Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jarosław Hausman: Wierzymy, że zespół się odbuduje

Jarosław Hausman: Wierzymy, że zespół się odbuduje

fot. archiwum

Na siódmej pozycji zakończyły pierwszą rundę rozgrywek I ligi kobiet siatkarki Budowlanych Toruń. - Przedsezonowy optymizm trochę w nas zgasł. Wierzymy jednak, że zespół się odbuduje - mówi prezes toruńskiej ekipy, Jarosław Hausman.

Siatkarki Budowlanych obiecująco rozpoczęły sezon ligowy, notując pięć kolejnych zwycięstw z rzędu. Dobra passa została jednak przerwana i ostatecznie pierwszą rundę rozgrywek torunianki zakończyły na siódmym miejscu w tabeli. – Przed sezonem postawiliśmy sztabowi szkoleniowemu i drużynie cel w postaci utrzymania się w I lidze. Optymizm, jaki pojawił się po pięciu pierwszych wygranych spotkaniach, trochę zgasł. Wierzymy natomiast, że zespół się odbuduje. Pierwsze, wygrane mecze z zespołami, które mogłyby z powodzeniem grać w ORLEN Lidze, wskazały na duży potencjał naszego zespołu. Tę ocenę nieco zmniejszyły porażki z ekipami teoretycznie – na co wskazywała tabela rozgrywek – słabszymi. W tym momencie nie wygląda to już tak dobrze, jak na początku sezonu – przyznaje prezes Budowlanych, Jarosław Hausman.

Jaka jest przyczyna słabszych występów torunianek? – Ostatni mecz, z Murowaną Gośliną (przegrany 0:3 – przyp. red.), pokazał, że dziewczyny wystraszyły się trochę wcześniejszych porażek. Zabrakło nam atutu, który był naszą siłą na początku sezonu – pełnego zaangażowania i walki o każdą piłkę. Tym właśnie wygrywaliśmy mecze z Chemikiem Police i Jedynką Aleksandrów Łódzki (odpowiednio 3:1 i 3:0 – przyp. red.). Później gdzieś się to zgubiło. Będziemy doszukiwać się przyczyn tego stanu rzeczy – dodaje Hausman i podkreśla, że na wyniki jego zespołu z pewnością wpłynęły też liczne kontuzje. – Problemy zdrowotne Aśki Sobczak do dziś wpływają na jej dyspozycję. Kłopoty ma również Kasia Ostrowska. Od czasu do czasu pojawiają się problemy, jak choćby w Murowanej Goślinie, u Gosi Kolankowskiej. Pomimo porażki w tym meczu, zagrała świetnie, ale później musiała być dość długo „reanimowana”, aby dojść do siebie. Z całą pewnością wszystkie kontuzje były przyczynami słabszych występów. Czas świątecznego i poświątecznego odpoczynku będzie jednak odpowiednim momentem, by dziewczyny powróciły do zdrowia.

Mimo jednak nie najlepszego, póki co, nastroju prezes nie traci wiary w swoje podopieczne. – Wiem, że najbliższe mecze będą trudne (Chemik, AZS UE Kraków – przyp. red.), ale myślę, że w kolejnych drużyna pokaże, iż ten potencjał nie został zmarnowany. Musimy szukać swoich szans w spotkaniach z tymi zespołami, z którymi przegrywaliśmy na wyjazdach – czyli z Wisłą Kraków, Wieżycą Stężyca czy AZS-em KSZO. W pozostałych pojedynkach również liczę na dobrą grę i niespodzianki w starciach z najlepszymi. Nie ma jednak co ukrywać, będzie to bardzo trudne – kończy Jarosław Hausman.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved