Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W hicie kolejki górą Resovia Rzeszów

PlusLiga: W hicie kolejki górą Resovia Rzeszów

fot. archiwum

Po pięciu setach pełnych walki oraz ponad dwóch i pół godziny gry lepsza w hicie kolejki okazała się Resovia Rzeszów, która dzięki tej wygranej zmniejszyła straty do czołówki tabeli. ZAKSA mimo porażki utrzymała fotel lidera.

Pierwszą akcję na swoją korzyść rozstrzygnęli atakiem z krótkiej kędzierzynianie. Gdy po chwili piłkę na aut posłał Zbigniew Bartman, goście prowadzili już 2:0. Nie było jednak potrzeba dużo czasu, żeby sytuacja się odwróciła, bo po asie serwisowym Grzegorza Kosoka oraz autowym zagraniu Kapelusa rzeszowianie wyszli na prowadzenie 3:2. Siatkarze z Podkarpacia utrzymali swoją skuteczność i na pierwszym regulaminowym czasie mieli przewagę dwóch „oczek”. Przyjezdni odrabiali straty, po czym rywal znów im odskakiwał. Taki scenariusz powtórzył się kilka razy. Bardzo skuteczny po stronie gości był Antonin Rouzier, który zdobył dla swojej drużyny mnóstwo punktów. Kroku starał mu się dotrzymać Serhiy Kapelus, a po jednym z jego ataków kędzierzynianie wyszli na prowadzenie 19:18. Końcówka partii rozgrywała się na przewagi. Przy remisie po 25 piłkę w ataku wykorzystał Zbigniew Bartman, a po chwili zablokowany został Rouzier i to gospodarze schodzili z parkietu zwycięsko.

Druga partia rozpoczęła się od bardzo wyrównanej walki. Zawodnicy nie popełniali błędów, a większość akcji rozstrzygała się po skutecznych atakach. Drużyny wymieniały się prowadzeniem, ale na chwilę przed pierwszą przerwą techniczną w polu serwisowym stanął Antonin Rouzier i dzięki jego dobrym zagrywkom jego drużyna prowadziła 8:5. Po kolejnej złej akcji Zbigniewa Bartmana, trener Andrzej Kowal postanowił, że zastąpi go Jochen Schoeps. Później kilka dobrych zagrywek Jurija Gladyra sprawiło, że powiększył on przewagę swojego zespołu do czterech „oczek” (12:8). Trener Andrzej Kowal poprosił o czas, ale jego drużyna nie potrafiła ruszyć z miejsca. Kędzierzynianie bezwzględnie wykorzystywali słabości przeciwnika, w którego szeregach poziom trzymał tylko Lotman. Natomiast goście świetnie spisywali się w polu zagrywki – po asie serwisowym Gladyra było już 20:13, a po punktowej zagrywce Grzegorza Pilarza na tablicy wyświetlał się wynik 22:14 dla przyjezdnych. Mistrz Polski zdołał zapisać na swoim koncie jeszcze tylko cztery punkty, a seta zakończył skuteczny atak Fontelesa.

Do trzeciego seta zawodnicy przystąpili bardzo nerwowo. Po stronie ZAKSY mnożyły się błędy, przez co gospodarze w mgnieniu oka zdobyli dwupunktową przewagę (3:1). Kędzierzynianie szybko uspokoili swoją grę i po chwili był już remis 4:4. Sytuacja jednak szybko się zmieniała, bo rzeszowianie po dobrej zagrywce schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:5. Podopieczni Andrzeja Kowala przez kilka następnych akcji utrzymywali trzypunktową przewagę, którą jeszcze powiększyli po bloku na Fontelesie (9:13). Trener Daniel Castellani był zmuszony wziąć czas na żądanie, co nie przyniosło oczekiwanego efektu. Dopiero po kilku minutach kędzierzynianie wzięli się za odrabianie strat i po drugiej regulaminowej przerwie doprowadzili do remisu 16:16. Decydująca faza seta była już bardzo zacięta. Raz prowadziła jedna, a raz druga drużyna. W samej końcówce po autowym serwisie Dominika Witczaka rzeszowianie odskoczyli na dwa „oczka” (24:22), ale goście nie złożyli broni i odrobili straty po dobrym ataku Rouziera i bloku na Zbigniewie Bartmanie. Szybko jednak podopieczni Castellaniego zeszli na ziemię, bo francuski atakujący zepsuł zagrywkę, a Lotman wybił piłkę po bloku – 26:24.



Czwarta odsłona stała pod znakiem zepsutych zagrywek. Siatkarze obu drużyn często mylili się w polu serwisowym, co negatywnie wpłynęło na jakość widowiska. Nie brakowało w nim jednak emocji, bo zawodnicy walczyli o bardzo ważne punkty. Rzeszowianie mieli szansę na zgarnięcie całej puli, ale jak się później okazało, nie wykorzystali jej. Seta szczęśliwie rozpoczęli kędzierzynianie, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Kilka minut później ich przewaga jeszcze wzrosła po tym, jak skutecznie zaatakowali Fonteles i Rouzier (13:8). Różnica punktów (raz mniejsza, raz większa) utrzymywała się już do końca partii. Najwięcej emocji przyniosła sytuacja, kiedy kędzierzynianie od stanu 15:20 stracili trzy kolejne „oczka”, wszystkie po własnych błędach. Wtedy trener Castellani, chcąc uspokoić swoich zawodników, poprosił o czas. Jego podopieczni wrócili na boisko i z chłodną głową doprowadzili do tie-breaka. Seta zakończył atakiem Antonin Rouzier (22:25).

Po efektownym starcie ZAKSY, która szybko wypracowała sobie trzypunktową przewagę (4:1), do głosu doszedł Olieg Achrem, który po trzech skutecznych kontratakach doprowadził do remisu po 4. Po asie serwisowym Bartmana rzeszowianie wyszli nawet na prowadzenie, które jeszcze oddali, ale tylko na chwilę. Od stanu 8:8 rozpoczęli ucieczkę. Nieoceniony w tym fragmencie spotkania okazał się Paul Lotman, po którego ataku było już 12:8. Kibice zdążyli się już przyzwyczaić, że w tym meczu sytuacja potrafi szybko się zmienić, więc nikogo nie zdziwiło, że ZAKSA dogoniła przeciwnika na jedno „oczko” (11:12). Jednak to było wszystko, co mieli do powiedzenia siatkarze z Opolszczyzny. Kolejne dwa punkty w secie zapisali na swoim koncie podopieczni Andrzeja Kowala, wygrywając tym samym cały mecz.

MVP spotkania został wybrany Paul Lotman (Resovia Rzeszów).

Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(27:25, 18:25, 26:24, 22:25, 15:11)

Składy zespołów:
Resovia:
Grzyb (1), Tichacek (2), Kosok (4), Achrem (15), Bartman (21), Kovacević (8), Ignaczak (libero) oraz Nowakowski (4), Lotman (15), Schoeps (4), Buszek (1) i Dobrowolski
ZAKSA:
Kapelus (2), Rouzier (26), Pilarz (2), Gladyr (10), Ruciak (8), Możdżonek (6), Gacek (libero) oraz Fonteles (16), Wiśniewski (1) i Zapłacki

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved