Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrea Anastasi: Jesteśmy wielkimi szczęściarzami

Andrea Anastasi: Jesteśmy wielkimi szczęściarzami

fot. archiwum

Niedzielne spotkanie w Częstochowie było jednym z głośniejszych wydarzeń charytatywnych ostatnich lat. - Chyba nikt w Polskim Związku Piłki Siatkowej nawet przez moment nie zastanawiał się nad tym, czy poprzeć tę inicjatywę - przyznał Witold Roman.

Niezwykle dumny ze współpracy z organizacją charytatywną był prezes PGE Skry Bełchatów Konrad Piechocki, który przy pomocy kilku osób zaaranżował to wydarzenie. – Kiedy kilka miesięcy temu zaczynaliśmy współpracę z UNICEF-em, powiedzieliśmy sobie, że będziemy się starali ze wszystkich sił rozwijać tę inicjatywę. Pomimo napiętego kalendarza czekaliśmy na ten dzień. Ta impreza na pewno nam się uda – mówił pewny siebie Piechocki.

Swojego zadowolenia nie ukrywał także wiceprezydent Częstochowy. – Nic dziwnego, że mecz ten rozegrany zostanie w naszym mieście. Częstochowa ma wspaniałych kibiców, świetną drużynę i dodatkowo nową, piękną halę, więc gdzie robić takie imprezy, jak nie w tym miejscu? To dopiero początek takich fantastycznych wydarzeń, będziemy starali się organizować ich jak najwięcej – obiecał Jarosław Marszałek.

Optymistycznie do tego spotkania podszedł również przedstawiciel PZPS-u, Witold Roman, który podkreślił poświęcenie zawodników i znaczenie meczu. – Chyba nikt w Polskim Związku Piłki Siatkowej nawet przez moment nie zastanawiał się nad tym, czy poprzeć tę inicjatywę. Jestem wzruszony tym, że ci wszyscy zawodnicy, którzy zdecydowali się wystąpić w tym meczu, wykazali się wielką wrażliwością. Wynik sportowy w tym spotkaniu będzie sprawą drugorzędną, ale bardzo ważne jest to, że w tym czasie siatkarze mogliby odpoczywać, a jednak zdecydowali się przyjechać, po to by pokazać się w takim miejscu i zagrać w tak dobrym celu – stwierdził Roman.



Niedzielne spotkanie zostało rozegrane nowym, rewolucyjnym systemem, który jak się okazało, nie do końca spodobał się zebranej w hali publiczności. Przed tym meczem wiceprezes PZPS-u był jednak pełen nadziei. – Myślę, że emocji sportowych nie zabraknie. Wszyscy będziemy mieli okazję patrzeć na rodzącą się historię, ponieważ mecz rozegrany zostanie w nowej formule. Może kiedyś będziemy opowiadać, że byliśmy świadkami pierwszego spotkania rozgrywanego w sposób inny niż do tej pory. Kiedyś zmienialiśmy przepisy i nikt sobie tego nie wyobrażał, dzisiaj też wiele osób podchodzi do tego sceptycznie. My również nie sądzimy, że taka formuła może zostać zaakceptowana, ale kto wie, może za kilka lat nie będziemy mogli wyobrazić sobie siatkówki bez tego sposobu grania – powiedział Witold Roman i na koniec swojej wypowiedzi dodał: – W Częstochowie zawsze wszyscy czują się wspaniale, bo to miasto cudów, więc myślę, że czeka nas wspaniałe wydarzenie.

Trener reprezentacji Polski, choć jest środek sezonu klubowego, nad propozycją udziału w tym wydarzeniu nie zastanawiał się ani chwili. – Myślę, że jesteśmy wielkimi szczęściarzami, że możemy brać udział w takim spotkaniu. Wynik nie będzie tu odgrywał wielkiego znaczenia, liczy się pomoc dla innych – ujawnił Andrea Anastasi, a zapytany o nowy system powiedział: – Pomysł rozgrywania meczu do maksymalnie dziewięciu setów jest bardzo ciekawy. Nie wiem dlaczego, ale wszystkie nowe pomysły w siatkówce biorą się z Polski. Jestem bardzo zadowolony, że mogę tu być w tym dniu.

Organizatorzy, chcąc zapewnić publiczności jak najwięcej rozrywki, zaprosili na to wydarzenie słynnego dziennikarza Tomasza Zimocha, a w roli zawodników wystąpili prezenter telewizyjny Zygmunt Chajzer oraz wspaniały polski tenisista Jerzy Janowicz. To właśnie 26. zawodnik w rankingu ATP wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej. – Cel tego spotkania jest bardzo ważny i długo nie zastanawiałem się nad przyjazdem tutaj. Jedynym problemem było to, że trzy dni temu złapała mnie choroba, ale takiego wydarzenia nie mogłem sobie odpuścić – wyznał Janowicz.

Przed meczem reprezentantów Polski ze Skrą Bełchatów miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie, a mianowicie pokazowy mecz siatkówki na siedząco. – Bardzo cieszymy się, że możemy dołożyć swoją cegiełkę do tak szczytnego celu. Wiem, że o siatkówce na siedząco wielu nawet nie słyszało. Jest to wyjątkowa gra, ponieważ ma zadanie integracyjne. Chciałem skorzystać z okazji i zaapelować do państwa, że jeśli w swoim środowisku zauważycie osobę niepełnosprawną, to polecajcie im tę grę, bo można się w pełni zrealizować – powiedział trener Bożydar Abadżijew.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved