Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Skra – Reprezentanci Polski 3:5, rewolucyjna formuła klapą

Skra – Reprezentanci Polski 3:5, rewolucyjna formuła klapą

fot. archiwum

W niedzielny wieczór siatkarze Skry Bełchatów, reprezentanci Polski oraz Zygmunt Chajzer i Jerzy Janowicz przybyli do Częstochowy, by rozegrać spotkanie charytatywne i sprawdzić nową, rewolucyjną formułę. Spotkanie to zakończyło się stanem 5:3.

Mecz ten od błędu w ataku rozpoczęli reprezentanci Polski, jednak poziom pierwszej partii był niezwykle wyrównany. W połowie tego krótkiego seta zawodnicy grający w barwach Skry Bełchatów prowadzili trzema punktami, ale wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że w tym pojedynku nie liczy się wynik, tylko doskonałe widowisko. Mimo wszystko siatkarze trzymali dobry poziom gry starając się grać punkt za punkt. Duże wrażenie na publiczności zgromadzonej w częstochowskiej hali robiły spektakularne ataki oraz pojedyncze bloki. Młodzi zawodnicy chcieli dobrze zaprezentować się przed trenerem reprezentacji Polski, Andreą Anastasim. Zdecydowanie udało się to bełchatowianom, którzy zwyciężyli 15:10.

Druga odsłona tego wyjątkowego spotkania rozpoczęła się od znacznego prowadzenia Skry (4:1). Kibice zasiadający na trybunach szczególnie domagali się wejścia na boisko Zygmunta Chajzera, ale w tym momencie na parkiecie przebywali wyłącznie zawodowcy. Po nieudanym ataku Daniela Plińskiego biało-czerwoni doprowadzili do remisu 7:7, a wkrótce potem wyszli na prowadzenie. Zawodnicy Skry Bełchatów nie pozwolili jednak odebrać sobie zwycięstwa i zaledwie po dwudziestu sześciu minutach prowadzili już 2:0 w setach.

W kolejnej partii na boisku pojawił się znakomity polski tenisista Jerzy Janowicz oraz wywoływany już wcześniej przez publiczność Zygmunt Chajzer. W tym momencie rozpoczęła się prawdziwa zabawa. Teraz już każde zagranie dwóch „nowych zawodników” Skry nagradzane było gromkimi brawami, a każdy siatkarz grał na każdej pozycji, każdą częścią ciała. W połowie tego seta tablica wyników pokazywała wynik 7:8 dla podopiecznych Anastasiego i to właśnie oni zdołali utrzymać tę przewagę do końca odsłony.



Następną partię kolejny raz dobrze rozpoczęła Skra, ale atomowe ataki Michała Winiarskiego z drugiej linii nie pozwoliły odskoczyć przeciwnikom biało-czerwonych (2:2). Wkrótce reprezentanci Polski wyszli na prowadzenie, ale po chwili ponownie skuteczniej grać zaczęli bełchatowianie, którzy zdołali dowieźć przewagę do końca tego seta.

Piątą, ale nie ostatnią partię tego siatkarskiego wydarzenia od efektownej gry rozpoczęli podopieczni Anastasiego, którzy szybko wyszli na sześciopunktowe prowadzenie. Na przerwach największym zainteresowaniem i tak cieszyli się Jerzy Janowicz oraz Aleksander Atanasijević, który z ochotą rozdawał wszystkim czekoladki. Piotrowi Gruszce i spółce udało się wygrać kolejną odsłonę i doprowadzić do stanu 3:2 w setach dla Skry Bełchatów.

Zawodnikom tak dziwnie grało się taką ilość setów, jak i mnie dziwnie pisało się relację, co chwilę rozpoczynając nowy akapit. Rewolucyjny system gry wyraźnie nie przypadł do gustu kibicom, którzy prawie jednogłośnie wyrazili swoje zdanie. Niestety mecz ten okupiony był również nieszczęśliwym wydarzeniem. Na początku tej partii kontuzji doznał świetnie spisujący się w tym dniu Michał Winiarski, który zszedł z boiska trzymając się za plecy. Od tego momentu atmosfera zabawy w hali na Zawodziu uległa pogorszeniu i wszyscy zerkali w stronę leżącego przy ławce rezerwowej kapitana reprezentacji Polski. Spotkanie  trwało dalej, a mimo wyrównanego poziomu prym wiedli tym razem biało-czerwoni. Na boisku po stronie wicemistrzów Polski ponownie pojawił się Jerzy Janowicz. Pod koniec tego seta bełchatowianom udało się doprowadzić do remisu, ale ta odsłona należała do reprezentantów Polski.

W tym fragmencie gry zdecydowanie na fali byli podopieczni Andrei Anastasiego, którzy kolejny raz dobrze rozpoczęli seta. Na przerwie technicznej Polacy prowadzili 8:4 i znów wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać im zwycięstwa w tej partii. Dobre zagrywki Janowicza oraz skuteczne ataki Cupkovica nie zdołały powstrzymać młodej krwi w szeregach biało-czerwonych, którzy zwyciężyli 15:13.

W ósmym secie na parkiecie ponownie pojawił się Zygmunt Chajzer, który dostawał od rozgrywającego wiele piłek do ataku. W ostatniej już odsłonie od początku dominowała Skra. Nie wiadomo, czy to za sprawą zawodnika z numerem 1 – Chajzera, czy przez wiele błędów własnych popełnianych przez biało-czerwonych. Publiczność licznie zgromadzona w Częstochowie była już lekko znużona długim spotkaniem i doping wyraźnie zmalał, ale zawodnicy nadal popisywali się świetnymi zagraniami. W połowie tej odsłony na prowadzeniu była Skra Bełchatów, ale jej przeciwnicy nie pozwolili jej zbytnio odskoczyć. Na boisku dobrze spisywał się Piotr Gruszka, który pewnie atakował ze skrzydeł. Spotkanie to zakończył skuteczny blok reprezentantów Polski.

PGE Skra Bełchatów – Reprezentanci Polski 3:5
(15:10, 15:10, 12:15, 15:12, 11:15, 13:15, 13:15, 10:15)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły, Pliński, Lisinać, Cupković, Bąkiewicz, Boninfante, Piechocki (libero) oraz Janowicz, Chajzer, Muzaj, Zugaj, Maćkowiak i Wdowiak
Polska: Winiarski, Kłos, Hebda, Woicki, Gruszka, Zniszczoł, Zatorski (libero) oraz Stelmach i Marcyniak

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved