Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Komentarze po meczu w Pile

Komentarze po meczu w Pile

fot. archiwum

- Jesteśmy nieskuteczni i robimy zbyt wiele błędów, a w meczu w Pile dodatkowo jeszcze zabrakło atmosfery. Na boisku stało sześć obcych sobie zawodniczek. Tak się w siatkówkę nie gra - powiedział po przegranym spotkaniu z PTPS-em Wojciech Lalek.

Nie udał się legionowiankom wyjazd do Piły, gdzie zespół Wojciecha Lalka chciał zrewanżować się za porażkę przed własną publicznością. PTPS nadspodziewanie łatwo wygrał mecz w trzech setach, inkasując tym samym komplet punktów. – Trudno jest cokolwiek powiedzieć po takim spotkaniu… Akurat wyszła nam gra w przyjęciu, co często było naszą bolączką, ale nie to było problemem w tym meczu. Pilanki doskonale czytały naszą grę, w tym rozegranie – pozycję, na której występuję. Powodowało to, że w ataku nie mogłyśmy sobie pomóc, nie miałyśmy też zbyt wielu okazji do kontrataku. Do tego nasza zagrywka nie robiła przeciwnikowi krzywdy – tłumaczyła przyczyny porażki Kinga Bąk.Rywal przeciwnie. Dobrze rozrzucał nasz blok i popełniał mało błędów – dodała.

Rozczarowania postawą drużyny nie krył Wojciech Lalek. – Jestem zawiedziony. Ale nie chodzi mi o to, że przegraliśmy, lecz że pokazaliśmy bardzo słabą siatkówkę. Ten mecz źle się dla nas zaczął (1:8 w pierwszym secie – przyp. red.) i niestety, ale nie potrafiliśmy już się pozbierać – powiedział szkoleniowiec Siódemki Legionovii. – W drużynie nie było osoby, która wzięłaby grę na siebie, zespół się „rozjechał”, a na boisku stało sześć obcych sobie zawodniczek. Tak się w siatkówkę nie gra! Martwi mnie słaba postawa drużyny i nie chodzi tu o przyjęcie, które jest troszeczkę lepsze, ale o to, że niestety jesteśmy nieskuteczni i robimy wiele błędów. W Pile dodatkowo zabrakło atmosfery na boisku – dodał Wojciech Lalek.

Siatkarkom PTPS-u bardzo zależało na tym, aby sprawić swoim kibicom świąteczny upominek. – Tym bardziej, że był to nasz ostatni mecz przed własną publicznością w tym roku. Im (kibicom – przyp. red) się należało, bo zawsze wspierają nas głośnym dopingiem. Tak było i tym razem – chwaliła pilskich fanów siatkówki Monika Naczk. Kapitan PTPS-u podkreśliła, że zwycięstwo z Siódemką Legionovią to duża zasługa sztabu szkoleniowego. – Zagrałyśmy z sercem, walcząc o każdą piłkę. Bardzo dobrze funkcjonowała linia blok – obrona, ale to była zasługa naszych trenerów i statystyka, którzy doskonale rozpracowali zespół z Legionowa. To ułatwiło nam zadanie – zakończyła środkowa pilanek.



Powodów do radości nie krył szkoleniowiec PTPS-u, Mirosław Zawieracz. Jego zespół był zdecydowanie lepszą drużyną, pozwalając rywalkom na zdobycie tylko 42 małych punktów. – Wygraliśmy mecz, ale najbardziej cieszy mnie styl, w jakim tego dokonaliśmy. Bardzo solidnie przygotowywaliśmy się do tego spotkania ciężko trenując przez cały tydzień. Od początku do końca dziewczyny grały swoją siatkówkę, wykonując wszystkie założenia taktyczne, to przełożyło się to na dobry mecz – cieszył się trener. – Jak powiedziała Monika (Naczk – przyp. red.), w bardzo dobrym stylu pożegnaliśmy się z kibicami, a moim marzeniem jest, aby do każdego meczu dziewczyny podchodziły na 110% skoncentrowane – zakończył Mirosław Zawieracz.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved