Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Podział punktów w Krakowie

I liga K: Podział punktów w Krakowie

fot. archiwum

W Krakowie, w spotkaniu rozgrywanym w ramach 11. kolejki I ligi kobiet, siatkarki AZS UEK podejmowały u siebie zespół z Ostrowca Świętokrzyskiego. O wyniku spotkania zadecydował tie-break, który na swoją korzyść rozstrzygnęły miejscowe.

Początek seta pierwszego to wyrównana walka obu ekip (6:6). Dopiero dzięki atakom Małgorzaty Ślęzak, przyjezdnym udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie (7:9). Kolejne akcje, tak jak poprzednie, rozstrzygnęły na swoją korzyść siatkarki z Ostrowca. Skuteczna kiwka Katarzyny Brojek oraz efektowny atak z obejścia Gabrieli Buławczyk zmusił trenera Jacka Skroka do poproszenia o przerwę (11:16). Po niej jego podopiecznym udało się zablokować Agnieszkę Starzyk-Banach oraz wykonać kilka dobrych ataków ze skrzydeł (18:16). Podrażnione tym stanem rzeczy siatkarki drużyny gości zaczęły grać jeszcze lepiej, dzięki skutecznej grze blokiem i wysokiej skuteczności na siatce zdobyły kilka punktów z rzędu i wygrały tę partię gry do 17.

Drugi set rozpoczęła świetna gra przyjezdnych. Punktowe zagrania Katarzyny Brojek, popisowe obrony dające możliwość wyprowadzenia ataku oraz błędy miejscowych spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 8:2. Po błędzie ustawienia w szeregach ekipy z Ostrowca Świętokrzyskiego trener Dariusz Parkitny zmuszony był do wzięcia przerwy dla swoich podopiecznych (8:4). Jednak na wiele się to nie zdało. Podopieczne Jacka Skroka swoją bardzo dobrą grą szybko odrobiły straty, a po skutecznym bloku Katarzyny Urban i Magdaleny Fedorów wyszły na jednopunktowe prowadzenie (15:14). W dalszej części seta gra toczyła się punkt za punkt. Żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa „oczka”. W końcówce błędy gospodyń oraz dobra postawa Eweliny Świerszcz w polu serwisowym pozwoliły wyjść drużynie przyjezdnych na czteropunktowe prowadzenie (23:19). Jednak w kolejnych akcjach błędy przez nie popełniane spowodowały, że na tablicy wyników widniał remis. Zaciętą końcówkę siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego zdołały jednak rozstrzygnąć na swoją korzyść i tym samym wygrały do 26, a w meczu prowadziły już 2:0. 

Set trzeci, podobnie jak drugi, rozpoczął się od znakomitej gry siatkarek z ekipy gości. Pipe w wykonaniu Agnieszki Starzyk-Bonach, atak z prawego skrzydła Katarzyna Brojek oraz bezpośredni punkt z zagrywki Małgorzaty Ślęzak dały drużynie gości trzypunktowe prowadzenie (5:2). Wtedy też trener Jacek Skrok poprosił o czas. Mimo że po nim skutecznym plasem popisała się Agata Skiba, jej koleżanki nie były w stanie w żadnym elemencie dorównać rozpędzonym siatkarkom z Ostrowca (8:3). Zmuszony takim stanem rzeczy trener UEK-u wprowadził zmiany, jak się później okazało – bardzo skuteczne. Świetna zagrywka Ewy Matyjaszek-Mateli i mnożące się błędy po stronie przyjezdnych zmusiły trenera Dariusza Parkitnego do wzięcia czasu dla swojej drużyny (9:7). Na wiele się to nie zdało. Coraz lepsza gra miejscowych spowodowała, że siatkarki ekipy gości niczym zaczarowane stanęły w miejscu i nie były w stanie w żaden sposób przeciwstawić się rozpędzonym Eliteskom. Zmuszony bardzo złą grą swoich podopiecznych trener Dariusz Parkitny wprowadził na boisko wiele zmian, lecz one także na nic się zdały. Bardzo dobrze spisujące się na siatce zawodniczki AZS UEK, raz po raz punktując skutecznymi zagraniami, zdołały zdobyć aż dwanaście punktów pod rząd (16:9). Wysoką przewagę udało im się utrzymać do końca seta, którego wygrały do 17. 

Początek czwartego seta był walką punkt za punkt. Skuteczne ataki raz jednej, raz drugiej drużyny, nie pozwoliły wyjść żadnej z nich na więcej niż dwa oczka przewagi. Dopiero przy remisie 10:10 Natalia Piekarczyk zaserwowała w aut, natomiast przeciwniczki na to zagranie odpowiedziały asem serwisowym, co zmusiło trenera przyjezdnych do wzięcia czasu, który jednak nie pomógł w żaden sposób odbudować dobrej gry jego podopiecznych. Mnożące się błędy po stronie gości spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 17:14. Pipe w wykonaniu kapitan Katarzyny Wąsowskiej oraz atak ze środka Katarzyny Połeć spowodował, że siatkarki AZS UEK wygrały tę partię gry do 16 i tym samym doprowadziły do remisu w całym spotkaniu. Liczni kibice zgromadzeni w sali przy ulicy Rakowickiej mogli być świadkami pierwszego rozgrywanego przez Eliteski tie-breaka w sezonie.

W piątym i ostatnim secie rozpędzone gospodynie od początku górowały nad siatkarkami z Ostrowca. Liczne błędy po stronie gości i bardzo skuteczna gra w ataku miejscowych spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 3:1. Podrażnione takim stanem rzeczy siatkarki z ekipy gości zdołały doprowadzić do wyrównania 4:4. Przełomowym momentem w grze miejscowych okazał się być atak Katarzyny Urban, która zdobywając punkt na przełamanie, dała swoim koleżankom sygnał do walki. Kolejne zagrania, tym razem Katarzyny Połeć, a następnie Katarzyny Wąsowskiej, dały krakowskim siatkarkom trzypunktowe prowadzenie (9:6). Wtedy też trener Dariusz Parkitny poprosił o czas, jednak po nim miejscowe zaczęły grać jeszcze lepiej. Popisowa gra blokiem Aleksandry Król i Sandry Cabańskiej oraz kolejne akcje kapitan UEK-u dały pięciopunktowe prowadzenie ekipie gospodyń. Ostatnią odsłonę, a tym samym całe spotkanie zakończył atak w antenkę jednej z zawodniczek gości. Drużyna Elitesek, wygrywając w tie-breaku 15:8, zapisała na swoim koncie dwa kolejne punkty i tym samym awansowała na czwarte miejsce w tabeli I ligi kobiet.

W meczu z Ostrowcem nie pokazaliśmy charakteru, nie graliśmy zdecydowanie. Osobiście nie jestem zadowolony z dzisiejszej postawy mojego zespołu, w tym spotkaniu liczyliśmy na zdobycie pełnej puli punktów. Jesteśmy wyżej w tabeli, mamy bardziej doświadczone zawodniczki, więc nasza gra powinna wyglądać inaczej – komentował trener Skrok. Krakowskie siatkarki zdobywając kilkanaście punktów pod rząd w trzeciej partii spotkania pokazały na co naprawdę je stać. – Dopiero w trzecim secie pokazaliśmy to, czego brakowało nam od początku tego meczu, a mianowicie atak ze skrzydeł, w którym okazaliśmy się być lepsi od przyjezdnych. Nie wykorzystaliśmy zagrywki we własnej hali. Dopiero kiedy te wszystkie rzeczy zaczęły funkcjonować – i zagrywka, i atak, a w końcówce piątego seta blok – udało nam się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Można powiedzieć, że bardziej straciliśmy punkt, niż zdobyliśmy dwa. Tak naprawdę wyrwaliśmy te dwa punkty – przyznał trener miejscowych. Zapytany o element zaskoczenia w poszczególnych spotkaniach trener UEK-u powiedział: – Pierwsza liga coraz bardziej przypomina ekstraklasę, większość drużyn posiada statystyka, wymieniamy się nagraniami poszczególnych meczów, naprawdę ciężko jest czymś zaskoczyć przeciwnika – zakończył trener AZS UEK Jacek Skrok.

Eliteski AZS UEK Kraków – AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2
(17:25, 26:28, 25:17, 25:16, 15:8)

Składy zespołów:
UEK: Cabańska, Fedorów, Skiba, Wąsowska, Wawrzyniak, Król, Sroga (libero) oraz Urban, Połeć i Matyjaszek-Matela
Ostrowiec Św.: Brojek, Buławczyk, Piekarczyk, Starzyk-Banach, Kosiorowska, Ślęzak, Soja (libero) oraz Węgiełek, Szafraniak, Dydak, Stefańska i Świerszcz

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki i tabela I ligi kobiet.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-12-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved