Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: BBTS wywiózł komplet punktów z Poznania

I liga M: BBTS wywiózł komplet punktów z Poznania

fot. archiwum

Siatkarze przedostatniego w tabeli I ligi mężczyzn AZS-u UAM Poznań nie oddali bez walki meczu z liderami tabeli - ekipą BBTS-u Bielsko-Biała. Poznanianie we własnej hali urwali dużo wyżej plasującym się rywalom seta.

Początek spotkania należał do przyjezdnych, którzy dzięki świetnej postawie w polu zagrywki Kalembki zdobyli kilka punktów w jednym ustawieniu (9:3). Przy takim prowadzeniu w ich szeregi wkradł się jednak przestój oraz nieskuteczność. Po błędach w ataku Wołosza i Błońskiego oraz kontrze Mędrzyka AZS tracił do rywali zaledwie oczko, a szkoleniowiec BBTS-u poprosił o czas. Przerwa przyniosła zamierzony skutek, trener Bułkowski zmobilizował swój zespół, który ponownie zaczął odjeżdżać. Zagrywką mocno przycisnął przeciwników Błoński, który sam tym elementem zdobył dwa punkty i pomógł budować swojej drużynie siedmiopunktową nadwyżkę (17:10). Bielszczanie zupełnie przejęli inicjatywę na boisku, a dodatkowo błędy własne popełniali miejscowi. Wpłynęło to na zwiększenie się prowadzenia BBTS-u, który wygrał partię 25:14.

Dzięki złym uderzeniom bielskich siatkarzy AZS wyszedł na prowadzenie w pierwszych akcjach kolejnej odsłony. Jednak dobra postawa Vlka i Gacy pozwoliła gościom ponownie przejąć inicjatywę. Akademicy starali się jak mogli utrzymywać blisko rywali. Pozwolił na to krótki okres lepszej gry Schulza, a także Ożarskiego, który pojawił się na boisku za Mędrzyka. BBTS-owi udało się odskoczyć na trochę wyższe prowadzenie po świetnym zagraniu z pola zagrywki Kalembki 15:13. Gdy wydawało się, że bielszczanie łapią swój rytm gry, do walki włączyli się miejscowi, którzy po dobrej grze w zagrywce kapitana AZS-u wyrównali po 20. Zaciętą końcówkę na swoją korzyść rozstrzygnęli przyjezdni, którzy wygrali do 23. – Wydaje mi się, że za łatwo wygraliśmy pierwszego seta i trochę nas to uśpiło. W drugiej i trzeciej partii poznaniacy nie popełniali błędów i naprawdę bardzo ciężko się przeciwko nim grało. Dobrze zagrywali na Maćka Wołosza, częściowo wyeliminowali go z ataku i prawie udało im się zdobyć punkty – ocenił po meczu Janusz Bułkowski.

Choć akademicy w pierwszych akcjach trzeciego seta odskoczyli na 4:2, to jednak szybko gra zrównała się i drużyny walczyły punkt za punkt, a po błędzie AZS-u prowadzenie przeszło na stronę bielszczan. Podopieczni Damiana Lisieckiego cały czas jednak walczyli i dzięki dobrej postawie Ruteckiego byli blisko rywali (10:11). Po asie serwisowym Kalembki goście odskoczyli na dwa punkty, jednak AZS wygrał dwie kolejne akcje i wyrównał stan seta. Niedługo potem po dwóch uderzeniach Józefczaka akademicy wyszli na prowadzenie, lecz po błędach własnych oddali je szybko rywalom, a o czas poprosił trener Lisiecki. Przełomowy dla tej partii był blok poznańskich siatkarzy na Błońskim. Gracze z Poznania zdołali zachować zimną krew w końcówce i po zaciętej walce kolejny blok miejscowych zakończył seta na korzyść AZS-u. – W trzecim secie udało się nabrać dobrego ducha, co przełożyło się na bardzo dobry początek czwartej partii. Natomiast przy stanie 9-3 nasza gra znowu stanęła i w konsekwencji przegraliśmy – przyznał po meczu trener gospodarzy.



Początek czwartego seta należał do duetu Walendzik-Józefczak, a dodatkowo przy stanie 4:2 akademicy zapisali na swoim koncie kolejny skuteczny blok i przez dłuższy czas utrzymywała się znaczna przewaga gospodarzy. Przy stanie 7:3 o czas poprosił trener BBTS-u, Janusz Bułkowski, jednak Rutecki po raz kolejny popisywał się świetną zagrywką, kończąc dopiero przy stanie 9:3. Od tego momentu w grze akademików z Poznania wszystko się posypało. Nieskuteczność i nieporozumienia w drużynie sprawiły, że przewaga szybko zaczęła topnieć. Nie pomagały interwencje trenera Lisieckiego. Dobre uderzenie Błońskiego oraz bloki na Ruteckim i Modzelewskim zaczęły podwyższać przewagę znajdującą się już po stronie BBTS-u. Nadwyżka gości rosła z każdą minutą i ostatecznie pojedynek zakończył atakiem Błoński (25:20). – Mimo tego, że pierwszoligowi trenerzy chwalą nas za grę, jesteśmy na przedostatnim miejscu w tabeli. Dla mnie jednak ważniejsze byłoby zdobywanie punktów, nawet kosztem stylu gry. Wolę, abyśmy grali słabiej i mieli trzy punkty, niż dobrze się prezentowali i kończyli bez punktów – nie ukrywał żalu Damian Lisiecki.

AZS UAM Poznań – BBTS Bielsko-Biała 1:3
(14:25, 23:25, 28:26, 20:25)

Składy zespołów:
AZS: Makowski, Schulz, Vlk, Józefczak, Wojdyński, Mędrzyk, Mischke (libero) oraz Rutecki, Ożarski i Walendzik
BBTS: Maciończyk, Lewiński, Gaca, Kalembka, Wołosz, Błoński, Swaczyna (libero) oraz Kwasowski i Modzelewski

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved