Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Piotr Cichocki: Rokowania na kolejne mecze są dobre

Piotr Cichocki: Rokowania na kolejne mecze są dobre

fot. archiwum

Dla Piotra Cichockiego to pierwszy sezon w MOS Wola Warszawa. - Przyjechałem tu na testy, spodobałem się. Jestem bardzo zadowolony, bo mam szansę ku temu, by się rozwijać, gram w trzech ligach i trenuję pod okiem dobrych trenerów - mówi.

W trzecim secie musiałeś zejść boiska, coś ci się stało w kciuk. Jakaś kontuzja?

Piotr Cichocki: – Blokując, dostałem w kciuk, który tak naprawdę nie jest do końca wyleczony. Męczy mnie ta kontuzja już od około półtora roku i chyba się odnowiła.

Zrewanżowaliście się Bzurze w zasadzie z nawiązką, ale wasza gra wciąż jest bardzo nierówna.



– Wydaje mi się, że problemem jest to, iż nie potrafimy się w pełni skupić w trakcie meczów z rywalami z tej niższej półki. Z Łodzią zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, choć nikt nie spodziewał się tego, że wygramy i to za trzy punkty. Teraz też najważniejsze jest zwycięstwo, to, że mamy trzy punkty i idziemy do przodu.

W niedzielę zagracie zaległy mecz Młodej Ligi z Jastrzębskim Węglem. Tu też będzie okazja do zdobycia punktów do tabeli.

– Tak, jednak nie należy lekceważyć rywala, bo to może nas zgubić. Czeka nas długa, męcząca podróż, bo wyruszamy o 9 rano, a gramy dopiero o 17. Zobaczymy, jak to będzie, ale na pewno nie poddamy się. Będziemy walczyć o trzy punkty. Jastrzębie to młody zespół, ale nie odpuścimy.

W II lidze czekają was teraz trzy tygodnie przerwy. Z rytmu meczowego nie wypadniecie, bo gracie w Młodej Lidze, ale będzie to okazja ku temu, by nieco odpocząć.

– Gramy jeszcze w lidze akademickiej. Gramy jednym zespołem w trzech ligach, mamy trzy mecze w tygodniu plus treningi. Jest to ciężkie dla zdrowia, ale musimy dawać radę. Trochę ratuje nas to, że mamy szeroki skład i wszyscy nawzajem się uzupełniamy.

Jesteście już za półmetkiem i II, i Młodej Ligi, jak do tej pory podsumowałbyś te rozgrywki?

– Pierwsza runda w II lidze nie wyszła nam tak, jak byśmy chcieli. Jednak zakończyliśmy ją bardzo dobrze, bo wygraną z Łodzią za trzy punkty, czyli jeszcze wtedy z wiceliderem tabeli. Rundę rewanżową otworzyliśmy wygraną, też za trzy punkty, myślę więc, że rokowania na kolejne mecze są dobre. Chcemy coś udowodnić, nie tylko sobie, bo stać nas na dużo więcej. Priorytetem jest II liga, ale w Młodej też staramy się zająć jak najwyższe miejsce przed play-offami i powalczyć o medal.

A w twoim wykonaniu? Możesz być całkiem zadowolony, bo zazwyczaj wychodzisz w podstawowym składzie.

– Na razie w większości meczów w II lidze wyszedłem w pierwszym składzie, ale ta gra nie zawsze się układa po mojej myśli, z różnych przyczyn. To mój pierwszy sezon w MOS-ie i myślę, że dobrze wszedłem w zespół, ale jednak nie gram jeszcze tak, jak bym tego chciał i na poziomie, którego od siebie wymagam.

Wcześniej grałeś w Chemiku Olsztyn, jak trafiłeś do MOS-u Wola?

– Przyjechałem tutaj na testy, spodobałem się. Wcześniej byłem na testach w Gwardii Wrocław, ale tam się nie udało. Cały dzień jechałem tam z kolegami, po czym, po treningu, powiedziano mi, że poszukują atakującego. To nie jest moja pozycja, więc nie byłem zainteresowany. Tydzień później były testy w MOS-ie i powiedziałem sobie, że muszę na nie pojechać, bo jeśli tego nie zrobię, będę żałował. Przyjechałem, spodobałem się i tak to się zaczęło. Jestem z tego faktu bardzo zadowolony, bo mam szansę ku temu, by się rozwijać, gram w trzech ligach i trenuję pod okiem dobrych trenerów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn, Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved