Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Spotkanie za sześć punktów w Kielcach

PlusLiga: Spotkanie za sześć punktów w Kielcach

fot. archiwum

Do niezwykle ważnego pojedynku dojdzie w Kielcach, gdzie Effector podejmie akademików z Częstochowy. Dla gości będzie to ostatnia szansa, aby włączyć się do walki o play-off, a dla gospodarzy możliwość umocnienia swojej pozycji w czołowej ósemce.

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Effectora Kielce wydawała się być niemalże komfortowa, ale w ostatnich meczach podopieczni Dariusza Daszkiewicza urwali zaledwie jedno oczko Jastrzębskiemu Węglowi, przegrywając 2:3. Poza tym świętokrzyska ekipa nie sprostała czołowym zespołom PlusLigi, czyli Skrze Bełchatów, Resovii Rzeszów oraz ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. O ostatnim pojedynku z pewnością kielczanie chcieliby jak najszybciej zapomnieć, bowiem zostali rozbici w Bydgoszczy przez tamtejszą Delectę 0:3. O bezradności Effectora w tym spotkaniu świadczy chociażby drugi set, w którym bydgoszczanie pozwolili rywalom zdobyć zaledwie 14 punktów. Dodatkowo nie po myśli podopiecznych trenera Daszkiewicza potoczyły się inne mecze, w których trzy punkty podnieśli z parkietu olsztynianie oraz gdańszczanie, czyli drużyny bezpośrednio walczące z kielczanami o miejsce w czołowej ósemce.

Biorąc pod uwagę te wydarzenia, doskonale widać jak ważny dla świętokrzyskiej ekipy będzie pojedynek z outsiderem ligi, a następnie także z AZS-em UWM Olsztyn. – Przed nami dwa najważniejsze mecze w sezonie. Wskazuje na to układ tabeli. Postaramy się wygrać te spotkania, jednak z podobnym nastawieniem przyjedzie Częstochowa i Olsztyn – powiedział szkoleniowiec Effectora Kielce. – Musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na własną grę, unikać błędów oraz utrzymać wysoki poziom koncentracji – dodał na łamach strony klubowej kieleckiej drużyny Dariusz Daszkiewicz.

Jednak Wkręt-met pokazał już w spotkaniach z ZAKSĄ (2:3) i Resovią (3:2), że w siatkówkę grać potrafi. Podopieczni Marka Kardosa ostatnie kilka spotkań rozegrali we własnej hali, ale nie okazała się ona dla nich szczęśliwa, bowiem nie sprostali w niej Jastrzębskiemu Węglowi i urwali zaledwie seta Delekcie Bydgoszcz. Ważny pojedynek przegrali też przed tygodniem, kiedy również u siebie ulegli AZS-owi UWM Olsztyn. Mimo że premierową odsłonę rozstrzygnęli na swoją korzyść, to nie potrafili utrzymać równego poziomu gry i ostatecznie polegli 1:3. Obecnie mają zaledwie trzy oczka na swoim koncie i zamykają ligową tabelę. Wydaje się, że Effector to zespół w zasięgu akademików, ale nie będzie im łatwo pokonać gospodarzy, tym bardziej że najprawdopodobniej zagrają w Kielcach bez Grzegorza Boćka, który jest liderem częstochowskiego zespołu, a w klasyfikacji na najlepiej punktującego PlusLigi plasuje się na trzecim miejscu. Atakujący Wkręt-metu choruje na anginę i wszystko wskazuje na to, że w stolicy świętokrzyskiego koledzy będą musieli sobie radzić bez niego. Dodatkowo w niedzielnym meczu Młodej Ligi Marcin Janusz, po zderzeniu z innym graczem, złamał nos. Uraz ten nie przeszkodzi mu w występie w najbliższym spotkaniu, jednak zawodnik będzie musiał grać w specjalnej masce. Ponadto powoli do gry wraca Dawid Murek, który w Kielcach pojawi się w szerokim składzie, choć jeszcze nie jest gotowy do gry na skrzydle. Czy zatem osłabiony AZS będzie w stanie podjąć walkę z Effectorem?



Jako ciekawostkę można dodać fakt, że oba zespoły walczyły już raz ze sobą w tym sezonie. W Częstochowie lepsi okazali się siatkarze Effectora, którzy pokonali gospodarzy 3:0. Trzeba jednak zaznaczyć, iż było to bardzo dziwne spotkanie, bowiem akademicy w każdym z setów osiągali znaczącą przewagę i mieli szansę na korzystny wynik, lecz gubili się w końcówkach, w których zaprzepaścili szansę na zwycięstwo, chociażby w jednym secie. Może tym razem będzie inaczej? Wydaje się, że jest to ostatnia szansa dla podopiecznych trenera Kardosa na załapanie się do walki o fazę play-off, ale drużyna spod Jasnej Góry spokojnie podchodzi do tego pojedynku. – Będzie on tak samo ważny, jak każdy inny – uważa Kacper Piechocki. – Nie ma spotkań o nic, bo zawsze jest szansa na punkty. Pokazaliśmy już w paru meczach, że potrafimy grać i zrobimy wszystko, żeby pokazać się w kolejnym spotkaniu z dobrej strony. A jak będzie nasza dobra gra i jeśli popełnimy mało błędów, to będą też punkty – dodaje libero częstochowskiego zespołu.

Spotkanie w Kielcach obejrzy duet trenerski reprezentacji Polski – Andrea Anastasi i Andrea Gardini. Czy wpłynie to na postawę obu zespołów? Czy kielczanie po raz drugi wykażą wyższość nad częstochowską młodzieżą i zwiększą swoje szanse na awans do play-off? A może osłabieni podopieczni Marka Kardosa sprawią niespodziankę i zrewanżują się gospodarzom za wcześniejszą porażkę? Na te pytania odpowiedź poznamy jutro. Jednak już teraz można przypuszczać, że emocji i zaskakujących zwrotów akcji nie powinno zabraknąć.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved