Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Tomasz Wieczorek: Nie mieliśmy żadnej serii błędów

Tomasz Wieczorek: Nie mieliśmy żadnej serii błędów

fot. archiwum

Bydgoszczanie nie dali szans izraelskiej drużynie i pewnie wygrali w trzech setach w pierwszym meczu 1/16 Pucharu Challenge. - Nie spodziewaliśmy się tak łatwej przeprawy. Naszym przeciwnikom wyjątkowo nie szło - przyznał środkowy Tomasz Wieczorek.

Przed rozpoczęciem pierwszego pojedynku w hali Łuczniczka, w ramach 1/16 finału Pucharu Challenge, nietrudno było przewidzieć, iż zdecydowanym faworytem spotkania będą siatkarze Delecty Bydgoszcz. Niewielu jednak  spodziewało się tak łatwej przeprawy z izraelskim zespołem. Rywale popełniali momentami szkolne błędy, a wynik 25:9 w trzeciej partii nie przystoi drużynie, która rywalizuje na boiskach europejskich. Czy sami zawodnicy Delecty byli zaskoczeni aż tak nisko postawioną poprzeczką? – Nie spodziewaliśmy się tak łatwej przeprawy. Naszym przeciwnikom wyjątkowo nie szło. Zagraliśmy dobrą siatkówkę, bez błędów. Wyglądało to wszystko bardzo dobrze, dlatego też wynik jest taki, a nie inny – podkreślił Tomasz Wieczorek.

Każda z trzech partii starcia Delecty z Hapoelem Mate Asher miała podobny przebieg. Podopieczni Piotra Makowskiego bardzo szybko budowali kilkupunktową przewagę i kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, bawiąc się siatkówką. W pierwszym secie przy prowadzeniu gospodarzy 12:1 doszło nawet do sytuacji, iż znudzeni kibice, oczekujący większej ilości emocji, nagrodzili przeciwników brawami po udanej akcji. Czy wysoka przewaga nie utrudniała bydgoszczanom pełnej mobilizacji od pierwszej do ostatniej piłki w każdej z poszczególnych partii? – Ciężko tutaj mówić o utrudnianiu. Myślę, że wszyscy byliśmy skoncentrowani do końca, o czym świadczy wynik. Nie mieliśmy żadnej serii błędów ani rywal nie zdobywał kilku punktów z rzędu. Myślę, iż koncentracja została zachowana i nie było z nią problemów – zapewnił środkowy zespołu z grodu nad Brdą.

Wobec bardzo wysokiej dyspozycji w sezonie 2012/2013 zarówno na polskich, jak i europejskich parkietach Andrzeja Wrony i Wojciecha Jurkiewicza, Tomaszowi Wieczorkowi trudno jest „wskoczyć” do wyjściowego składu Delecty. W środę wychowanek Chemika Bydgoszcz otrzymał szansę dłuższego zaprezentowania swoich umiejętności na parkiecie. Główny zainteresowany pojawił się na boisku już w połowie pierwszego seta, a drugą partię rozpoczął w podstawowej szóstce, zastępując Wojciecha Jurkiewicza. – Zawsze jeżeli się gra, jest to dobre dla zawodnika. Cieszę się, że mogłem zagrać pół spotkania i zobaczymy jak to dalej będzie wyglądało – zaznaczył Tomasz Wieczorek.

W pierwszym pojedynku w Pucharze Challenge w składzie Delecty pojawił się również Marcin Wika, który powrócił do treningów po kontuzji. Tomasz Wieczorek pod nieobecność doświadczonego kolegi  z zespołu trenował na pozycji przyjmującego.  – Była taka wymienność pozycji. Sytuacja wymagała tego i jakoś musieliśmy sobie poradzić. W mojej opinii nie było źle – środkowy bloku potwierdził słowa głównego sternika Delecty Bydgoszcz, który chwalił jego postawę na przyjęciu.

W poprzednim sezonie Tomasz Wieczorek rywalizował na parkietach francuskiej PRO B. Środkowy powrócił jednak na „stare śmieci” i znów występuje w barwach Delecty. To właśnie w Bydgoszczy stawiał swoje pierwsze kroki w seniorskiej siatkówce klubowej. Zatem jakie odczucia towarzyszą jemu po powrocie do nowego-starego klubu? – Czuję się bardzo dobrze, zresztą jak zawsze w Bydgoszczy. Teraz jestem u siebie w domu i to na pewno sprzyja – zakończył swoją wypowiedź gracz Delecty.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved