Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Latina słabsza od Modeny, Jarosz poza składem

Serie A: Latina słabsza od Modeny, Jarosz poza składem

fot. archiwum

Zła passa ekipy Andreoli Latina w Serie A trwa nadal. Po przegranej z Castellaną Grotte i Piacenzą podopieczni Silvano Prandiego znaleźli kolejnego pogromcę - zespół Casa Modena. W osiągnięciu lepszego rezultatu nie mógł pomóc Jakub Jarosz.

Andreoli Latina nie bez problemów awansowała do kolejnej rundy Pucharu CEV. W pojedynku z fińskim VaLePa gracze Silvano Prandiego przegrali 1:3, by na własnym parkiecie odgryźć się rywalowi, zwyciężając 3:0 i 15:11 w złotym secie. Tyle szczęścia siatkarze Andreoli nie mają w lidze. Po porażce 2:3 z BCC-NEP Castellana Grotte i 0:3 z Coprą Elior Piacenza przyszła kolej na następną przegraną. W 11. kolejce spotkań Latina uległa Modenie 1:3 i tym samym na półmetku rozgrywek zajmuje 7. miejsce. Ta lokata gwarantuje jej grę w ćwierćfinale Pucharu Włoch, w którym zmierzy się aktualnym mistrzem – Lube Banką Marche Macerata.

Silvano Prandi w tym spotkaniu nie mógł skorzystać z dwójki swoich podstawowych zawodników – atakującego Jakuba Jarosza oraz środkowego Carmelo Gitto. Obaj siatkarze narzekają na drobne urazy i problemy fizyczne, więc szkoleniowiec zdecydował się dać im trochę wolnego na dojście do pełni formy. Miejsce Polaka zajął Murphy Troy, natomiast na środku siatki w wyjściowym składzie pojawił się Stefano Patriarca. Początek pierwszego seta należał do Sama Deroo, który efektownie blokował i punktował serwisem (7:3). Błąd w ataku Gundarsa Celitansa oraz skuteczne ataki Sergio Nody pozwoliły gościom na zmniejszenie strat (7:9). Taki stan nie trwał długo, ponieważ chwilę później asem serwisowym popisał się Celitans, a w bloku obfite żniwo zbierał Andrea Sala (14:10). Na drugiej przerwie technicznej Modena wygrywała 16:12, a późniejsza punktowa kontra Deroo i as Michała Baranowicza pozwoliły gospodarzom na uzyskanie aż siedmiu punktów przewagi (20:13). W końcówce seta punktowe konto Andreoli podratował Murphy Troy, który zdobył 21. „oczko”dla swojej ekipy. Było jednak zbyt późno na dogonienie rywala, który w swoim dorobku miał już 24 punkty. Przy piłce setowej błąd popełnił Celitans (22:24), ale w kolejnej akcji tym samym odpłacił się Troy (22:25).

Na drugą odsłonę trener gości do boju posłał ten sam skład, który zaczynał całe spotkanie. Siatkarze Andreoli zagrali kompletnie inaczej niż w pierwszej odsłonie – narzucili swój rytm gry i ciągle byli stroną dominującą. Blok i asowa zagrywka Stefano Patriarki oraz blok Pietera Verheesa dały przyjezdnym prowadzenie 6:2. Zagrywka i blok były w tej części gry największymi atutami Andreoli i także tym elementem zapunktował Troy (9:3). Wysokie prowadzenie uśpiło czujność siatkarzy Prandiego, którzy nieco spuścili z tonu i dali się rozpędzić swoim rywalom. Podopieczni Angelo Lorenzettiego wykonali kilka dobrych akcji i doprowadzili do remisu 13:13. Trzy punkty z rzędu i doskonała gra rozgrywającego Pasquale Sottile pozwoliła gościom prowadzić 16:13 na drugiej przerwie technicznej. W dalszej części seta grę kontrolowali gracze Latiny (18:14, 20:18) i pewnie zwyciężyli 25:20.



Pierwsze piłki trzeciej odsłony pokazały wielką nierówność w grze obu ekip. Błędy Celitansa i Troya przedzielone były znakomitymi atakami Jeroena Rauwerdinka oraz Guillaume Quesque. Drugi z wymienionej pary prezentował wysoki poziom i w głównej mierze to on decydował o obliczu Modeny w tej części seta. Bardzo dobrze w obu ekipach grali libero – Loris Mania (Modena) oraz Salvatore Rossini (Latina). Prowadzenie przyjezdnych 12:8 bardzo szybko zostało zniwelowane przez Quesque i Celitansa (13:14), a blok Marco Piscopo doprowadził do remisu 15:15. Kolejne akcje były pokazem zaangażowania, nieustępliwości i walki punkt za punkt. Siatkarze obu zespołów raz po raz kończyli swoje akcje, a przy stanie 24:24 błysk geniuszu pokazał Sam Deroo, który zakończył tego seta atakiem (26:24).

Przegrywający 1:2 siatkarze Andreoli z wysokiego C rozpoczęli czwartego seta. Po kontrze Troya oraz pomyłce Sali goście prowadzili 3:0. Kilka minut później, na pierwszej przerwie technicznej, lepsi byli już gospodarze, którzy wygrywali 8:6. Wspaniałe zawody rozgrywał Gundars Celitans, który nękał przeciwników zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. Niewiele gorzej spisywał się Quesque, który otrzymywał równie dużo piłek co atakujący z Łotwy (15:11). Trener Prandi wykonał zmiany, w których wyniku na boisku pojawił się Alberto Cissola oraz Dimitrios Fragkos, ale ani Włoch, ani Grek nie byli już w stanie odwrócić losów tego spotkania. Nie do zatrzymania był Celitans (21:14), a poza tym w szeregi przyjezdnych zaczęła wkradać się niepewność i brak wiary w wygraną. Te dwa czynniki poskutkowały większą ilością błędów, a jeden z nich zakończył całe spotkanie (18:25).

MVP spotkania: Guillaume Quesque

Casa Modena – Andreoli Latina 3:1
(25:22, 20:25, 26:24, 25:18)

Składy zespołów:
Modena: Sala (12), Deroo (14), Quesque (18), Celitans (25), Baranowicz (6), Piscopo (4), Mania (libero) oraz Catellani, Casadei i Molteni
Andreoli: Rauwerdink (10), Sottile (2), Patriarca (12), Verhees (12), Troy (18), Noda (7), Rossini (libero) oraz Cissola (2), Fragkos (2) i Guemart

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved