Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Mówiłem, że przyjdą gorsze chwile

Jakub Bednaruk: Mówiłem, że przyjdą gorsze chwile

fot. Cezary Makarewicz

- Wszyscy by chcieli, abyśmy lali wszystkie zespoły, które do nas przyjeżdżają, abyśmy wygrywali wszystko na wyjazdach - mówił po porażce z Delectą trener AZS Politechniki, Jakub Bednaruk. - Dalej będziemy trenować, wciąż będziemy próbowali walczyć.

Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. O tej starej prawdzie powoli przekonują się siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej. Podopieczni Jakuba Bednaruka już po pierwszych meczach okrzyknięci zostali „czarnym koniem” rozgrywek Plusligi, a gdy „inżynierowie” pokonali na Torwarze bełchatowską Skrę, w stolicy panowały wręcz entuzjastyczne nastroje. Zwycięstwo nad wicemistrzem Polski nie tylko dało najwyższe w historii klubu miejsce po pierwszej rundzie, ale zapewniło również awans do ćwierćfinałów Pucharu Polski. Po trzech porażkach z kandydatami do medali, ZAKSĄ, Jastrzębskim Węglem i Delectą, kibice odwracają się do zespołu, tłumacząc jego słabszą formę konfliktem wewnątrz drużyny. – W drużynie wszystko jest dobrze, nie ma żadnych konfliktów – zapewniał po ostatnim meczu Krzysztof Wierzbowski.Po prostu uciekła nam forma na zagrywce i właśnie dlatego nasza gra nie funkcjonuje tak, jak powinna – tłumaczył kapitan Politechniki. – W pierwszej rundzie graliśmy bardzo dobre mecze, trzymając przy tym serwis. Ten element nam uciekł i to dlatego nie potrafimy nawiązać walki. Bardzo falujemy, jeden mecz gramy bardzo dobrze, a następny bardzo słabo. Musimy odnaleźć formę, ale nie doszukujmy się rzeczy pozasportowych – apelował młody przyjmujący „inżynierów”.

Fajnie było, gdy ostatnio po Skrze siedzieliśmy tutaj (na Torwarze – przyp. red.) z wypiętymi klatami. Wszyscy nas klepali po plecach, wszyscy mówili, że idziemy na medal, wszyscy byli tacy dumni… A ja wówczas mówiłem, że przyjdą gorsze chwile… A tę gorszą chwilę mamy akurat teraz. Mam nadzieję, że ona szybko minie, tymczasem dziennikarze i kibice po jednym przegranym meczu doszukują się konfliktów – grzmiał na konferencji prasowej Jakub Bednaruk.Dalej będziemy trenować, jak trenujemy, wciąż będziemy próbowali walczyć, ale teraz przegraliśmy z zespołem, który ma tyle samo punktów co prowadząca w tabeli Skra i ZAKSA – dodał szkoleniowiec AZS-u Politechniki Warszawskiej. – My nie liczyliśmy punktów. Wszyscy by chcieli, abyśmy lali wszystkie zespoły, które do nas przyjeżdżają, abyśmy wygrywali wszystko na wyjazdach. Mam taką prośbę… Ochłońmy, wróćmy do lipca i przypomnijmy sobie jak ten zespół (Politechnika – przyp. red.) był tworzony? Jacy zawodnicy do nas przyszli? Trener, który po raz pierwszy prowadzi zespół w ekstraklasie… Mimo że po meczu z Delectą jest przykro, my jeszcze radości wam przysporzymy. Są momenty, że jest fajnie, jak po Skrze, ale są też momenty kiedy trzeba uciekać z sali… Chociaż ja nie uciekam… – dodał Bednaruk.

Trenera Politechniki wspierał kolega po fachu, Piotr Makowski. „Inżynierowie” są dobrym zespołem, pokazali już to w tym sezonie wielokrotnie – przekonywał szkoleniowiec Delecty Bydgoszcz. – Nie trzeba ich gnieść, gdyż wnieśli do rozgrywek ligowych wiele kolorytu, tym bardziej że nikt na nich nie stawiał. Stołeczni mają troszkę gorszy moment, ale Politechnika będzie za chwilę grała bardzo dobrą siatkówkę, a osoby trenerów, jak i zawodników już to w tym sezonie pokazały – zakończył Piotr Makowski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved