Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Są zasady, które dotyczą każdego

Jakub Bednaruk: Są zasady, które dotyczą każdego

fot. Cezary Makarewicz

- Jeśli nie sprawdzę się jako trener, a oni jako zawodnicy, w przyszłym roku nie będą dzwoniły telefony. Walczymy o przyszłość, staram się jednak presję i stres przerzucać z zawodników na siebie - mówi trener AZS Politechniki, Jakub Bednaruk.

Podchodzę do siebie z dystansem. To nie jest tak, że moje słowa są objawieniem. Przed sezonem przedstawiłem chłopakom swój pomysł i konsekwentnie się tego trzymam. Często rozmawiamy i słucham, co mają do powiedzenia. To już nie są czasy, że jest „jaśnie pan trener", krzyczący na zawodników i stojący nad nimi z batem. Co z tego, że „pan trener" był groźny, skoro za jego plecami robiliśmy takie numery, że głowa mała – twierdzi w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Jakub Bednaruk. W swoim zespole ma m.in. starszego od siebie Marcina Nowaka i kilku zawodników, których pamięta z boiska, gdy sam był rozgrywającym. – Nigdy nie byłem pierwszoplanową postacią. Niedawno dogrzebałem się swoich meczów. Gdy zobaczyłem, co wyrabiałem, aż złapałem się za głowę. Teraz jako trener nakrzyczałbym na rozgrywającego, gdyby coś takiego zagrał. Miałem tak dużo złych nawyków, na które nie zwracano mi uwagi… – przyznaje po latach trener warszawskiego zespołu.

Jakub Bednaruk twierdzi, że nie boi się, że jego siatkarze w pewnym momencie przekroczą granicę na linii trener-zawodnik.  – To są mądre chłopaki. Oczywiście w sobotę mogą pójść potańczyć i odstresować się. Ale nie jest tak, że na wszystko im pozwalam. Niech nikt nie myśli, że jest fajnie, bo chodzimy sobie po dyskotekach i pijemy browary. Nie. Są zasady, które dotyczą każdego – mówi szkoleniowiec AZS Politechniki, który przyznaje, że sam jest… trochę szalony. – Sam fakt, że z drugim trenerem Przemkiem Michalczykiem zakładamy tenisówki do garnituru, o czymś świadczy. W Bydgoszczy na mecz wyszedłem w tenisówkach i białym kapeluszu. Powiedziałem: „Panowie jest luz, jak wygramy z Delectą, jedziemy w tych butach do końca sezonu. Wygraliśmy 3:1 i nosimy tenisówki. Niektórzy mówią, że to nie wypada, ale mam to gdzieś – dodaje.

Cały wywiad Kamila Drąga w czwartkowym Przeglądzie Sportowym



źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved