Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Komplet punktów dla jastrzębian

PlusLiga: Komplet punktów dla jastrzębian

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Pomimo problemów kadrowych, zawodnicy z Jastrzębia Zdroju oddali ekipie Trefla Gdańsk jedynie jednego seta. Mecz miał jednak dwa oblicza i po dwóch wyrównanych setach, w kolejnych dominowali już przyjezdni.

Mecz zaczął się od udanego ataku ze skrzydła kapitana zespołu gości, Michała Łasko. Później walkę na siatce wygrał Simon Tischer, co pozwoliło jastrzębianom na osiągnięcie dwupunktowej przewagi, którą utrzymali do pierwszej przerwy technicznej. Po powrocie na boisko gdańszczanie mieli problemy ze skończeniem ataku, w efekcie czego, po ataku w antenkę Michała Kamińskiego, Dariusz Luks poprosił o pierwszą przerwę na żądanie dla swojego zespołu (10:7). Po powrocie na boisko atakujący Trefla zaczął wykazywać się o wiele lepszą skutecznością, co zaowocowało znacznemu odrobieniu strat. Dalsza część seta to popis wspomnianego już Kamińskiego oraz Mateusza Miki, którzy swoimi atakami i zagrywką praktycznie we dwójkę „ciągnęli” grę Trefla. Głównie za ich sprawą gdańszczanie od stanu 18:20 zdołali wyjść na prowadzenie 21:20. Końcówka premierowej partii obfitowała w wielkie emocje i wspaniałe akcje ze strony obu drużyn, jednak ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy decydujący punkt zdobyli dzięki nieudanemu atakowi Michała Kubiaka (26:24).

Początek drugiego seta był bardzo wyrównany, aż do stanu 7:7. Wtedy to seria udanych akcji siatkarzy Trefla Gdańsk pozwoliła im na zbudowanie trzypunktowej przewagi (10:7). Taki rozwój wydarzeń zmusił trenera Bernardiego do poproszenia o czas dla swojego zespołu. Nie przyniósł oczekiwanego efektu, a gospodarze kontynuowali swoją wspaniałą grę. Brylowali zwłaszcza w elemencie bloku, który stał się prawdziwym utrapieniem jastrzębian. Problemy z jego sforsowaniem miał zwłaszcza Michał Kubiak, który wyraźnie nie był dzisiejszego dnia w formie. Widocznie tak też uznał trener Bernardi, wprowadzając w jego miejsce Krzysztofa Gierczyńskiego. Takiego bodźca widocznie potrzebowali siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy od stanu 15:19 zdołali wygrać trzy akcje z rzędu i znacznie zmniejszyć stratę do Trefla. W końcówce drugiej partii znów byliśmy świadkami wielu efektownych akcji, jednak tym razem większym sprytem wykazali się jastrzębianie, którzy mimo iż przegrywali 21:23, zdołali zwyciężyć 26:24. Trzeba jednak przyznać, że znacznie pomogli im w tym gdańszczanie, którzy w decydujących momentach popełnili wiele błędów własnych.

Wyraźnie zmotywowani zwycięstwem w poprzednim secie, jastrzębianie zaczęli trzecią odsłonę z wyraźnym animuszem. Bardzo dobrze prezentowali się zwłaszcza Michał Łasko i Matteo Martino, którzy w znacznej mierze przyczynili się do tego, że ich zespół szybko wyszedł na wyraźne prowadzenie, 8:4 dla przyjezdnych na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko obraz gry nie uległ zmianie, goście nadal dominowali we wszystkich aspektach gry, a z gdańszczan jakby uszło powietrze. Znów zaczęli popełniać zbyt wiele błędów własnych, czym znacznie ułatwiali grę swoim przeciwnikom. W ekipie Jastrzębskiego Węgla prawdziwy popis gry dawał przyjmujący reprezentacji Włoch, Matteo Martino, który brylował nie tylko w ataku, ale również raził zagrywką. Po jednym z jego asów serwisowych jastrzębianie prowadzili już 19:13. Dalsza część seta była już bez historii, goście spokojnie „dowieźli” prowadzenie do końca seta, którego udanym atakiem zakończył Michał Kubiak (25:14).



W czwartej partii jastrzębianie kontynuowali swoją spokojną, skuteczną siatkówkę, choć trzeba przyznać, że mniej więcej do pierwszej przerwy technicznej gdańszczanie dzielnie dotrzymywali im kroku. Wtedy jednak goście wrzucili „wyższy bieg” i zdecydowanie odjechali swoim przeciwnikom (16:10). Gospodarze mieli ogromne problemy ze sforsowaniem bloku swoich rywali. Nerwowa gra zaowocowała również kolejnymi błędami popełnianymi w praktycznie każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jastrzębianie cierpliwie dobijali praktycznie leżących już przeciwników (21:11), a wśród gdańszczan nie było zawodnika, który byłby w stanie poderwać swoich kolegów do lepszej gry. Końcówka czwartej partii była już jedynie formalnością, a ostatni punkt tego seta, jak i całego meczu, zdobył wprowadzony wcześniej Mateusz Malinowski (25:16). Tym samym gdańszczanie, obok częstochowian, nadal pozostają w tym sezonie bez zwycięstwa na własnym parkiecie.

MVP meczu wybrano Michała Łasko.

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 1:3
(26:24, 24:26, 14:25, 16:25)

Składy drużyn:
Trefl: Mika (20), Kamiński (8), Łomacz, Gawryszewski (6), Kaźmierczak (6), Żaliński (9), Rusek (libero) oraz Mikołajczak (1), Szczurek, Hietanen i Kaczmarek
Jastrzębski Węgiel:
Kubiak (10), Holmes (7), Martino (16), Polański (6), Tischer (6), Łasko (19), Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak (libero), Violas, Gierczyński (3), Malinowski (2) i Bontje

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved