tabeli, można być niemal pewnym, że walka o pozycje 6-8 będzie nie mniej ciekawa niż rywalizacja o fotel lidera rozgrywek przed fazą play-off.

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved