Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Mariusz Żebrowski: Trzeba zmienić priorytety

Mariusz Żebrowski: Trzeba zmienić priorytety

fot. archiwum

Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla Gwardii Wrocław.  Wygląda jednak na to, że powoli wszystko wychodzi na prostą. - Najbliższe trzy, cztery mecze pokażą, gdzie my tak naprawdę jesteśmy - przyznał prezes klubu Mariusz Żebrowski.

Listopad 2012 był chyba jednym z najtrudniejszych miesięcy w ostatnich kilku latach…

Mariusz Żebrowski:Nie był prosty, to na pewno. I my bierzemy na siebie te porażki. Przegrywa tak naprawdę jednak drużyna. Zarówno trener, kibice i działacze mają ograniczony wpływ na to, co dzieje się na boisku. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasi siatkarze w listopadzie po prostu zawiedli. Ostatnie porażki po 0:3 czy 1:3 świadczą o tym, że nie było walki, na którą liczyliśmy. Można bowiem przegrać mecz wysoko, ale pod warunkiem, że widać walkę na boisku. Wtedy kibic i obserwator to doceni.

Pamięta pan, kiedy ostatnio taka passa się przytrafiła?

– Ostatni raz taką fatalną passę mieliśmy bodajże w I lidze. Przegraliśmy wtedy osiem spotkań z rzędu.

Teraz efekt był taki, że trenerem seniorów przestał być Ireneusz Kłos.

– Przyznam, że długo rozmawiałem z trenerem Kłosem. Mieliśmy tutaj do czynienia z merytoryczną oceną. Liczyliśmy, że może w kolejnym, może w następnym meczu uda się przełamać. Spotkania i punkty nadal jednak uciekały. Graniczną datą okazał się koniec pierwszej rundy, co spełniło zarazem to, o czym mówiłem przed sezonem.



Co było brane pod uwagę? Wyniki, czy może inne aspekty?

– Analizowaliśmy nie tylko wyniki. Powiedziałem otwarcie, że forma siatkarzy nie jest zadowalająca. Nie widać w nich było wiary w sukces. Na treningach chłopcy trenowali, ale nie dostrzegałem, żeby było to robione z entuzjazmem.

I to zadecydowało?

– Było kilka aspektów. Doceniamy to, co trener Kłos dla nas zrobił przez ostatnie trzy sezony. Z pewnością skorzystamy z jego dorobku i wiedzy. Nie oceniamy też jego dorobku wyłącznie na podstawie minionej rundy i porażek. Teraz czas na nową kartę, czyli trenera Piotra Lebiodę.

Przed sezonem mówiło się o walce o „czwórkę” w II lidze. Jakie są teraz cele Gwardii? Priorytety trzeba bowiem chyba trochę zmienić…

– Zgadza się, priorytety trzeba zmienić. Cel jest taki, żeby wygrać jak najwięcej spotkań. Jeżeli te mecze będą rozegrane na wysokim poziomie, każdy zawodnik będzie zadowolony ze swojego występu i włoży wszystkie siły w walkę o zwycięstwo, to ja mogę uznać, że dany przeciwnik faktycznie może być od czasu do czasu lepszy. Mamy za sobą połowę ligi i jeżeli drużyny takie jak KS Milicz czy TKS Tychy zdobyły po dwadzieścia parę punktów, to nie jest powiedziane, że teraz Gwardia nie może tyle zdobyć w drugiej części. Trzeba do wszystkiego podchodzić jednak ostrożnie. Najbliższe trzy-cztery mecze pokażą, gdzie my tak naprawdę jesteśmy.

Ten sezon pokazał, że jeśli chodzi o siatkówkę na Dolnym Śląsku, pod względem sportowym Gwardia nie jest już na pierwszym miejscu.

– To jest tak, że niektóre kluby się pojawiają, a potem znikają z siatkarskiej mapy. Pojawiają się takie sponsorowane przez jednego właściciela, stać ich na ściągnięcie kilku dobrych bądź bardzo dobrych zawodników. Nie uważam jednak, że to jest tzw. dorobek czy sukces klubu. Dla mnie takim jest ten, który ma wieloletnią historię, popartą pracą wychowawczą oraz szkoleniową. Gwardia ma grupy młodzieżowe, drugi zespół w III lidze i seniorów na drugoligowym poziomie. Jest to temat wielowarstwowy, więc można powiedzieć, że my mierzymy się z zupełnie innymi problemami.

*Cały wywiad z Mariuszem Żebrowskim z serwisie gwardiawroclaw.pl

 

źródło: gwardiawroclaw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved